1914 - Historia interpretacji

HISTORIA INTERPRETACJI

Wszelkie idee mają swoją genezę. Szkoda tylko, że ich zwolennicy nie zawsze mogą poznać ich historię. Często nieznajomość pochodzenia i rozwoju danej idei wzmacnia wiarę w jej prawdziwość, nawet gdy jest fałszywa. Tego rodzaju ignorancja stanowi pożywkę dla fanatyzmu. Z drugiej strony wiedza o historycznym rozwoju idei nie zawsze musi ją obalić, lecz pozwala nam lepiej ocenić jej zgodność z prawdą. Najlepszym przykładem idei niezrozumiałej z powodu niewiedzy jej wyznawców jest interpretacja tak zwanych "czasów pogan" z Ewangelii według Łukasza 21:24.

Szerzej o tym temacie można przeczytać w książce "Kwestia czasów pogan" - dostępnej w naszej fundacji i na stronie www.

 

ZASADA "DZIEŃ ZA ROK"

"Długość okresu zwanego "czasami pogan", lub "wyznaczonymi czasami narodów" obliczono na 2520 lat. Kalkulacja ta oparta jest na tak zwanej zasadzie "dzień za rok", według której w proroctwach biblijnych czas liczy się zawsze jako "dzień za rok, podobnie jak na mapie centymetr równa się kilometrowi". W Biblii są dwa fragmenty, w których pewne prorocze okresy miały być liczone w ten sposób: Księga Liczb 14:34 (tak jak szpiedzy izraelscy przebywali w ziemi kananejskiej przez czterdzieści dni, podobnie Izrael musiał wędrować po pustyni przez czterdzieści lat, czyli jeden dzień za jeden rok), oraz Księga Ezechiela 4:6 (prorok miał leżeć na lewym boku przez 390 dni, a na prawym boku przez 40 dni, co miało obrazować odstępstwo Izraela i Judy przez tyleż lat, również licząc jeden dzień za jeden rok). Należy zauważyć, że Biblia sama każe nam w tych dwóch wypadkach tak interpretować proroctwa.

Ten sposób interpretacji proroctw został przyjęty przez niektórych rabinów żydowskich w celu wyjaśnienia "siedemdziesięciu tygodni" z proroctwa Daniela 9:24-27) , lecz ta zasada została wprowadzona dopiero w pierwszym wieku naszej ery przez znanego rabina Akibę ben Jozefa (50-132 r.) Jednak dopiero w dziewiątym wieku zasada "dzień za rok" została zastosowana do dłuższych okresów z księgi Daniela. Stosowało ją w ten sposób szereg rabinów, z których pierwszym był Nahawendi, który uznał 2300 dni z Dan. 8:14 za lata, licząc od zniszczenia Sylo (942 r. p.n.e.) do 1358 r. n.e. kiedy to miał przyjść oczekiwany Mesjasz. Podobnie też liczył on 1290 dni (Dan.12:11) jako lata, poczynając od zniszczenia drugiej świątyni w r. 70 n.e. otrzymując tę samą datę 1358 rok n.e.
Wkrótce inni rabini poszli w jego ślady, Saadia ben Jozef w tym samym stuleciu oraz Salomon ben Jeroham w dziesiątym wieku. Ten ostatni liczył 1335 dni-lat (Dan.12:12) od Aleksandra Wielkiego otrzymując datę 968 jako przypuszczalny rok odkupienia Izraela. Słynny rabin Raszi (1040 - 1105) kalkulował, że 2300 dni-lat miały skończyć się w roku 1352, kiedy to miał przyjść Mesjasz. Abraham bar Hijja Hanasi (1065-1136) spekulował, że okresy dni-lat 2300, 1290 oraz 1335 miały znaleźć swój epilog w różnych datach piętnastego wieku. Wielu innych uczonych żydowskich, nawet w dziewiętnastym wieku, obliczało różne daty przyjścia Mesjasza posługując się metodą "dzień za rok".
Joachim z Fiore (1130-1202), opat klasztoru Cystersów, był prawdopodobnie pierwszym chrześcijańskim komentatorem biblijnym, który odniósł zasadę "dzień za rok" do dłuższych okresów z ksiąg Daniela i Objawienia. Wykazał to w XIX wieku Charles Maitland w licznych artykułach. Na przykład obalił on teorię, jakoby 1260 dni z Księgi Objawienia 11:3 stanowiło 1260 lat, zaś po starannym zbadaniu sprawy wysunął wniosek, że "metoda 1260 lat (...) była w ogóle nieznana, aż do roku 1190, gdy przyśniła się szalonemu opatowi". Chociaż wielu dziewiętnastowiecznych zwolenników zasady "dzień za rok" usiłowało obalić twierdzenie Maitlanda co do późnego pochodzenia tej zasady, wszelkie ich starania spełzły na niczym. Z tych powodów nawet najlepiej wykształcony spośród jej zwolenników, duchowny E.B. Elliott po niezwykle starannym zbadaniu wszelkich dostępnych źródeł musiał przyznać, że: "w ciągu czterech pierwszych stuleci Ojcowie Kościoła Chrześcijańskiego interpretowali dni wymienione w Księdze Daniela oraz w proroctwach Apokalipsy dotyczących Antychrysta dosłownie jako dni, a nie jako lata." Jakkolwiek począwszy od czwartego wieku wielu komentatorów sugerowało, że owe 1260 dni mają mistyczne lub symboliczne znaczenie, lecz aż do XII wieku żaden z nich nie odnosił do nich reguły "dzień za rok". Nie stosowali jej także do innych okresów, z wyjątkiem "trzech i pół dni" z Księgi Objawienia 11:8, które wielu komentatorów począwszy od Mariusza Wiktoryna z IV wieku objaśniało jako trzy i pół roku. To wcale nie znaczy, że kierowano się tu regułą lub zasadą "dzień za rok". Dlatego Elliott omawiając kwestię 1260 dni musiał się zgodzić z Maitlandem, że pierwszym chrześcijańskim pisarzem, który do powyższego okresu odniósł regułę "dzień za rok" był Joachim z Fiore: "Jak widać pierwszą niedokładną próbę [takiej interpretacji] podjął pod koniec XII wieku Opat Joachim, zaś w XIV wieku poszedł w jego ślady zwolennik Wiklifa, Walter Brute."
Joachim, na którego prawdopodobnie wywarli wpływ żydowscy rabini, odnosił regułę "dzień za rok" do 1260 lat liczonych od Chrystusa, przy czym wierzył, że wkrótce zakończą się one z nastaniem "epoki Ducha Świętego". Nie wyznaczył żadnej konkretnej daty, lecz wydaje się, że oczekiwał tego wydarzenia w roku 1260 n.e. Po śmierci Joachima, "jego zwolennicy uznali [ów rok] za datę przełomu, rozpoczynającego nową erę, lecz gdy przeminął bez echa, niektórzy zupełnie stracili zaufanie do jego nauk."
Dzieła Joachima zapoczątkowały nową tradycję w dziedzinie interpretacji, w myśl której "zasada dzień za rok" stanowiła główną podstawę objaśniania proroctw.
W następnych stuleciach wyznaczano niezliczone daty drugiego przyjścia Chrystusa, przy czym większość z nich ustalano w oparciu o zasadę "dzień za rok". Większość protestanckich reformatorów uznawało tę zasadę, przyjęła się też powszechnie wśród protestanckich uczonych, co trwało aż do XIX wieku.

 

ZASADA DNI - LAT W ODNIESIENIU DO CZASÓW POGAN

Księga Objawienia 11:2,3 mówi o proroczym okresie 'czterdziestu dwóch miesięcy' lub 'tysiąca dwustu sześćdziesięciu dni', w którym 'dziedziniec świątyni został dany narodom (poganom), którzy będą deptać święte miasto przez czterdzieści dwa miesiące'. Niektórzy uczniowie Joachima skojarzyli te słowa z zawartym w Ewangelii według Łukasza 21:24 proroctwem o "czasach pogan", gdyż z pozoru wydawało się to rozsądne. Jednakże Objawienie 11:2,3 i 12:6,14 odnoszono do Kościoła chrześcijańskiego, zaś Jerozolimę lub "święte miasto" interpretowano jako Kościół rzymski. Niektórzy sądzili, że okres deptania tego świętego miasta skończy się w roku 1260, inni zaś wierzyli, iż to proroctwo odnosi się dosłownie do miasta Jerozolimy. Słynny lekarz i alchemik, Arnold de Villanova (ok. 1235-1313) utożsamił czasy pogan z okresem 1290 dni z proroctwa Daniela 12:11, licząc je od usunięcia żydowskich ofiar ze świątyni po zniszczeniu Jerozolimy przez Rzymian oczekiwał końca czasów pogan w czternastym wieku. Mocno przy tym sugerował się krucjatami twierdząc, że "jeśli koniec czasów pogan nie jest bliski, jakże "wierny lud" mógłby odebrać niewiernym Ziemię Świętą?".
Walter Brute, jeden z uczniów Wiklifa żyjący w Anglii przy końcu XIV wieku, twierdził, że czasy pogan rozpoczęły się "wkrótce po śmierci apostołów". Brute także liczył 1290 lat od zniszczenia Jerozolimy:

"Uważny czytelnik Ksiąg Kronik zauważy, że od zburzenia Jerozolimy i od rozproszenia świętego ludu, oraz od umieszczenia obrzydliwości, to znaczy Bożka Spustoszenia Jerozolimy w miejscu Świętym, gdzie poprzednio znajdowała się Świątynia Boża upłynęło 1290 dni, licząc jak to się powszechnie przyjmuje u Proroków [w księgach prorockich - przyp. red.] dzień za rok. Zatem czasy narodów pogańskich wypełniły się, kiedy (...) Bóg dopuścił, by deptali oni święte miasto przez czterdzieści i dwa miesiące."

