Które pokolenie nie miało przeminąć?

Ostatnią rzeczą, którą chciałbym poruszyć w tym temacie, jest kwestia pokolenia, które wg słów Jezusa nie miało przeminąć, aż się to wszystko stanie. (Mat. 24:34). W Biblii słowo "pokolenie" występuje ponad 100 razy.
Tego słowa użył także Pan Jezus w wyżej wymienionym wersecie. Słowo to
użył ewangelista Mateusz kiedy wyprowadzał rodowód Pana Jezusa: Tak
więc wszystkich pokoleń od Abrahama do Dawida jest czternaście; od
Dawida do uprowadzenia do Babilonu - pokoleń czternaście; od
uprowadzenia do Babilonu do Chrystusa - pokoleń czternaście. (Mat.1:17)

Mateusz wspomniał, że od uprowadzenia Izraela do Babilonu, aż
do czasu przyjścia Chrystusa upłynęło 14 pokoleń. Ile lat przypada na
jedno pokolenie? Aby to stwierdzić wystarczy ustalić różnicę czasu
między deportacją Izraela do Babilonu a przyjściem Chrystusa. Następnie
otrzymaną liczbę lat, którą należy podzielić przez 14 pokoleń o których wzmiankuje Mateusz.
W efekcie uzyskujemy biblijną miarę długości trwania jednego pokolenia.
Jak wiemy z Pisma miały miejsce trzy deportacje Żydów do Babilonu:
Ludności zaś, jaką nakazał Nabuchodonozor uprowadzić do niewoli, było:
- w siódmym roku 3023 mieszkańców Judy
- w osiemnastym roku Nabuchodonozora 832 osoby z Jerozolimy

  1. w dwudziestym trzecim roku Nabuchodonozora 745 osób z Judy

   (Jer. 52:28-30, BT

Historycy podają objęcia władzy przez Nabuchodonozora w roku 606/605
p.n.e. Stąd siódmy rok panowania Nabuchodonozora przypada na 598
p.n.e., osiemnasty rok przypada na 587 p.n.e. a rok dwudziesty trzeci
na rok 582 p.n.e. Jezus objawił się jako Chrystus podczas chrztu
Janowego. Według danych z publikacji ŚJ miało to miejsce w roku 29 n.e.
(Będziesz mógł żyć..., s.138, §13). Które uprowadzenie do Babilonu miał na myśli Mateusz - skoro było ich trzy? Spróbujmy policzyć:

Jeśli Nabuchodonozor objął władzę w 606 roku p.n.e., a Pan Jezus
rozpoczął swą działalność w 29 roku n.e. to 606 +29 = 635 lat, gdy te
lata podzielimy przez 14 pokoleń otrzymujemy przeciętnie życie jednego
pokolenia 45 lat. Nie jesteśmy odosobnieni w zrozumieniu tematu
pokolenia. Jedna ze Strażnic zaniżyła to pokolenie do 37 lat:

Łatwiej nam na tej podstawie zrozumieć sens słowa "pokolenie" z
Ewangelii według Mateusza 24:34. W powszechnym użyciu "pokolenie"
oznacza: 1 wszystkich ludzi, którzy się urodzili i żyją mniej więcej w tym samym czasie; 2
przeciętny odstęp pomiędzy urodzeniem rodziców i ich dzieci, zwykle
dwadzieścia do trzydziestu lat. Które z tych znaczeń mógł mieć na myśli
Jezus? Z całą pewnością nie ostatnie z wymienionych, gdyż przy
pierwszym spełnieniu proroctwa "pokolenie" trwało od roku 33 aż do 70, czyli przynajmniej 37 lat..

Od roku 1914 dzieli nas już 83 lata. Jak widać to pokolenie
wyznaczone przez "niewolnika" już dawno minęło (1914 + 45 = 1959). Wg
Strażnicy pierwsze pokolenie wymarło (1914 +37 = 1951; drugie 1951+37=
1988). Czy Pan Jezus nie przyjdzie? Ależ tak, w wiadomym dla Boga
czasie. "Niewolnik" próbuje za wszelką cenę utrzymać podstawową naukę
ŚJ - jaką jest rok 1914 - która już dawno upadła:
Według
Psalmu 90:10 można życie ludzkie obliczać na siedemdziesiąt, a niekiedy
osiemdziesiąt lat. W tym stosunkowo krótkim okresie muszą się zmieścić wszystkie zdarzenia wyliczone przez Jezusa w odpowiedzi na pytanie o 'znak, kiedy to wszystko będzie miało się dokonać'.

