Jak reagować na głosy zapowiadające powtórne przyjście Jezusa?

Baczcie abyście się nie trwożyli

Wszystkie proroctwa na które mówią o przyszłości świata nie napełniają optymizmem, jednak ludzie znający swego Boga (Dan. 11:32) nie powinni wpadać z tego tytułu w depresje. Przecież to wszystko zapowiedział nasz Pan. Mówiąc o wojnach Pan Jezus ostrzegał, że wojny i wieści wojenne nie są dowodem jako czasu Jego przyjścia. Wyraźnie podkreślił, że to jeszcze nie jest koniec (Mat. 24:6). Tymi słowy przygotowywał nas abyśmy nie traktowali każdej wojny i wieści wojennych jako ostatniego sygnału. Strzeżmy się dwóch krańcowości:
Obojętne traktowanie proroctw, byłoby zlekceważeniem Bożego ostrzeżenia. Nadmierna wrażliwość, skłania do upatrywania znaków tam, gdzie ich nie ma.

Sygnałem końca będzie powszechne i jednoczesne wypełnianie proroctw. Uczucie radosnego oczekiwania, jakie wówczas ogarnie lud Boży, mimo bardzo trudnych warunków, nie będzie miało w sobie nic z chorobliwego lęku. Przeciwnie pomoże nam pewnie i z odwagą przejść przez ostatni odcinek drogi. Będzie to czas szczególnego świadczenia o naszym Bogu i naszej nadziei. Kościół w pierwszym wieku stał się widowiskiem świata, ale ich cierpienia przyczyniły się do tego, że cały ówczesny świat usłyszał Ewangelię i wielu ludzi oddało cześć naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi. To on przygotowywał swój Kościół słowami:
"Najpierw jednak Dobra Nowina musi być głoszona wszystkim narodom. Gdy was już będą prowadzić na przesłuchanie, nie martwcie się zawczasu, co macie mówić. Mówcie to, co wam w natchnieniu przyjdzie na myśl, bo to nie wy będziecie mówić, lecz Duch Święty. Wtedy brat wyda na śmierć brata, a ojciec syna; dzieci wystąpią przeciw rodzicom i wydadzą ich na śmierć. Wówczas was znienawidzą z mojego powodu, lecz kto wytrwa do końca zbawiony będzie" (Marka 13:10-13).
Nie wiemy jak wielkie prześladowanie będziemy znosić, jednak apostoł Piotr przygotowuje nas do nich: "Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej (1 Piotra 4:17).
Apostoł Paweł przypomina nam: "A nie tylko to, chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość, A cierpliwość doświadczenie, doświadczanie zaś nadzieję; A nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany" (Rzym. 5:3-5).

 

Rozpoznawajmy znaki czasu

Żydzi mieli dostateczną ilość dowodów na to, że nastał za ich dni czas pojawienia się Mesjasza. Jednak to, co robił i głosił Pan Jezus nie odpowiadało ogólnie przyjętej zasadzie kierowania tym wybranym narodem (5 Mojż. 7:7-9). Faryzeusze i Saduceusze główne ugrupowania religijne chciały go widzieć w innych szatach, i z mieczem w ręku. Jednak On pojawił się jako bezbronny. Jego siłą była miłość, jaką ofiarował za ludzkość. Bóg jest tym, który bada serca i zna nas najlepiej. Wybrał sobie tych, których sobie upodobał. Nie z jakiegoś klucza kościelnego, ale tych, którzy mieli szczere serce, a nie wielkie zasługi. Znaleźli się wśród nich pasterze owiec, którzy byli w pogardzie u książąt izraelskich tak jak prorok Amos, który się z nich wywodził. Człowiek nie ma prawa rościć sobie żadnych praw do występowania w imieniu Boga, jeśli Bóg się do niego nie przyznaje. Ci, którzy byli ustanowieni do przewodzenia trzody z biegiem lat zapomnieli o swych obowiązkach, ale bardzo rozbudowali swoje przywileje. Poniższa historia potwierdza tą zasadę:
"I przystąpili do niego faryzeusze i saduceusze, i kusząc, prosili go, żeby im pokazał znak z nieba. A On, odpowiadając, rzekł im: Gdy nastanie wieczór, mówicie: Będzie pogoda, bo się niebo czerwieni; A rano: Dziś będzie niepogoda bo się niebo czerwieni i jest zachmurzone. Oblicze nieba umiecie rozpoznać, a znamion czasów nie potraficie? Ród zły i cudzołożny domaga się znaku, ale znak nie będzie mu dany, chyba tylko znak Jonasza. I opuściwszy ich odszedł" (Mat. 16:1-4).
Został dany im znak Jonasza, kiedy Pan Jezus po trzech dniach zmartwychwstał, oni przekupili strażników, aby ogłosili kłamstwo: Powiedzcie, że uczniowie jego w nocy przyszli i ukradli go, gdy spaliśmy (Mat. 28:13).
Na nic zdał im się ten znak, ponieważ serce ich było dalekie od Boga. "Obłudnicy! Dobrze prorokował o was Izajasz w słowach: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak część oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi" (Mat. 15:7-9).