Skoro według jego obliczeń czasy pogan dobiegły już końca, Brute sądził, że powtórne przyjście Chrystusa było bardzo bliskie.
Czas jednak mijał, a z nim odchodziło w przeszłość wiele wyznaczonych dat nadejścia Apokalipsy. Odtąd liczenie okresu 1260 lub 1290 lat od zburzenia Jerozolimy w 70 r. n.e. czy też od śmierci apostołów nie miało racji bytu. Datę wyjściową należało umieścić w jakimś późniejszym okresie. Niektóre grupy zwalczane przez Kościół rzymski jako heretyckie uważały siebie za "prawdziwy kościół" przedstawiony w 12 rozdziale Objawienia jako niewiasta błąkająca się po pustyni "przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni", to jest w czasie deptania duchowej Jerozolimy. Punkt wyjścia służący obliczaniu tego okresu umieszczano w czwartym wieku, przy czym pogląd ten powszechnie podzielali reformatorzy protestanccy. John Napier (1550-1617), wybitny szkocki matematyk i badacz proroctw, za początek tego okresu przyjął rok 300 lub 316, zaś jego koniec umieścił w drugiej połowie XVI wieku. Wkrótce pogan depczących święte miasto zaczęto utożsamiać z rzymskimi papieżami. Później znowu przesunięto tę datę na szósty lub siódmy wiek, kiedy to papieże zdobyli znaczną władzę. Na przykład w artykule zamieszczonym w 1796 roku w londyńskim "Evangelical Magazine", George Bell liczył 1260 lat od roku 537 lub 533 p.n.e. i przewidywał upadek Antychrysta (uważał, że jest nim Papież) w roku "1797 lub 1813". A oto co Bell napisał na temat 1260 lat:

"Miasto święte będzie deptane przez pogan czyli papistów, którzy chociaż nazywają się chrześcijanami, są poganami w swym kulcie i w swych praktykach; oddają cześć aniołom, świętym i obrazom oraz prześladują naśladowców Chrystusa. Ci poganie znieśli codzienną ofiarę i ustanowili obrzydliwość, która spustoszyła widzialny kościół Chrystusowy na okres 1260 lat."

Tekst ten powstał w 1795 roku, w czasie gdy trwała Rewolucja Francuska; niebawem francuskie wojsko uprowadziło Papieża do niewoli. Co ciekawe, kilku komentatorów z wyprzedzeniem około stu lat do pewnego stopnia przepowiedziało owe francuskie i włoskie wypadki. Najbardziej znanym ich przedstawicielem był szkocki pastor Robert Fleming, Jr. (1660-1716). Ze względu na trafność tych przepowiedni, komentatorzy biblijni powszechnie uznali rok 1798 za datę zakończenia wspomnianych 1260 dni. Podobny pogląd - z niewielkimi różnicami - wyznawał Charles Taze Russell, a także jego zwolennicy aż do roku 1930; jest również powszechny u Adwentystów Dnia Siódmego.
Zarówno Rewolucja Francuska (1789-1798), jak i chaos, który był jej następstwem w Europie rozbudziły wielkie zainteresowanie badaniem proroctw, tym bardziej, że niektóre z tamtych wydarzeń trafnie przepowiedziało kilku wykładowców proroctw biblijnych. Kulminacyjnym punktem rewolucji było obalenie siłą monarchii oraz proklamowanie Republiki w roku 1792. Za sprawą nowych radykalnych przywódców w samej Francji zapanował okres terroru i chaosu, zaś poza nią nastąpił niemal nieprzerwany okres podbojów wojennych, aż do roku 1815, kiedy to Napoleon poniósł klęskę pod Waterloo. Historycy zgodnie twierdzą, że Rewolucja Francuska stała się punktem zwrotnym w historii. Położyła kres długiemu okresowi względnej stabilizacji w Europie, obaliła istniejący porządek rzeczy oraz przyczyniła się do zmiany poglądów w sferze polityki i religii. Historyk R.R. Palmer oświadczył na stronie piątej wstępu do książki Geoges'a Lefebrre'a "The Coming of the French Revolution":
"Nawet obecnie, w połowie dwudziestego wieku, mimo rozmaitych wydarzeń, które nastąpiły za życia ludzi stosunkowo młodych (...) można stwierdzić, że Rewolucja Francuska z końca osiemnastego wieku była punktem zwrotnym w dziejach nowożytnej cywilizacji i odcisnęła swe piętno nawet na Ameryce oraz na innych częściach świata, w których kraje europejskie utraciły swoje dawne wpływy."
Ów rozpad europejskich instytucji politycznych i społecznych skłonił wiele osób do przekonania, że żyli w "dniach ostatecznych". Duchowni, politycy, prawnicy i ludzie innych profesji angażowali się w studia nad proroctwami. Opublikowano wówczas ogromną ilość literatury omawiającej proroctwa, zaczęto wydawać czasopisma na temat proroctw, zaś po obu stronach Atlantyku organizowano poświęcone proroctwom konferencje. W Anglii rozpoczęło się przebudzenie religijne, które wkrótce dotarło do Europy i Ameryki. W Ameryce punktem szczytowym owego przebudzenia był ruch Williama Millera. Drugi adwent przepowiadano na lata 1843, 1844 lub 1847, kiedy to przypuszczalnie miał dobiec końca okres 2300 dni-lat z proroctwa Daniela 8:14. W tej gorączkowej atmosferze zrodziła się także nowa interpretacja czasów pogan, w myśl której podwójnie liczono 1260 lat, co dało 2520 lat.

 

JOHN AQUILA BROWN

Pierwszym wykładowcą proroctw, który obliczył okres 2520 lat był John Aquila Brown w roku 1823. Jednakże nie utożsamiał on tego okresu z czasami pogan z Łukasza 21:24; sądził bowiem, że czasy pogan były okresem 1260 lat księżycowych równym 1242 latom juliańskim (patrz Tabela nr 1). Choć nie znaleziono żadnych danych biograficznych na jego temat, Brown wywarł duży wpływ na apokaliptyczne idee swoich współczesnych. To właśnie on zapoczątkował obliczanie 2520 lat, również jako pierwszy posłużył się 2300 dniami z Daniela 8:14 jako latami, licząc je od 457 r. p.n.e. do roku 1843 n.e. Brown po raz pierwszy swą chronologię opublikował w londyńskim miesięczniku "The Christian Observer" w 1810 roku. Uwaga badaczy proroctw zarówno w Anglii jak i w USA skupiła się na 1843 roku, jako na domniemanym końcu okresu 2300 lat. Inni komentatorzy wyznaczali ich koniec na rok 1844 (nawet sam Brown w późniejszym okresie), względnie na 1847 rok. Wszyscy zwolennicy Millera w USA jednomyślnie przyjęli rok 1843.
Chronologię Browna, w ramach której "siedem czasów" z czwartego rozdziału Księgi Daniela stanowiło okres 2520 lat opublikowano po raz pierwszy w 1823 w jego dwutomowym dziele pt. "The Even-Tide". Autor szczególnie podkreślił w nim swoje nowatorskie potraktowanie owego tematu.

"W minionych wiekach napisano na temat proroctw wiele uczonych ksiąg. Ja jednak podejmuję temat dotychczas nietknięty, polecając moje poglądy uwadze czytelnika, które bez wątpienia, wręcz na pewno pomogą opracować wykres proroczych okresów jako podstawę wypełnienia proroctw".

Swój wykład "siedmiu czasów" Brown oparł na czwartym rozdziale Księgi Daniela. Nigdzie nie odnosi on "siedmiu czasów" do proroczej kary skierowanej przeciw Izraelowi w Księdze Kapłańskiej 26:12-28; późniejsi komentatorzy postępowali odmiennie. Brown uważał, że "Nebukadnezar był typem królów tyrańskiej ziemi, a jego królestwo (przykładem) trzech innych następujących po sobie królestw, które miały powstać później." (Medo-Persja, Grecja i Rzym). "Siedem czasów" lub lat ucisku Nabukadnezara "należy zatem uważać za wielki tydzień lat tworzący okres 2520 lat, obejmujący czas panowania czterech tyrańskich monarchii; przy końcu tego okresu mieli jak Nebuchadnezar poznać, że 'Najwyższy panuje nad królestwem ludzkim i daje władzę, komu zechce". Brown liczył 2520 lat od wstąpienia na tron Nebukadnezara w 604 roku p.n.e. do 1917 roku, kiedy to "cała chwała królestwa Izraela objawi się w pełni".
Wkrótce inni komentatorzy utożsamili 2520 lat z "czasami pogan" z Łukasza 21:24. Jednym z tematów poruszanych podczas proroczych konferencji odbywających się od 1826 roku w Albury na południu Londynu (Albury Park Prophetic Conferences) było zagadnienie "czasów pogan". Już podczas pierwszego z tych zgromadzeń łączono je z okresem 2520 lat.
Tabela 1: Zastosowanie okresu 1260 dni-lat

Komentator

Data publikacji

Zastosowanie do lat

Uwagi

Joachim z Fiore

1195

1 - 1260

 

Arnold de Villanova

1300

74 - 1364

czasy pogan =1290 dni-lat = 1290 lat

Walter Brute

1393

134 - 1394

 

Marcin Luter

1530

38 - 1328

 

A. Osiander

1545

412 - 1672

 

J. Funck

1558

261 - 1521

 

G. Nigrinus

1570

441 - 1701

 

Aretius

1573

312 - 1572

 

John Napier

1593

316 - 1576

 

D. Pareus

1648

606 - 1866

 

J. Tilinghast

1655

396 - 1656

 

J. Artopaeus

1665

260 - 1520

 

Cocceius

1669

292 - 1552

 

T. Beverly

1684

437 - 1697

 

P. Jurieu

1687

454 - 1714

 

R. Fleming Jr.

1701

606 - 1848
758 - 2000

1260 lat = 1242 lat juliańskich

William Whiston

1706

606 - 1866

 

Daubus

1720

476 - 1736

 

J. Ph. Petri

1768

587 - 1847

 

Lowman

1770

756 - 2016

 

John Gill

1776

606 - 1866

 

Hans Wood

1787

620 - 1880

 

J. Bicheno

1793

529 - 1789

 

Fraser

1795

756 - 1998

1242 lata jul.