Z powyższej wykładni Ciała Kierowniczego wynika, że ewangelista Mateusz
nie wiedział jak długo trwa jedno pokolenie. Tym samym "niewolnik"
przekręca Pismo ku swej własnej zgubie (1 Jana.2:18; 2 Piotr.3:16) i
tych którzy go słuchają. Poza tym co ma wspólnego długość życia
ludzkiego, z czasem trwania jednego pokolenia? "Niewolnik" po raz
kolejny podważa Boże Słowo, o czym już mogliśmy się przekonać wiele
razy.
Co prawda jedna ze Strażnic przestrzegała, że:

"Jezus nie zachęcał swoich naśladowców do podejmowania
prób wyliczenia dokładnego czasu trwania "tego pokolenia" (Ps. 90:10).
Zamiast kalkulować, ile lat maksymalnie jeszcze może pozostać do końca,
chrześcijanie powinni pamiętać o jego przestrodze: "Czuwajcie (...), bo
w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie"
(Mat.24:42-44)".

Jednak "niewolnik" napisał te słowa dopiero po niespełnionym
"proroctwie" o 1975 roku i w słowach tych napomniał swych poddanych,
którzy idąc jego tokiem rozumowania zaczęli zastanawiać się o jaki rok
tu chodzi. Poniższe słowa jednak nie pisał głosiciel, ale "niewolnik",
który za swego nauki próbuje obarczyć winą wiernych głosicieli:

Widać wyraźnie, że przez słowo "pokolenie" Jezus nie
rozumiał po prostu dzieci żydowskich urodzonych w 33 roku n. e. Łukasz
donosi, iż zapytany przez faryzeuszy o nadejście Królestwa, powiedział
następnie uczniom, że "musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to
pokolenie" (Łuk. 17:20-25). Z pewnością nie mogły go odrzucić nowo
narodzone dzieci. Ponadto przebieg dalszych wypadków wskazuje, że
"pokolenie", o którym mówił
Jezus według Mateusza
24:34, obejmowało jego słuchaczy i innych ludzi, którzy byli w stanie
obserwować spełnianie się jego słów od roku 33 aż do zburzenia
Jeruzalem.

Toteż jeśli chodzi o
zastosowanie słowa "pokolenie" w naszych czasach logicznie rzecz biorąc
nie może się ono odnosić do dzieci urodzonych w trakcie pierwszej wojny
światowej. Dotyczy naśladowców Chrystusa i innych, którzy obserwowali
tę wojnę oraz pozostałe zjawiska, jakie wydarzyły się zgodnie ze
złożonym "znakiem" podanym przez Jezusa. Część tych ludzi "nie
przeminie", aż dokona się wszystko, o czym prorokował Syn Boży włącznie
z nastaniem ostatecznego kresu obecnego niegodziwego systemu rzeczy.

Gdyby nawet przyjąć, że 15-letnie dzieci były na tyle dojrzałe, żeby pojąć znaczenie tego, co się wydarzyło w roku 1914,
to najmłodsi z 'tego pokolenia' mają już około 70 lat. A zatem
większość pokolenia, o którym mówił Jezus, już wymarła. Pozostali są
już w podeszłym wieku. Pamiętajmy jednak, że Jezus powiedział, iż
koniec obecnego złego świata nastąpi, zanim całkowicie przeminie to
pokolenie. Już samo to dowodzi, że do przepowiedzianego końca pozostało
niewiele lat.

A
jakie "pokolenie" według słów Jezusa "żadną miarą nie przeminie, aż się
wydarzą wszystkie te rzeczy"? Słowo to nie dotyczy jakiegoś odcinka
czasu, który różne osoby określały na 30, 40, 70, a nawet 120 lat;
chodzi tu raczej o ludzi - tych, co żyli na "początku bólów niedoli"
dręczącej ten skazany na zagładę system ogólnoświatowy. Jest to pokolenie ludzi, którzy widzieli, jak z wybuchem pierwszej wojny światowej ruszyła lawina tragicznych wydarzeń.

Jeżeli wyjdziemy z założenia, jakie wyłuszczono w
czasopiśmie "U. S. News and World Report" (wydanie z 14 stycznia 1980
roku, strona 56), a mianowicie, że "określone zdarzenie pozostawia
trwały ślad w pamięci dziecka co najmniej od wieku 10 lat", to obecnie żyje jeszcze ponad 13 milionów Amerykanów, którzy "przypominają sobie pierwszą wojnę światową".