 

Nie rozpoznając znaków czasu!

Co to za przerażający zarzut! Może on dotyczyć również ciebie i mnie, gdyż często zdajemy się na ludzką interpretację zapominając o tym, co mówi Boże Słowo. Gdyby dziś przyszedł tak jak wtedy, widząc to wszystko zapłakał by nad swym ludem jak na Jeruzalem, widząc jak niektórzy ludzie postawili siebie i swe nauki nad Słowo Boże. "Gdybyś i ty poznało w tym to dniu, co służy ku pokojowi. Lecz teraz zakryte to jest przed oczyma twymi. Gdyż przyjdą na ciebie dni, że twoi nieprzyjaciele usypią wał wokół ciebie i otoczą, i ścisną cię zewsząd. Zrównają cię z ziemią i dzieci twoje w murach twoich wytępią, i nie pozostawią z ciebie kamienia na kamieniu, dlatego, żeś nie poznało czasu nawiedzenia swego" (Łuk. 19: 41-44). Słowa te spełniły się dokładnie w roku 70 roku ne.
Pan Jezus nawiązując do swego wtórnego przyjścia powiedział: "Tak i wy gdy to wszystko ujrzycie, wiedzcie, że blisko jest, tuż u drzwi" (Mat. 24:33). Trzy razy powtarza się w ewangeliach to stanowcze polecenie: gdy to wszystko ujrzycie. Słowo Boże pisze o tych dniach tak szczegółowo, aby Ci, którzy je czytają i traktują jako Słowo samego Boga, mogli rozeznać nadciągający czas. Ostrzega nas jednak przed wyliczaniem dnia Jego powrotu, gdyż nikt nie zna dnia i godziny. Kto myśli inaczej ten nie rozróżnia dwóch rzeczy:
_Tajemnicy o dokładnym terminie powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa.
_ Od wyraźnego objawienia okresu czasu, w którym to się stanie. Wy tedy baczcie, przepowiedziałem wam to wszystko (Mat. 24:42-44; Mar. 13: 23-37; Łuk. 21:34-36).

 

Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje!

"A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze" (Łuk. 21:28). Jakże pokrzepiające słowa dla tych, którzy doczekają tych dni. Przyjście Pańskie będzie najpiękniejszym dniem w dziejach świata. Dlaczego mielibyśmy żyć w lęku i strachu? Dobrze wiemy, gdzie jest miejsce bojaźliwych (Obj. 21:8). W miłości nie ma lęku. "Cóż na to powiemy? Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam? Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz? Jak napisano: Z powodu ciebie co dzień nas zabijają, Uważają nas za owce ofiarne. Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował. Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani mo­ce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym (Rzym. 8:31,35-39).
Tak wołał ten, któremu nie było cierpieć dla swego Pana. Przeszedł to wszystko na własnej skórze: "...nad miarę byłem chłostany, często znajdowałem się w niebezpieczeństwie śmierci. O Żydów otrzymałem pięć razy po czterdzieści uderzeń bez jednego. Trzy razy byłem chłostany, raz ukamienowany, trzy razy rozbił się ze mną okręt, dzień i noc spędziłem w głębinie morskiej. Byłem często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od rodaków, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustyni, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach między fałszywymi braćmi. W trudzie i znoju, często w niedosypianiu, w głodzie i pragnieniu, często w postach, w zimie i nagości" (2 Kor. 11:23-27).
Już nieraz wydawało się, że przeciwnik Boży odniósł całkowite zwycięstwo nad chrześcijanami. "Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która wszystko przewyższa, jest z Boga. Zewsząd uciskani, nie jesteśmy jednak pognębieni, zakłopotani, ale nie zrozpaczeni. Prześladowani, ale nie opuszczeni, powaleni, ale nie pokonani. Zawsze śmierć Jezusa na ciele swoim noszący, aby i życie Jezusa na ciele naszym się ujawniło. Zawsze, bowiem my, którzy żyjemy, dla Jezusa na śmierć wydawani bywamy, aby i życie Jezusa na naszym śmiertelnym ciele się ujawniło (2 Kor. 4:7-11).
"Niech życie wasze będzie wolno od chciwości; poprzestawajcie na tym, co posiadacie; sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę. Tak więc z ufnością możemy mówić: Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał; Cóż może mi uczynić człowiek? Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle". - uczył Pana Jezus (Mat. 10: 28) (Hebr. 13:5,6). Strach paraliżuje tych, którzy nie miłują i do końca nie poznali mocy Bożej.