George Bell

1796

537 - 1797
553 - 1813

 

Edward King

1798

538 - 1798

 

Galloway

1802

606 - 1849

1242 lata jul.

W. Hales

1803

620 - 1880

 

W. Cunnighame

1813

533 - 1792

 

G. S. Faber

1814

606 - 1866

 

J. H. Frere

1815

533 - 1792

 

Lewis Way

1818

531 - 1791

 

W.C. Davis

1818

588 - 1848

 

J. Bayford

1820

529 - 1789

 

John Fry

1822

537 - 1797

 

John Aquila Brown

1823

622 - 1844

1260 lat księżycowych

Wielu komentatorów biblijnych liczyło "siedem czasów pogan" od uprowadzenia do niewoli króla Manassesa w roku 677 p.n.e. John Fry (1775-1849) wyraził taki pogląd w swym wydanym w 1835 roku dziele "Unfulfilled Prophecies of Scripture" (Niespełnione proroctwa Biblii). Czyniono tak dlatego, by ten okres dobiegł końca w tym samym czasie, co 2300 lat z Daniela 8:14, to jest w 1843 lub 1844 roku. William W. Pym w książce "A Word of Warning in the Last Days" (Słowo przestrogi na ostatnie dni), wydanej w tymże 1835 roku, przewidywał koniec "siedmiu czasów" w roku 1847. Co ciekawe, swą chronologię 2520 lat czasów pogan oparł zarówno na "siedmiu czasach" wspomnianych w 26 rozdziale Księgi Kapłańskiej jak i na "siedmiu czasach" z 4 rozdziału Księgi Daniela: "Innymi słowy, sądy zapowiadane przez Mojżesza będą trwać siedem czasów, czyli 2520 lat, zaś sądy objawione Danielowi dobiegną końca wraz z oczyszczeniem świątyni po upływie 2520 lat."
Niemiecki teolog, J.A. Bengel (1677-1752) wyznaczył rok 1836, toteż ci, którzy wiązali z tym rokiem swoje nadzieje dokładali starań, by "siedem czasów" skończyło się w tym samym roku. Jednym z nich był W.A. Holmes z Cashel, czemu dał wyraz w swej wydanej w 1833 roku książce "The Time of the End" (Czas Końca). Twierdził, że król asyryjski Asarhaddon uprowadził do niewoli króla judzkiego Manassesa w 685 roku p.n.e.; od tego roku liczył 2520 lat, co pozwoliło mu zakończyć "siedem czasów" w latach 1835-1836.
Edward Bickersteth (1786-1850), ewangelicki proboszcz z Watton w hrabstwie Hartfordshire, brał pod uwagę różne daty początku "siedmiu czasów":

"Jeżeli przyjmiemy, że niewola izraelska rozpoczęła się w 727 roku przed Chrystusem, podczas pierwszej deportacji Izraela dokonanej przez Salmanassara, to koniec owego okresu wypadłby na rok 1793, kiedy wybuchła Rewolucja Francuska. Jeśli założymy, że niewola zaczęła się w roku 677 przed Chrystusem, gdy zabrał ich do niewoli Asarhaddon (w tym samym czasie uprowadzono do niewoli Manassesa, króla Judy, 2 Królów 17:23,24. 2 Kron. 33:11) to koniec przypadł by na rok 1843. Jeśli oprzemy liczenie na roku 602 przed Chrystusem, kiedy to Jehojakim został zdetronizowany przez Nebuchadnezara, to koniec tegoż okresu wypadłby w roku 1918. Po zakończeniu każdego z tych okresów mogą mieć miejsce stosowne wydarzenia, dlatego zasługują one na to, by poświęcić im należytą uwagę."

 

CZASY POGAN W RUCHU WILLIAMA MILLERA

Czołowe brytyjskie dzieła na temat proroctw były masowo powielane w Stanach Zjednoczonych i wywarły ogromny wpływ na amerykańskich pisarzy zajmujących się tą problematyką, takich jak William Miller i jego współpracownicy. Większość ich poglądów na temat różnych proroctw - jeśli nie wszystkie - została zapożyczona od innych dawniejszych lub współczesnych komentatorów. Miller ucząc, że czasy pogan trwające 2520 lat skończą się w roku 1843, po prostu powtarzał cudze opinie. W dniach 14 i 15 października 1840 roku odbyła się w Bostonie Pierwsza Generalna Konferencja, w której programie znalazło się między innymi przemówienie Millera poświęcone chronologii biblijnej. Przedstawił w nim obliczenie, w myśl którego "czasy pogan", lub 2520 lat miały trwać od 677 roku p.n.e. do 1843 roku n.e. Kilka lat później, na stronie 11 "Apologii i Obrony Williama Millera" (1845) stwierdza:
"Z moich dalszych studiów nad Pismem Świętym wywnioskowałem, że siedem czasów pogańskiego panowania musiało rozpocząć się wówczas, gdy Żydzi jako naród utracili swoją niepodległość, co nastąpiło wraz z uprowadzeniem do niewoli Manassesa, datowanym przez najlepszych chronologów na rok 677 p.n.e....".
A oto inni zwolennicy Millera, którzy również położyli nacisk na 2520 lat: Richard Hutchinson, (wydawca pisma "The Voice of Elijah" [Głos Eliasza]), wyraził taki pogląd w broszurze "The Throne of Judah Perpetuated in Christ" (Tron Judy uwieczniony w Chrystusie) oraz Philemon R. Russell, jako redaktor "Christian Herald and Journal" uczynił to w wydaniu swego czasopisma z 19 marca 1940. Okres 2520 lat pojawia się także na wykresach, którymi posługiwali się milleryccy ewangeliści.

 

NELSON H. BARBOUR

Po "wielkim rozczarowaniu" roku 1844 ruch Millerystów rozpadł się na szereg grup adwentystycznych. Pierwotny ruch, "Evangelical Adventists" (Ewangeliczni Adwentyści) zdziesiątkowały liczne podziały. Niektórzy utrzymywali, że data była określona właściwie, lecz wiązano z nią błędne oczekiwania (tzn. wyczekiwano wówczas powtórnego przyjścia Chrystusa - przyp. tłum.). Spodziewano się "nieodpowiedniego wydarzenia we właściwym czasie". Takie stanowisko reprezentowała grupa nazwana później Adwentystami Dnia Siódmego. Miller i pozostali adwentyści otwarcie przyznawali, że czas został określony mylnie. Wielu zaczęło wyznaczać nowe daty (paruzji): 1845, 1846, 1847, 1853, 1854, 1866, 1867, 1873 itd. Ruch adwentystyczny ulegał dalszym podziałom, bowiem różne osoby opowiadały się za różnymi terminami (paruzji), podczas gdy inni nie widzieli potrzeby wyznaczania konkretnej daty Apokalipsy. George Storrs, jeden z byłych liderów ruchu Millera, działających w póżniejszej fazie jego działalności, utworzył w 1863 roku nową grupę pod nazwą "The Life and Advent Union" (Związek Życie i Adwent). Inny dawniejszy przywódca, Jonathan Cummings, ogłosił w 1852 roku, że otrzymał "nowe światło" na temat chronologii, i że drugiego adwentu należy się spodziewać jesienią 1853 lub wiosną 1854 roku. Wielu byłych millerystów przyłączyło się do Cumminngsa, on zaś publikował czasopismo "World Crisis" (Kryzys Świata). Wspólnie utworzyli nową denominację o nazwie "The Advent Christian Association" (Adwentowe Stowarzyszenie Chrześcijańskie) (później "The Advent Christian Church" [Adwentowy Kościół Chrześcijański]), która obok Adwentystów Dnia Siódmego jest dzisiaj najbardziej liczącą się adwentystyczną denominacją.
Nelson H. Barbour był współpracownikiem Millera, lecz po "wielkim rozczarowaniu" roku 1844 "stracił wiarę" i udał się do Australii, gdzie w okresie gorączki złota pracował jako górnik. W 1859 roku wrócił przez Londyn do Ameryki. "W czasie monotonnej podróży morskiej pewien angielski kapelan zaproponował systematyczne czytanie proroctw biblijnych, na co brat (Barbour) chętnie przystał". Podczas owej lektury odkrył on błąd w kalkulacji Millera. Dlaczego Miller umiejscawiał początek 1290 i 1335 dni-lat z Księgi Daniela o trzydzieści lat wcześniej niż w przypadku 1260 dni-lat? Czyż wszystkich tych okresów nie powinno się liczyć od jednej daty początkowej? Jeśli tak, to ciąg 1290 lat skończyłby się w 1828, a okres 1335 lat w roku 1873! "Zaraz po przybyciu do Londynu (w 1860 r.) udał się do biblioteki Muzeum Brytyjskiego, gdzie pośród wielu obszernych dzieł poświęconych proroctwom znalazł pracę Elliota "Horae Apocalypticae", która w owym czasie była typowym dziełem, opowiadającym się za rokiem 1866 jako terminem przyjścia Pana".
Elliot zamieścił w swej pracy sporządzoną przez duchownego Christophera Bowena tabelę "Biblijna Chronologia Świata" wykazując, że w roku 1851 upływał okres 5979 lat od stworzenia człowieka. Barbour dodał do 1851 roku brakujące lata i wyliczył, że 6000 lat upłynie w roku 1873. Uznał, że było to znakomite potwierdzenie jego własnej chronologii okresu 1335 lat.
Barbour po powrocie do Stanów Zjednoczonych próbował tym nowym terminem przyjścia Pana zainteresować innych ludzi. Od roku 1868 zaczął słowem i drukiem upowszechniać swe odkrycia. W roku 1870 wydał broszurę pt. "Evidences for the Coming of the Lord in 1873: or the Midnight Cry" (Dowody na Przyjście Pana w roku 1873; czyli Krzyk o północy), którego drugie wydanie cytowałem powyżej. Opublikował także serię artykułów na temat chronologii w miesięczniku "World's Crisis" (Kryzys Świata) wydawanym wówczas przez Milesa Granta. W 1873 roku zaczął wydawać własny miesięcznik pt. "The Midnight Cry"(Krzyk o północy), "którego nakład szybko wzrósł do 15000 egzemplarzy miesięcznie". Pismo to obwieszczało, że "Oblubieńca należy się spodziewać w 1874 roku". Gdy jednak rok ten przeminął bez echa, Barbour i jego zwolennicy byli bardzo zmartwieni:

"Gdy nadszedł rok 1874 i nie pojawił się żaden widzialny znak Jezusa w literalnych obłokach i w cielesnej postaci, zaczęto na nowo badać argumenty publikowane w "Krzyku o północy". Gdy nie stwierdzono uchybienia ani wady w obliczeniach, wówczas w wyniku krytycznej analizy Pisma Świętego, które wydaje się wskazywać na sposób przyjścia Chrystusa, wkrótce stwierdzono, że oczekiwanie powtórnego przyjścia Jezusa w ciele było błędem."

Jeden z czytelników "Krzyku o północy" B.W. Keith (później także jeden z autorów "Strażnicy Syjońskiej") "uważnie czytał xxiv rozdział Mat. posługując się nowym, dosłownym i bardzo dokładnym przekładem Nowego Testamentu, 'Emphatic Diaglott', gdy doszedł do wersetów 37 i 39 ku swemu zdumieniu zauważył co następuje: 'Jak było za dni Noego, tak będzie przy o b e c n o ś c i Syna Człowieczego'". Zauważył, że greckie słowo paruzja, zazwyczaj tłumaczone jako przyjście, tutaj przełożono na "obecność". To z kolei sprzyjało zachowaniu roku 1874, toteż Barbour i jego towarzysze zaczęli wówczas nauczać, że Chrystus rzeczywiście przyszedł w roku 1874, i był odtąd "niewidzialnie obecny": "To oczywiste, że chociaż sposób przyjścia Jezusa, jakiego się spodziewali, był błędny, mimo to jego czas wskazany w "Krzyku o północy" był właściwy, zatem Oblubieniec przyszedł jesienią roku 1874...". Twierdzili, że ponownie oczekiwano "nieodpowiedniego wydarzenia we właściwym czasie".

Jednakże to wyjaśnienie nie trafiło do przekonania większości czytelników "Krzyku o północy", stąd liczba czytelników spadła z 15000 do około 200. Barbour był przekonany, że właśnie zaświtał poranek Tysiąclecia, dlatego uznał że "Krzyk o Północy" nie jest już odpowiednim tytułem jego pisma. Oświadczył: "Może mi ktoś wyjaśni, jak do poranku pasuje 'Krzyk o północy'?" Wobec tego w październiku 1874 roku przestał wydawać to starsze czasopismo i wznowił je w czerwcu 1875 roku jako "Herald of the Morning" (Zwiastun poranka). W jednym z pierwszych egzemplarzy

LeRoy Edwin Froom, "The Prophetic Faith of Our Fathers" Washington, D.C., (Review and Herald Publishing Co., 1948), tom II s. 124.

Stosowanie do tego proroctwa zasady "dzień za rok" jest niewłaściwe, ponieważ nie wspomina się tam o dniach, lecz o tygodniach. Dla Żyda hebrajskie słowo "tydzień"- szawua, nie zawsze odnosiło się do okresu siedmiu dni. Szawua dosłownie znaczy "siedem". Żydzi mieli również siedem lub szawua lat (Księga Kapłańska 25:3,4,8,9). Kiedy chodziło o "tygodnie lat" zwykle dodawano słowo "lat", lecz nie zawsze. " W pozabiblijnej hebrajszczyźnie znaczenie "tygodni" w sensie "tygodni lat" pojawia się setki razy w "Księdze Jubileuszów" (ok. 150 rok p.n.e.) , w Misznie i Talmudzie. (Zobacz G.F. Hasel, "The Seventy Weeks of Daniel 9:24-27", (Washington, D.C.: Biblical Research Institute, 1976). Kiedy chodziło o "tygodnie dni" często dodawano słowo "dni", tak jak w innym miejscu proroctwa Daniela, gdzie znajdujemy termin szawua. (Dan. 10:2,3). Księga Daniela 9:24 po prostu stwierdza, że "siedemdziesiąt tygodni ustalono" i z kontekstu jasno wynika, że chodzi tu o "siedemdziesiąt tygodni lat". Zobacz "Aid to Bible Understanding" (Brooklyn, Nowy Jork: Watchtower Bible and Tract Society, 1971), s. 1473 i rozdział III "Kwestii czasów pogan", przypis 256 .

Froom. Tom II, s. 195,196

Ibid. s. 196

Charles Maitland, "The Apostles' School of Prophetic Interpretation (Londyn, 1849) ss. 37, 38.

E.B Elliott, "Horae Apocalipticae", wyd. 3 (Londyn 1947), tom III, s. 253.

Ibid. ss. 233-240

Ibid. s. 240. Dr LeRoy Edwin Froom, który był współczesnym obrońcą teorii dzień za rok, doszedł później do podobnego wniosku w swym obszernym dziele "The Prophetic Faith of Our Fathers". W Tomie I na s. 700 stwierdza: "W okresie minionych trzynastu stuleci tych siedemdziesiąt tygodni powszechnie postrzegano jako tygodnie lat. W ciągu pierwszego tysiąclecia ery chrześcijańskiej pisarze chrześcijańscy nie stosowali tej zasady w poszerzonym zakresie, wyjąwszy jedno czy dwa ujęcia 'dziesięciu dni' z Obj. 2:10 jako dziesięciu lat prześladowań oraz trzech i pół dnia z Obj. 11 jako trzech i pół roku. Lecz teraz Joachim po raz pierwszy stosuje zasadę dzień za rok do proroctwa o 1260 dniach."

Froom, tom I, s. 716

Ibid. ss. 717, 723, 727. Ta informacja oparta jest na dziele "De Seminibus Scripturarum", fol. 13 v, kol.2 (według Frooma), które zostało napisane w roku 1205 n.e. Rękopis ten jest znany jako Vat. Latin 3813.

Tractatus, cz. 2, rok 1300 n.e. Zobacz też Heinrich Finke, "Aus den Tagen Bonifaz VIII" (Munster 1902)str. CXVIII-CLI,CXLII oraz Froom, tom I, s. 756.

"Registrum" przetłumaczone w dziele Johna Foxe'a pt."Acts and Monuments", wyd 9. (Londyn, 1684), tom I, s. 547. Zobacz też Froom, tom II, s. 80.

Froom, tom II, s. 80.

John Napier, "A Plaine Discovery of the Whole Revelation of Saint John", (1593), ss. 64,65. Froom, tom II s. 458.

Artykuł Bella zatytułowany "Downfall of Antichrist" napisany 24 lipca 1795 r.

Ibid., s. 57. Froom, tom II, s. 742.

Dodatkowe uwagi na temat tej przepowiedni znajdziesz w rozdziale III.

Drugiego Adwentu oczekiwano podczas żydowskiego roku 1843/1844, licząc od wiosny do wiosny. Utrzymywano, że komentatorzy ze Stanów Zjednoczonych zupełnie niezależnie obliczyli datę zakończenia 2300 lat na rok 1843. Chociaż może to być prawdą, to nie można tego udowodnić i co ciekawe, londyński "Christian Observer" czasopismo wydawane od roku 1802, które często poruszało temat proroctw, miało również swe wydanie amerykańskie w Bostonie, które powtarzało bez wyjątku każdy artykuł za edycją brytyjską. Tak więc wiele osób w Stanach Zjednoczonych już w roku 1810 mogło przeczytać artykuł Browna na temat 2300 lat. Wkrótce potem data 1843 zaczęła pojawiać się w amerykańskich komentarzach dotyczących proroctw.