Bieg wydarzeń światowych od roku 1914 harmonizuje z
proroctwami Jezusa Chrystusa i dowodzi, że od tego czasu sprawuje on
władzę. Już przeszło 70 lat przedstawiciele pokolenia XX wieku
żyjący od 1914* widzą spełnianie się wypowiedzi Jezusa z 24 rozdziału
Ewangelii według Mateusza Okres ten dobiega końca i przywrócenie raju
na ziemi jest już bliskie (Mateusza 24:32-35; por. Psalm 90:10).

Czy
nie przypominasz sobie, że gdy Jezus prorokował o tym okresie dni
ostatnich, jaki rozpoczął się w roku 1914, powiedział także: "Zaprawdę
powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, a wszystko to się stanie"
(Łuk. 21:32). Ludzie, którzy byli na tyle dorośli, by rozumieć, co działo się na świecie w roku 1914, dobiegają
obecnie
siedemdziesięciu lat. Liczebność tego pokolenia szybko topnieje, lecz
zanim wszyscy odejdą, temu systemowi musi być położony kres w walce
Armagedonu.

Kiedy zawiodły przepowiednie zamieszczone w książce, pt.: "Prawda, która prowadzi do życia wiecznego" (1968), zastąpiono ją inną publikacją: "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi"
(1982). Książki te były podstawowymi podręcznikami do prowadzenia, tzw.
'studiów biblijnych'. Niestety, również ta ostatnia pozycja musiała
ustąpić miejsca nowemu światłu. 'Błysnęło' ono w 1995 roku, na
kongresach Świadków Jehowy. Odtąd głosiciele prowadzą 'studia biblijne'
na podstawie książki: "Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego".
Co spowodowało tak nagłe zmiany? We wspomnianej książce, nie ma
najmniejszej wzmianki o pokoleniu, pamiętającym rok 1914. W jednej z
najnowszych Strażnic, znajdujemy ciekawy komentarz dotyczący tegoż
pokolenia:
Niektórzy słudzy Jehowy tak usilnie
pragną ujrzeć koniec złego systemu, że czasami spekulują, kiedy
wybuchnie "wielki ucisk", a nawet próbują to ustalić na podstawie długości życia pokolenia, które pamięta rok 1914.
(...) Sposób, w jaki Jezus używał słowa "pokolenie", nie dotyczy
odmierzania czasu, lecz odnosi się głównie do ludzi, którzy żyją w
danym okresie (...) Czy wobec tego wypatrywanie dat lub spekulowanie na
temat długości życia literalnego "pokolenia" może dać jakieś korzyści?
Bynajmniej! (...) Kiedy w roku 1914 Chrystus objął władzę w swym
Królestwie, Szatan został zrzucony na ziemię. Oznaczało to "biada [dla]
ziemi (...), ponieważ zstąpił do was Diabeł, pałając wielkim gniewem,
bo wie, że mało ma czasu" (Objawienie 12:12). W porównaniu z tysiącami lat rządów Szatana jest to naprawdę krótki czas.

"Niewolnik" podaje nowy sposób rozumienia słowa >pokolenie<. Pan Jezus powiedział: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.
Słowa "nie przeminie", "aż" oraz "stanie" (w znaczeniu: wydarzy się),
wyraźnie wskazują, że chodzi o pewien odcinek czasu. W Strażnicy
napisano jednak, że sposób w jaki Jezus używał słowa "pokolenie" nie
dotyczy odmierzania czasu, ale określenia ludzi żyjących w danym
okresie.

Druga rzecz zwracająca moją uwagę, to zmiana punktu odniesienia omawianych proroctw. Jeszcze do niedawna, przekonywano:
Zanim
ostatni członkowie pokolenia, które żyło w roku 1914, zejdą ze sceny
wydarzeń światowych, rozegrają się wszystkie przepowiedziane wydarzenia
łącznie z "wielkim uciskiem", w którym dobiegnie kresu obecny zły świat
(Mat. 24:21, 22,34).