 

Abyście przez pociechę Pism nadzieje mieli.

Apostoł Paweł w Liście do Rzymian zachęca nas tymi słowy: "Cokolwiek bowiem przedtem napisano, dla naszego pouczenia napisano, abyśmy przez cierpliwość i przez pociechę z Pism nadzieję mieli" (Rzym. 15:4). Mojżesz wlewał wiele otuchy i nadziei w serca Izraelitów, którzy weszli do ziemi obiecanej: Nie bójcie się ich, ani się nie lękajcie; Pan, wasz Bóg, który idzie przed wami, będzie walczyć za was tak samo, jak to na waszych oczach uczynił w Egipcie. A także na pustyni, gdzie, jak widziałeś, Pan Twój Bóg, nosił cię, tak jak ojciec nosi swoje dziecię, przez całą drogę, którą szliście, aż doszliście do tego miejsca (5 Mojż. 1:29-31). Choć otaczały ich liczne narody, przewyższali ich wzrostem, warownymi miastami, ale Jahwe był z nimi. Karał ich napominał, ale nie opuścił.
Podobnie zachęcał Jozue: "Nie bójcie się i nie lękajcie się, bądźcie silni i odważni" (Joz. 10:25. Życie proroków i ludu Bożego nie zawsze było łatwe, ale dobry Bóg, który ich wysyłał przygotowywał ich do tego. "Nie bój się ich, bo ja jestem z tobą, aby cię ratować! - mówi Pan" (Jer. 1:8). "Ale ty, synu człowieczy, nie bój się ich i nie bój się ich słów, chociaż cię otaczają ciernie i mieszkasz wśród skorpionów; nie bój się ich słów i nie drżyj przed ich obliczem, gdyż to dom przekory" (Ezech. 2:6).
Zasada Boża jest niezmienna, On pragnie od nas wiary i posłuszeństwa w to, co mówi na kartach Biblii. Zatem z nadzieją i ufności oczekujemy przyjścia naszego Pana i towarzyszących zjawisk na niebie i na ziemi (Mat. 24:29-31).
Mówił często i obszernie. Wypowiedzi dotyczące dni ostatnich zapisane są w poniższych rozdziałach: (Mateusza 24 i 25; Marka 13; Łukasza 17 i 21).

Podobieństwa

  • pszenicy i kąkolu, Mat. 13:24-30, 38-43
  • sieci, Mat. 13:47-50
  • dziesięciu pannach, Mat. 25:1-13
  • o dziesięciu minach, Łuk. 19:12-37
  • wiernym i niewiernym słudze, Łuk. 12:35-46; MAt. 24:45-51
  • niesprawiedliwym sędzi, Łuk. 18:1-8
  • wąskiej bramie, Łuk. 13:23-30

Bez wiary w Jego Słowo i bez radosnego oczekiwania na Jego powrót nie możemy być prawdziwymi chrześcijanami.

 

Czy powinniśmy oczekiwać dosłownego wykonania proroctw dotyczących powtórnego przyjścia Pana Jezusa?

Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie wystarczy przypomnieć niektóre proroctwa dotyczące Jego pierwszego przyjścia i dosłownym spełnieniem się.

  • Urodził się z dziewicy, Izaj. 7:14
  • Urodził się jako potomek Dawida, Izajasza 11:1
  • Urodził się w Betlejem, Mich. 5:1; Mat. 2:4,6
  • rzeź dzieci w Betlejem, Jer. 31:15; Mat. 2:16-18
  • Ucieczka i powrót z Egiptu, Ozeasza 11:1; Mat. 2:15
  • Jezus wychował się w Galilei, Iz. 8:23; Mat. 2:22-23,
  • Wjechał na oślęciu do Jerozolimy, Zach. 9:9; Mat. 21:4-5
  • Został zdradzony przez ucznia, Ps. 41:10; Ja 13:18
  • uczniowie Go opuścili, Zach. 13:7; Mat. 26:31
  • do picia podano mu żółć i ocet, Ps. 69:22; Mat. 27:34,48
  • kości Jego nie były łamane, 2 Mojż. 12:46; Jana 19:33,36