Być może niektórzy mogliby sprzeciwić się temu twierdzeniu z powodu tabeli na stronach 404 i 405 w "The Prophetic Faith of Our Fathers", tom IV. To prawda, że tabela ta zdaje się wskazywać na Jamesa Hatleya Frere jako na tego, który jako pierwszy napisał coś na temat 2520 lat już w 1813 roku. Jednakże ta część tablicy znajdująca się zupełnie po prawej na stronie 405 pod tytułem "Dating of other time periods", nie ma bliższego związku z kolumną "Publication date" ze s. 404. Podano tu tylko jaki był ogólny pogląd autora na temat innych okresów. Po za tym Frere nigdy nie twierdził, że czasy pogan (albo "siedem czasów") to okres 2520 lat. W swej pierwszej książce na temat proroctw "A Combined View of the Prophecy od Daniel, Esdras, and St. John" (Londyn, 1815) nie komentuje on 4 rozdziału Daniela, ani Łuk. 21:24. O "świętym mieście" z Objawienia 11:2 mówi, że jest to "widzialny kościół Chrystusa" i że "przez okres 1260 lat całe to miasto, oprócz wewnętrznych pomieszczeń świątyni, depczą swymi stopami poganie." (s. 87) Później Frere obliczył czasy pogan na 2450 lat od roku 603 p.n.e. do 1847 n.e. (Zobacz na przykład jego książkę pt. "The Great Continental Revolution, Marking the Expiration of the Times of the Gentiles A. D. 1847-8" (Londyn, 1848). Szczególnie ss. 66-78.
John A. Brown był oczywiście dobrze zaznajomiony z wieloma ówczesnymi pismami na temat proroctw, zaś Frere był w Anglii jednym z najbardziej znanych komentatorów. A zatem nie ma powodu, by wątpić w oświadczenie samego Browna o tym, że był pierwszym autorem w nowy sposób interpretującym te proroctwa.

John A. Brown, "The Even-Tide" (Londyn: różni wydawcy, 1823) tom II, ss. 134, 135; tom I, s. XLIII.

Henry Drummond, "Dialogues on Prophecy" (Londyn, 1987), tom I, ss. 33, 34. Słynny komentator William Cuninghame, występujący pod pseudonimem "Sophron", mówił wówczas, że Mede "brał pod uwagę dwa aspekty czasów pogan, polityczny i duchowy." (Księga IV.8). Następnie Cunninghame umiejscowił początek 2520 lat w roku, w którym według niego król asyryjski Salmanassar uprowadził do niewoli dziesięć plemion Izraela, to jest w 728 roku p.n.e. Czasy pogan miały zatem upłynąć w 1792 roku n.e. Cunninghame obliczył 2520 lat przez podwojenie 1260 lat, wcale nie odwołując się do "siedmiu czasów" z 4 rozdziału Księgi Daniela lub 26 rozdziału Księgi Kapłańskiej. W kolejnej dyskusji nawiązał do tych rozdziałów "Anastasius" (pseudonim Henry Drummonda). (ss. 324, 325). Joseph Mede, na którego powołał się Cunninghame, był wśród dawnych komentatorów - sprzed XIX wieku - najbliższym idei 2520 lat. A oto jego komentarz na temat czasów pogan: "Podnoszę jedynie następującą kwestię, albo Czasy Pogan, z nastaniem których zakończy się ucisk Żydów, są ogólnie Czasami Czterech Królestw, (to znaczy przepowiedzianymi Czasami Panowania Pogan), albo są to Czas, Czasy i pół Czasu czyli końcowy okres panowania Czwartego Królestwa..." Joseph Mede, "The Works", (Londyn, 1664), księga 4, s. 920. Jednakże Mede nie określił długości okresu panowania czterech królestw.

tego pisma (z września 1875 r.) Barbour opublikował swoją chronologię "czasów pogan", umiejscawiając ich koniec w roku 1914.

 

CHARLES TAZE RUSSELL

W roku 1870 Charles Taze Russell wraz z ojcem i kilkoma przyjaciółmi utworzył grupę studiującą Biblię w mieście Allegheny, w stanie Pensylwania. Grupa ta miała bliskie kontakty z niektórymi Adwentystami, między innymi z grupą z Allegheny, której przewodził Jonas Wendell oraz ze zborem George Storrsa z Nowego Jorku. Chociaż Russell wiedział, że niektórzy Adwentyści - na przykład Jonas Wendell - oczekiwali Chrystusa w 1873 lub 1874 roku, sam jednak miał inne zdanie i odrzucał wszelkie przepowiednie, aż do roku 1876. "Mniej więcej w styczniu 1876 zwróciłem szczególną uwagę na zagadnienie proroczych okresów, ponieważ odnosi się ono do (wyżej) omawianych nauk i nadziei. Zdarzyło się to w następujący sposób: otrzymałem pismo pt. "Zwiastun Poranka" przesłane mi przez jego wydawcę Pana N.H. Barboura". Russell ze zdumieniem stwierdził, że grupa Barboura doszła do podobnego wniosku w kwestii sposobu przyjścia Chrystusa, że będzie ono "takie jak złodziej [niespodziewane] i nie w ciele, lecz w postaci duchowej i niewidzialnej"... Russell natychmiast napisał do Barboura list na temat chronologii i nieco później w 1876 roku umówił się z nim na spotkanie w Filadelfii, gdyż miał tam w lecie załatwiać pewne interesy. Russell poprosił Barboura, by udowodnił mu, "jeśli może, że proroctwa wskazywały na rok 1874 jako na datę rozpoczęcia się obecności Pana i czasu 'żniwa'. Przybył i ja byłem zupełnie zadowolony z podanych dowodów", pisał później Russell.
Jest rzeczą oczywistą, że podczas tamtych spotkań Russell przyjął całą chronologię Barboura, włącznie z jego obliczeniem "Czasów Pogan". Jeszcze w Filadelfii Russell napisał artykuł "Kiedy się zakończą Czasy Pogan?" opublikowany w czasopiśmie Georga Storrsa "Bible Examiner"(Badacz Biblii), w wydaniu z października 1876 roku. Na podstawie "siedmiu czasów" z Księgi Kapłańskiej 26:27, 33 i 4 rozdziału Daniela ustalił długość Czasów Pogan na 2520 lat poczynając od 606 r. p.n.e., a kończąc na roku 1914, kiedy to "Jerozolima będzie wyzwolona na zawsze, a Żyd zwróci się do swego Wybawcy: 'Oto nasz Bóg, na Niego czekaliśmy i On nas wybawi". (Badacz Biblii s. 27).
Czego właściwie należało się spodziewać w roku 1914? W książce pt. "Nadszedł czas" opublikowanej w roku 1889 ( znanej później jako II tom Wykładów Pisma Świętego) na stronach 76-78 Russell ujmuje swe oczekiwania w siedmiu punktach:
"Po pierwsze, że w tym roku Królestwo Boże... obejmie pełną władzę nad światem a wkrótce potem zostanie 'ustanowione' na ruinach obecnych systemów."
"Po drugie, że ten, który ma prawo, aby objąć panowanie nad światem, wówczas będzie obecny jako nowy Władca Ziemi..."
"Po trzecie, że na jakiś czas przed końcem roku 1914 ostatni członek uznanego przez Boga Kościoła Chrystusowego, "królewskiego kapłaństwa", "ciała Chrystusowego" zostanie uwielbiony wraz ze swą Głową (Jezusem)..."
"Po czwarte, że od tego czasu Jeruzalem nie będzie dłużej deptane przez pogan, lecz powstanie z prochu Bożej niełaski do chwały..."
"Po piąte, że od tego czasu, lub nawet wcześniej, ślepota z części Izraela będzie usunięta, albowiem miała trwać tylko dotąd, "dopóki nie wejdzie pełnia pogan" (Rzym. 11:25)."
"Po szóste, że wielki czas ucisku, jakiego nie było odkąd istnieją narody, zakończy się powszechną anarchią... po czym strapiona ludzkość zacznie zaznawać pokojowych błogosławieństw "nowych niebios i nowej ziemi"..."
"Po siódme, że przed ową datą Królestwo Boże zorganizowane w mocy, będzie na ziemi i "połamie i pokruszy" posąg przedstawiający rządy pogańskie (Dan. 2:34) - i całkiem pochłonie władzę ich królów."
Były to faktycznie bardzo śmiałe przewidywania. Czy Russell naprawdę wierzył, że wszystkie te wydarzenia będą miały miejsce w ciągu następnych dwudziestu pięciu lat? Tak, naprawdę w to wierzył, uważał bowiem, że jego chronologia jest Bożą chronologią. W roku 1894 tak napisał na temat wyznaczonej daty, 1914 roku:

"Nie ma potrzeby zmieniać wyliczeń, nawet nie powinniśmy tego robić, ponieważ to nie są nasze daty, lecz Boże. Pamiętajmy jednak, że rok 1914 nie oznacza początku, ale koniec czasu ucisku."

W związku z tym sądzono, że "czas ucisku", rozpocznie się na kilka lat przed rokiem 1914, "nie później niż w roku 1910", zaś jego punkt kulminacyjny nastąpi w roku 1914.
Jednakże w roku 1904, na dziesięć lat przed rokiem 1914, Russell zmienił swój pogląd na temat czasu ucisku. W artykule opublikowanym w "Zion's Watch Tower" z 1 lipca 1904 roku, pt. "Powszechna anarchia - przed czy po październiku 1914 roku", dowodził, że czas ucisku nastanie po upływie października 1914 roku:

"Spodziewamy się, że anarchia, którą zakończy się okres wielkiego ucisku poprzedzający błogosławieństwa Tysiąclecia, nastąpi bardzo szybko po październiku 1914, naszym zdaniem "w jednej godzinie", "nagle". Nie należy się bowiem spodziewać, że zakończenie "naszego czterdziestoletniego" żniwa w październiku 1914, będzie miało coś wspólnego ze strasznym okresem anarchii, który według Pisma będzie udziałem chrześcijaństwa".