Teraz, ilość czasu jaka została do Armagedonu, odniesiona została do
tysiącleci rządów Szatana. Zwróćmy uwagę na subtelną i może
niezauważalną w pierwszej chwili różnicę "Pokolenie". Napisanie wprost,
że upadła nauka o 1914 roku spowodowałaby przez wielu zrezygnowanie z
dalszych nauk tzw. "niewolnika".
Co to są za niektórzy słudzy Jehowy tak usilnie pragną ujrzeć koniec
złego systemu, że czasami spekulują, kiedy wybuchnie "wielki ucisk", a
nawet próbują to ustalić na podstawie długości życia pokolenia, które
pamięta rok 1914? Przecież żaden głosiciel nie pisał o roku 1914, ani o
pokoleniu. To kierownictwo cały czas przesuwało wiek ludzi, którzy
mogli coś pamiętać z tego wymyślonego roku. Potem napisano, że urodzili
się w tym roku, na koniec dostało się głosicielowi, że ma
nieuzasadnione pretensje do "niewolnika". Po wielu niespełnionych
datach, kierownictwa w Brooklynie wydłużyło sobie pokolenie do tysięcy
lat, przekonani o tym, że udało się im znowu oszukać tych prostych
niczego nie podejrzewających ludzi. Jednak nie do końca i na nic zdadzą
się poniższe zapewnienia:
Jehowa posługuje się do nauczania również anielskimi przedstawicielami, między innymi swym Pierworodnym, czyli "Słowem" (Jana 1:1-3) (...) To właśnie Jezus był zapewne "aniołem Bożym, który kroczył przed obozem Izraela" (...)
W dobie obecnej Jehowa posługuje się "niewolnikiem", by nauczać ludzi.
W roku 1931 klasa owego niewolnika przyjęła nazwę Świadkowie Jehowy. Od
tego czasu przyłączyły się do niej miliony osób, które również przyjęły
tę nazwę i zaczęły głosić o Królestwie Bożym. Niniejsze czasopismo -
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy - jest głównym narzędziem
"niewolnika" w dziele nauczania. Ale używa on również innych publikacji
- książek, broszur, traktatów oraz czasopisma Przebudźcie się!
Jehowa uczy swój lud przede wszystkim na cotygodniowym studium Biblii prowadzonym za pomocą Strażnicy. Czy traktujesz to zebranie jako sposobność odbierania pouczeń od Jehowy?

Podczas czytania Biblii, wiele razy spotykamy doniesienia o aniołach.
Ci posłuszni słudzy Boga, przekazywali Jego poselstwo prorokom i
apostołom. Jednak żaden z nich, nie popełnił najmniejszego błędu, kiedy
przekazywał treść proroctwa, objawienia czy snu. Czy "niewolnik",
powołujący się na samego Stwórcę, i aniołów Bożych, może szczycić się
podobną wiernością wobec Słowa Bożego?

Prorok Izajasz napisał: Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo Boga naszego trwa na wieki (Iz. 40:8).
Bóg nie kłamie, ani nie wprowadza nikogo w błąd. Nie czyni tego Pan
Jezus ani aniołowie. Bez względu na to kim się jest, nie można
zapominać o słowach wypowiedzianych przez wiernego proroka Daniela: Jest jednak Bóg na niebie, który objawia tajemnice (Dan 2:28). I tylko u Niego należy szukać ich wyjaśnienia.

Strażnica,(1979)tom C/18, s.24 (pokreślenie SN)

Strażnica, nr 5/1968, s.4 (pokreślenie SN)

Strażnica, tom C/18, s.24, r. 1979  (pokreślenie SN)

Strażnica, tom C/18, s.24 (1979) (podkreślenia-autora)

Przebudźcie się!, nr 1/1970, s.13 (podkreślenie autora)

Strażnica, tom CII/17, s.27 (1981) (podkreślenie autora)

Strażnica, nr 16/1989, s.14, §18   (tzn. urodzeni w 1914 r, gdyż Strażnica nie mówi "przed" lecz "od" 1914 - przyp. autora)

Strażnica, tom XCIII/ 3, s.21, (1972 r.) (pokreślenie SN)

Strażnica, 1 listopada 1995, nr 21, s.17, § 6; s.19, § 8,9) (kursywa i podkreślenie- autora)

Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, s.72 (pokreślenie SN)

Strażnica, 1 sierpnia 1995, nr 15, s. 13, § 21 (podkreślenie autora)

Strażnica, 1 sierpnia 1995, nr 15, s. 16, § 10 (pokreślenie SN)

Strażnica, 1 sierpnia 1995, nr 15, s. 17, § 13 (podkreślenie autora)