W wyniku tej poprawki, niektórzy czytelnicy doszli do wniosku, że w owym systemie chronologicznym mogą kryć się również inne błędy. Pewien czytelnik podsunął nawet myśl, iż bardziej poprawna jest chronologia opracowana przez biskupa Ushera, gdyż datuje ona zburzenie Jerozolimy na rok 587 p.n.e., a nie na 606 p.n.e. Wtedy koniec okresu 2520 lat wypadałby w roku 1933, a nie w 1914. Russell jednak ponownie dobitnie potwierdził swą ufność co do roku 1914 odwołując się zarazem do innych, równoległych dat: "Nie ma powodu, aby zmieniać tę datę: czyniąc to naruszylibyśmy oczywistą harmonię i paralelę zachodzącą między Wiekiem Żydowskim a Wiekiem Ewangelii".
W odpowiedzi na pytanie innego czytelnika, stwierdził: "Harmonia proroczych okresów stanowi jeden z najmocniejszych dowodów poprawności naszej chronologii. Zazębiają się one wzajemnie jak tryby doskonałej maszyny. Argumenty wyprowadzone z podobieństw zachodzących między Wiekiem Żydowskim a Wiekiem Ewangelii są tak precyzyjne, że zmiana chronologii choćby o jeden rok zniszczyłaby całą harmonię". Dalszych argumentów na poparcie tego stanowiska dostarczyli w swych artykułach bracia Edgar ze Szkocji. Widzimy zatem, że w roku 1904 Russell był w równym stopniu przekonany o słuszności daty 1914 jak w roku 1889, w którym pisał, że zrozumienie kwestii chronologii jest równoznaczne z posiadaniem "pieczęci na czołach", o których wspomina Księga Objawienia 7:3.
W miarę zbliżania się roku 1914 zauważamy coraz więcej ostrożności w przepowiedniach Russella. W odpowiedzi na pytanie pewnego badacza Pisma Świętego oświadczył w roku 1907: "Nigdy nie twierdziliśmy, że [nasze daty] są wiedzą, lub że są oparte na niepodważalnych dowodach, faktach, lub wiedzy; zawsze twierdziliśmy, że opierają się na wierze". Nietwierdził już, jak przed trzynastoma laty, że daty te są Bożymi datami; mogły okazać się zawodne. Russell brał nawet pod uwagę i taką możliwość, że w roku 1914 (lub 1915) nie nastąpi żadne z oczekiwanych wydarzeń:

"Załóżmy, że będzie zupełnie inaczej, niż się spodziewamy, że rok 1915 przeminie i świat pozostanie taki sam, "wybrani" nie zostaną "przemienieni", zaś cielesny Izrael nie zostanie przywrócony do łaski pod "Nowym Przymierzem".(Rzym. 11:12,15) Co wtedy? Czy nie będzie to dowód na to, że nasza chronologia jest błędna? Tak, oczywiście! Czy byłoby to wielkie rozczarowanie? Zapewne tak! (...) Jakże wielki cios! Jedna ze strun naszej "harfy" zostałaby zerwana! Tymczasem pozostałe struny naszej harfy, drodzy przyjaciele, pozostałyby doskonale ze sobą zestrojone, czym oprócz nas nie może się pochwalić żadne ze zgromadzeń ludu Bożego na ziemi."

Były też pewne niejasności co do roku zerowego (między rokiem 1 p.n.e., a 1 n.e.) Zastanawiano się, czy należy go uwzględnić w obliczeniach. Russell wskazał na tą kwestię już w roku 1904, lecz nabierała coraz więcej znaczenia w miarę zbliżania się roku 1914. Data 1914 była wynikiem zwykłego odejmowania cyfry 606 od 2520, lecz z czasem zrozumiano, że w naszym kalendarzu nie występuje żaden rok zerowy. Co za tym idzie, od 1 października 606 roku p.n.e. do 1 stycznia 1 roku n.e. minęło tylko 605 lat i trzy miesiące, a od stycznia 1 roku n.e. do października 1914 upłynęło zaledwie 1913 lat i 9 miesięcy, co w sumie daje 2519, a nie 2520 lat. W takim razie okres 2520 lat powinien upłynąć w październiku 1915, a nie jak dotąd uważano w październiku 1914 roku.
W roku 1913 wypowiadano się o roku 1914 z jeszcze większą ostrożnością. W Strażnicy angielskiej z 1 lipca 1913 roku, Russell opublikował artykuł pt. "Niech skromność wasza będzie znana", w którym ostrzega czytelników, by nie trwonili "cennego czasu i energii na dociekania, co się wydarzy w tym lub kolejnym roku, itd.". Stracił już zaufanie do opublikowanego wcześniej scenariusza przyszłych wydarzeń: "Bez względu na to, czy kościół zostanie skompletowany przed rokiem 1914, czy też nie, i tak jest to dobra nowina o łasce Bożej w Chrystusie". Jeszcze bardziej mgliście wyraża się na ten temat w numerze z 15 października 1913 roku:

"Oczekujemy czasu, kiedy władza nad światem zostanie przekazana Mesjaszowi. Nie możemy powiedzieć czy to nastąpi w październiku 1914 lub październiku 1915 roku. Możliwe, że błędnie obliczyliśmy liczbę lat. Nie możemy tego stwierdzić z całą pewnością. Nie wiemy. Nie jest to kwestia wiedzy, lecz wiary".

Wcześniej rok 1914 był "Bożą datą" i "zmiana chronologii choćby o jeden rok zniszczyłaby całą harmonię". Teraz "możliwe, że błędnie obliczyliśmy liczbę lat", i niczego na ten temat nie można twierdzić "z całą pewnością". Zwrot o 180 stopni!
Fakt, że Russell tracił wiarę we własną chronologię ujawnił się jeszcze wyraźniej w wydaniu "The Watch Tower" z 1 stycznia 1914 roku: " Jak już wykazano, wcale nie jesteśmy tacy pewni, czy rok 1914 przyniesie oczekiwane przez nas radykalne i nagłe zmiany". W tym samym numerze znajduje się artykuł pt. "Bliskie są owe dni", którego treść jest jeszcze wymowniejsza:

"Gdyby miało się okazać, że kościół nie zostanie uwielbiony do października 1914 roku, to będziemy chcieli zadowolić się czymkolwiek, co będzie wolą Pana. Jeśli minie rok 1915 i nie nastąpi zabranie kościoła, wielki ucisk na ziemi itp., niektórzy uznają to za klęskę. W naszym wypadku będzie inaczej... Jeśli Opatrzność zdecyduje, że ten czas przyjdzie za dwadzieścia pięć lat, to my się z tym pogodzimy. Jeśli październik 1915 roku przeminie i okaże się, że nadal tu jesteśmy i nic się nie zmieniło, a nawet świat coraz lepiej sobie radzi w rozwiązywaniu konfliktów, nie zanosi się na wielki ucisk, a kościół nominalny jeszcze się nie zjednoczył itp., to będziemy gotowi przyznać, że najwyraźniej w naszych obliczeniach pojawił się błąd. Podejmiemy wówczas dalsze studia nad proroctwami, aby go wykryć. Następnie zastanowimy się nad tym, czy przypadkiem nie oczekiwaliśmy nieodpowiedniego wydarzenia w stosownym czasie? Pan może do tego dopuścić."

Z kolei w wydaniu z 1 maja 1914 roku Russell zapominając o swych wcześniejszych wypowiedziach, oświadczył swoim czytelnikom, "iż wszystko, co przedstawiliśmy na tych łamach oraz w sześciu tomach "Wykładów Pisma Świętego" na temat czasów i pór, było jedynie pewną propozycją; nie twierdziliśmy tego kategorycznie, że to już wiemy, lecz sugerując, że "tak a tak" zdaje się nauczać Biblia."
Po upływie dwóch miesięcy doszło do tego, że Russell był bliski całkowitego odrzucenia swojej chronologii. Pewien kolporter zapytał Russella, czy "Wykłady Pisma Świętego" będą rozpowszechniane po upływie października 1914 roku; okazało się, że 'miał on pewne wątpliwości co do urzeczywistnienia się wszystkich oczekiwań związanych z październikiem 1914 roku'. Russell udzielił mu następującej odpowiedzi:

"Zakładamy, że również w przyszłości te książki będzie się sprzedawać i czytać, pod warunkiem, że wiek i dzieło Ewangelii się nie skończą... Nie ośmielaliśmy się twierdzić, że poglądy tam zawarte są nieomylne, lecz przedstawiliśmy pewien sposób rozumowania i obliczania dat, tak by każdy czytelnik miał prawo i przywilej to przeczytać, przemyśleć i wydać własną opinię. Za sto lat sprawa ta będzie nie mniej ciekawa, a jeśli czytelnik będzie potrafił lepiej [od nas] obliczać daty i rozumować, to z zainteresowaniem przeczyta to, co przedstawiliśmy".
Wydaje się, że Russell był gotów pogodzić się z faktem, że rok 1914 mógł okazać się pomyłką, i że jego pisma na ten temat będą miały dla badaczy Biblii żyjących sto lat później wyłącznie wartość historyczną.
Po wybuchu I wojny światowej Russell zaczął odzyskiwać zaufanie do swojej chronologii. Owa wojna niezupełnie pasowała do przepowiadanych przez niego wydarzeń, że czas ucisku będzie walką klasową między posiadaczami a robotnikami, co miało doprowadzić do ogólnoświatowej anarchii. Wojnę Russell uznał za wstęp do właściwych wydarzeń: "Uważamy, że socjalizm odgrywa najważniejszą rolę w obecnej wojnie, która przeobrazi się w największy i najstraszliwszy - prawdopodobnie ostatni - konflikt zbrojny w historii świata." W jakiś czas później napisał:

"Uważamy, że obecne utrapienie narodów stanowi zaledwie początek okresu wielkiego ucisku... Właściwym czasem ucisku będzie dopiero anarchia, która nastąpi po tej wojnie... Sądzimy, że owa wojna tak bardzo osłabi narody, iż nastąpi próba wprowadzenia w życie ideałów socjalizmu, na co zareagują władze itd., co doprowadzi do ogólnoświatowej walki klas i anarchii."

Ponadto Russell przekonywał, że chociaż miasto Jerozolima było nadal deptane przez pogan, mimo to czasy pogan naprawdę dobiegły końca:

"Ustały już prześladowania Żydów. Są oni wolni na całym świecie - nawet w Rosji. Piątego września, jeszcze przed upływem czasów pogan, Car Rosji wydał edykt do wszystkich Żydów zamieszkujących Imperium Rosyjskie, na podstawie którego religia żydowska ma być traktowana na równi z innymi religiami narodów Rosji, a jej wyznawcy mogą zajmować najwyższe stanowiska w rosyjskiej armii. Gdzie dzisiaj Żydzi są prześladowani? Gdzie są obecnie przedmiotem szyderstw? W obecnym czasie wcale nie są prześladowani. Uważamy, że faktyczne deptanie Jerozolimy się skończyło, ponieważ dobiegł już końca okres, w którym poganie deptali Żydów."
Russell w swoich przepowiedniach częściowo przewidział rewolucję socjalistyczną w Rosji w 1917 roku, oraz powrót Żydów do Palestyny. Jednakże nie przewidział masowych prześladowań narodu żydowskiego w Niemczech, w Polsce i w innych krajach podczas II wojny światowej.
Po wybuchu I wojny światowej Russell odzyskał zaufanie do swojej chronologii i zachował je aż do swej śmierci w dniu 31 października 1916 roku. Można to zilustrować fragmentami ówczesnych wydań czasopisma "The Watch Tower":

1 stycznia 1915:: "...ta wojna to przepowiedziana w Piśmie wojna wielkiego dnia Boga Wszechmocnego - 'dzień pomsty naszego Boga'".
15 września 1915: "Śledząc chronologię biblijną, stwierdzamy, że żyjemy obecnie w okresie brzasku wielkiego siódmego dnia...(Tysiącletniego sabatu - przyp. red.) Na każdym kroku potwierdzają to dzisiejsze wydarzenia".
15 lutego 1916: "W IV tomie 'Wykładów Pisma Świętego' dokładnie przewidzieliśmy obecne wydarzenia, lecz najgorsze jest jeszcze przed nami."
15 kwietnia 1916: "Wierzymy, że daty przez nas ustalone okazały się prawdziwe. Wierzymy, że zakończyły się czasy Pogan, Bóg zaś obecnie pozwala, by rządy pogańskie wzajemnie się wyniszczyły, co utoruje drogę dla królestwa Mesjasza."
1 września 1916: "Nadal jest dla nas oczywiste, że proroczy okres zwany czasami pogan, miał swój chronologiczny koniec w październiku 1914 roku. Fakt, że rozpoczął się wielki dzień gniewu Bożego nad narodami wskazuje na dokładne spełnienie się naszych oczekiwań."

Pierwsza wojna światowa zakończyła się w 1918 roku, lecz nie nastąpiła po niej powszechna rewolucja socjalistyczna i anarchia. Poza tym ostatni członkowie Kościoła Chrystusowego nie zostali uwielbieni, miasto Jeruzalem nadal pozostawało pod dominacją pogan. Królestwo Boże nie zniszczyło "mocy pogańskich", a "nowe niebo i nowa ziemia" nie położyły kresu problemom ludzkości. Żadna z siedmiu przepowiedni opublikowanych w książce pt. "The Time is at And" (Nadszedł czas) nie spełniła się.
Jedynym punktem zaczepienia była Pierwsza wojna światowa. Ponownie tłumaczono zwolennikom Russella, podobnie jak wcześniej Adwentystom i uczniom Williama Millera, że oczekiwali oni "nieodpowiedniego wydarzenia we właściwym czasie". Czy rzeczywiście wyznaczony czas był właściwy, skoro wszystkie przepowiednie zawiodły? Fakt, iż przewidywane zdarzenia nie nastąpiły był powodem głębokich rozterek wśród wielu sympatyków Russella. Kilka lat później J.F. Rutherford, jego następca na stanowisku prezesa Towarzystwa Strażnica stopniowo próbował wyjaśnić jakie proroctwa "rzeczywiście" zaczęły się spełniać począwszy od roku 1914.
Na zgromadzeniu w Cedar Point (5-13 września 1922) Rutherford wygłosił przemówienie pt. "Królestwo Niebios jest blisko", w którym przekonywał słuchaczy, iż Królestwo Boże "rzeczywiście zostało ustanowione w roku 1914", lecz odbyło się to nie na ziemi, lecz "w niewidzialnych niebiosach". W roku 1925 na poparcie tej tezy, przedstawił odpowiednią interpretację 12 rozdziału księgi Objawienia, twierdząc, że Królestwo Boże zgodnie z tym proroctwem "zostało zrodzone w niebiosach". Na tym samym zgromadzeniu w roku 1922 Rutherford po raz pierwszy przedstawił pogląd, że "w roku 1918, lub coś koło tego, Pan przyszedł do swej (duchowej) świątyni". Poprzednio Russell uważał, że niebiańskie zmartwychwstanie miało miejsce w 1878 roku. Natomiast w 1927 roku Rutherford przesunął datę tego wydarzenia na 1918 rok. Podobnie na początku lat trzydziestych Rutherford przeniósł datę niewidzialnej obecności Chrystusa z roku 1874 na rok 1914. W ten sposób niespełnione przepowiednie Russella zastąpił on "ciągiem niewidzialnych duchowych wydarzeń" związanych z latami 1914 i 1918. Organizacja Świadków Jehowy w osiemdziesiąt siedem lat po roku 1914 ciągle trzyma się wyjaśnień Rutherforda.

 

STRESZCZENIE

Interpretacja "Czasów Pogan" jako okresu 2520 lat liczonego od roku 607 p.n.e. (przedtem 606 p.n.e.) do roku 1914 n.e. nie została w cudowny sposób objawiona pastorowi Charlesowi T. Russellowi jesienią 1876 roku. Przeciwnie, idea ta ma swoją długą historię rozwoju sięgającą zamierzchłej przeszłości. Powstała w pierwszym wieku naszej ery, kiedy to rabin Akiba ben Josef jako pierwszy zastosował "zasadę dni-lat". Począwszy od dziewiątego stulecia ową regułą posługiwało się kilku rabinów żydowskich odnosząc ją do pewnych okresów z proroctwa Daniela. Joachim z Fiore, żyjący w dwunastym wieku, był prawdopodobnie pierwszym chrześcijaninem, który zasadę dni-lat zastosował do 1260 dni z proroctwa Daniela i Apokalipsy. Po śmierci Joachima okres 1260 lat zaczęto utożsamiać z "czasami pogan" z Łukasza 21:24 i ta interpretacja była rozpowszechniona wśród grup religijnych - także przywódców Reformacji - uznawanych przez Kościół rzymski jako heretyckie. W miarę upływu czasu zapowiadane wydarzenia nie spełniały się, wobec tego datę wyjściową okresu 1260 (lub 1290) lat przesuwano tak, żeby koniec tego okresu wypadł w niedalekiej przyszłości.
Pierwszy zastosował okres 2520 lat John Aquila Brown w 1823 roku. Opierał on swoje kalkulacje na "siedmiu czasach" Daniela, lecz nie utożsamiał tego okresu z "czasami pogan" z Łukasza 21:24. Wkrótce skojarzyli je ze sobą inni egzegeci. Brown liczył "siedem czasów" od roku 604 p.n.e. kończąc je w 1917 roku. Inni dziewiętnastowieczni komentatorzy obierali różne daty wyjściowe uzyskując różne daty końcowe. Niektórzy w swych obliczeniach posłużyli się biblijnymi "okresami jubileuszów" twierdząc, że czasy pogan obejmują okres 2450 lub 2452 lat (49 x 49 + 49). Tabela numer 2, zamieszczona poniżej, ukazuje, jak w XIX wieku stosowano okres 2520 (i 2450) lat. Wynika z niej, że niektórzy badacze proroctw byli bliscy uzyskania 1914 roku jako końcowej daty, chociaż po raz pierwszy opublikował ją Nelson H. Barbour w 1875 roku. Rzekoma data końca czasów pogan w roku 1914 zapewne poszłaby w niepamięć - podobnie jak całe mnóstwo innych, błędnie obliczonych dat - gdyby nie wybuch I wojny światowej. Charles T. Russell przejął chronologię Barboura podczas ich wspólnego spotkania w 1876 roku. Barbour miał wówczas 52 lata, podczas gdy Russell był stosunkowo młodym, dwudziestoczteroletnim mężczyzną. Chociaż wiosną roku 1879 zaniechali dalszej współpracy, Russell pozostał wierny chronologii Barboura, i odtąd rok 1914 stanowi dla naśladowców Russella kluczową datę, na której opierają swe objaśnienia proroctw biblijnych.

Ponieważ Barbour znał dzieła Johna A. Browna możliwe, że "poprawił" datę rozpoczęcia czasów pogan z 604 na 606 rok p.n.e., tym samym wyznaczył ich koniec na rok 1914. Barbour mógł równie dobrze zapożyczyć datę 606 p.n.e. od E. B. Elliotta. Co prawda Elliott wyznaczył początek czasów pogan w roku 707 p.n.e., mimo to przyznał, że " można je liczyć (...) od roku objęcia tronu przez Nebukadnezara i inwazji na Judę w roku 606 p.n.e." Elliott, tom IV, s. 238.

Zion's Watch Tower, 15 lipca, 1906, ss. 230, 231.

Ibid.

Wskazał na to również sam Russell: "...kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz (...) musiałem się od niego wiele nauczyć odnośnie czasu." Zion's Watch Tower, specjalne wydanie z 25 kwietnia 1894 roku, pt. "A Conspiracy Exposed", s. 100.

Zion's Watch Tower, lipiec 1894, przedruki, s. 1677.

Ibid., przedruki, s. 2876.

Ibid., przedruki, s. 3389.

Ibid., przedruki, ss. 3436-3438.

Ibid., przedruki, s. 3415.

Ibid., przedruki, ss. 3459, 3460, 3574-3579.

C. T. Russell, "The Time is at Hand", (Pittsburg: Watch Tower Bible and Tract Society, 1889), s. 169.

The Watch Tower, przedruki, s. 4067.

Ibid.

The Watch Tower, z 1 grudnia 1912, przedruki, s. 5141. Skoro I wojna światowa wybuchła w roku 1914 i rok ten został uznany za koniec czasów pogan, więc chcąc zachować 2520 lat, ich początek należało przesunąć z roku 606 na 607 p.n.e. Chociaż niektórzy zwolennicy Towarzystwa już od dawna na to wskazywali, (zobacz na przykład przypis na s. 32 książki Johna i Mortona Edgar pt."Great Pyramid Passages", wyd. II, r. 1924), Towarzystwo Strażnica wprowadziło tę niezbędną poprawkę dopiero w roku 1943, w książce pt. "The Truth Shall Make You Free" (Prawda was wyswobodzi) na s. 239. Zobacz też "The Kingdom is at Hand", s. 184.

The Watch Tower, przedruki, s. 5249.

Ibid., przedruki, s. 5328

Ibid., przedruki, s. 5373.

Ibid., przedruki, s. 5373, 5374.

Ibid., przedruki, s. 5450.

Ibid., 1 lipca 1914, przedruki, s. 5496.

Ibid., 15 sierpnia 1914, przedruki, s. 5516.

Ibid., 1 listopada 1914, s. 327.

Ibid., przedruki, s. 5568.

Ibid., przedruki, s. 5601

Ibid., przedruki, s. 5769, akapit 8.

Ibid., przedruki, s. 5852.

Ibid., przedruki, s. 5888, akapit 13.

Ibid., przedruki, s. 5950, akapit 5.

Zobacz strony 28, 29. Przez wiele lat wśród Świadków Jehowy dominował pogląd, jakoby "czas ucisku" (Mat.24: 21,22) rozpoczął się w 1914 roku. W nieco póżniejszym okresie wycofano się z tego stanowiska.

A.H. MacMillan, "Faith on the March" (Nowy Jork: Prentice Hall, Inc., 1957, s. 48).

"New Heavens and New Earth" (Nowe niebiosa i nowa ziemia), Brooklyn, Nowy Jork, Watch Tower Bible and Tract Society, 1953, s. 225.

"Birth of a Nation" (Narodziny narodu) w The Watch Tower, 1 marca 1925.

The Watch Tower z 1 października, 1922, s. 298; oraz z 1 listopada, 1922, s. 334.

"From Paradise Lost to Paradise Regained" (Od raju utraconego do raju odzyskanego), Brooklyn, Nowy Jork: Watch Tower Bible and Society, 1958), s. 192, akapit 30.

The Golden Age (Złoty Wiek), 1930 r., s. 503; 1934 r., ss. 379-380. Zobacz również książkę J.F Rutherforda "Prophecy" (Proroctwo), (Brooklyn, N.Y.: International Bible Students Association, 1929) s. 65.

Na s. 48 tej książki. Zacytowane w dziele Frooma, tom III, s. 576.

Edward Bickersteth, "A Scripture Help" wydane po raz pierwszy w roku 1815. Po roku 1832 Bickersteth zaczął nauczać i pisać na temat tych proroctw, dzięki czemu książka "A Scripture Help" była wielokrotnie wznawiana. Ten cytat pochodzi z wydania dwudziestego. (Londyn, 1850, s. 235).

William Miller, "A Dissertation on Prophetic Chronology" w: "The First Report of the General Conference of Christians Expecting the Advent of the Lord Jesus Christ". (Boston 1842, s. 5)

Froom, tom IV ss. 699-701, 726-737.

"Muszę otwarcie przyznać, że źle podałem ten czas, i nie chcę się usprawiedliwiać, choć kierowałem się czystymi pobudkami, co przyczyniło się dla chwały Bożej. Ufam, że Bóg wybaczy mi moje błędy i pomyłki .." "Wm. Miller's Apology and Defence", (Boston, 1845, ss. 33, 34. Było to szczere i pokorne wyznanie, doprawdy rzadko spotykane wśród samozwańczych proroków).

W roku 1964 grupa The Life and Advent Union połączyła się z the Advent Christian Church.

Nelson H. Barbour, "Evidences for the Coming of the Lord in 1873; or the Midnight Cry" wyd. 2 (Rochester, 1871), s. 32.

Ibid.

E.B. Elliot , "Horae Apocalypticae", wyd. 4 (Londyn, 1851), tom IV, s. 236.

Herald of the Morning, sierpień 1879, s. 28 i wrzesień 1879, s. 36

Zion's Watch Tower, październik i listopad 1881, s. 3.

Ibid.

Ibid. Także Zion's Watch Tower, luty, 1881, s. 3.

Zion's Watch Tower, kwiecień 1880, s. 7.

 

 

 

Komentator

Publikacja

Data

Zastosowanie 2520 (2450) lat

Uwagi

John Aq. Brown

"The Even FIDE..."

1823

604 p.n.e. - 1917 n.e.

= "siedem czasów" Dan. 4 r.

Wm. Cunninghame

"Dialogues on prophecy", tom I

1827

728 - 1792

= sprawozdanie z konferencji na te­mat proroctw w Albury Park 1826-1830

H. Drummond

"Dialogues on prophecy"

1827

722 - 1798

 

G. S. Faber

"The Sacred Calendar of Prophecy"

1828

657-1864

 

Alfred Addis

"Heaven Opened"

1829

680 - 1840

 

William Digby

"A Treatise on 1260 Days"

1831

723 - 1793

 

W.A. Holmes

"The Time of the End"

1833

685 - 1835

 

M. Habershon

"A Dissertation ..."

1834

677 - 1843

 

John Fry

"Unfulfilled Prophecies..."

1835

677 - 1843

 

Wylliam W. Pym

"A Word of Warning..."

1835

673 - 1847

 

William Miller

"The First Report of the General Conference"

1842

677 - 1843

 

Th. R. Birks

"First Elements of Sacred Prophecy"

1843

606 - 1843

czasy pogan = 2450 lat

Wm. Cunningame

"The Fulfilling"

1847

606 - 1847

czasy pogan = 2452 lata (zmiana poglądu z 1827)

J.H. Frere

"The Great Continental Revolution"

1848

603 - 1847

czasy pogan = 2450 lat

E. Bickersteth

"A Scripture Help"

1850

727 - 1793
6 02 - 1918

inna wersja Bickersteth'a - 677-1843

E. B. Elliott

"Horae Apocalypticae", tom 4
"The Watch Tower"

1851

1856

727 - 1793

727 - 1793

 

czasopismo

R. C. Shimeall

"Our Bible Chronology"

1859

652 - 1868

 

J.S. Phillips

"The Rainbow" wydanie z 1 marca

1865

652 - 1867

czasopismo wydawane przez Williama Leask'a, a później przez J.B. Rotherhama

"J.M.N."

"The Rainbow " wydanie z 1 kwietnia

1865

658 - 1862
647 - 1873

j.w.

W. Farrar

"The Rainbow" wydanie z 1 listopada

1865

654 - 1866

j.w.

Joseph Baylee

"The Times of the Gentiles"

1871

623 - 1896

 

"P.H.G."

"The Quarterly Journal of Prophecy", kwiecień

1871

652 - 1868
649 - 1871

periodyk wydawany przez Horacjusza Bonara

Edward White

"Our Hope", lipiec

1874

626 - 1894

periodyk wydawany przez Williama Maude. Artykuł White'a był przedrukiem z roku 1866

N.H. Barbour

"Herald of The Morning" wrzesień, październik

1875

606 - 1914

periodyk wydawany jest przez Nelsona H. Barbour'a

C. T. Russell

"The Bible Examiner" - październik

1876

606 - 1914

czasopismo George'a Storrsa

E. H. Tuckett

"The Rainbow", sierpień

1877

650 - 1870
651 - 1869

 

M.P. Baxter

"Forty Coming Wonders"

1880

620 - 1900

piąte wydanie

H.G.Guinness

"Light for the Last Days"

1886

606 - 1915
604 - 1917
598 - 1923
587 - 1934

publikujemy tutaj tylko niektóre z wielu kalkulacji jego autorstwa

W.E. Blackstone

"The Weekly Evangel", z 13 maja

1916

606 - 1915
595 - 1926
587 - 1934

artykuł zawiera poglądy autora publikowane przed wieloma laty

Tabela 2 Zastosowanie okresu 2520 (lub 2450) lat