Chrzest

Kto uwierzy a ochrzci się...



Droga Redakcjo!
W 1985 roku na jednym z kongresów organizowanych przez Świadków Jehowy przyjąłem chrzest. Przed zanurzeniem w wodzie mówca postawił dwa pytania, na które odpowiadaliśmy zbiorowo. Pytania te brzmiały następująco:

Pytania do chrztu w Organizacji

1. Czy na podstawie ofiary Jezusa Chrystusa, ze skruchą odstąpiłeś od swych grzechów i oddałeś siebie Jehowie, aby pełnić Jego wolę?
2. Czy rozumiesz, że przez swoje oddanie się i chrzest stajesz w szeregach Świadków Jehowy, związanych z Organizacją kierowaną duchem Bożym?

2006 rok

1. Czy na podstawie ofiary Jezusa Chrystusa okazałeś skruchę za swe grzechy i czy oddałeś się Jehowie, by spełniać Jego wolę?

2. Czy rozumiesz, że przez oddanie się Bogu i chrzest utożsamiasz się ze Świadkami Jehowy i przyłączysz się do organizacji Bożej kierowanej Jego duchem?

Dwa lata temu opuściłem szeregi Organizacji, kiedy zrozumiałem, że zasadnicze nauki są rozmyślnie fałszowane. Obecnie mam kontakt z ludźmi, którzy poprawnie odczytują Słowo Boże i choć nikt z tego grona nie żąda ode mnie abym jeszcze raz przyjął chrzest, to jednak do końca nie jestem przekonany, czy chrzest przyjęty w Organizacji można uznać za biblijny. Powodem mojej wątpliwości jest treść drugiego pytania, która wyraźnie podkreśla, że poprzez przyjęcie chrztu uznaje się zwierzchnictwo Organizacji rzekomo kierowanej Duchem Bożym. Nigdzie w Nowym Testamencie nie znalazłem żadnej wzmianki, aby apostołowie żądali od tych, których chrzcili uznania ich jako Organizację kierowaną Duchem Bożym. Warunkiem udzielenia komuś chrztu było: uwierzenie sercem a wyznanie ustami, że Jezus jest Panem (Rzym.10:9,10).
Kiedy przyjmowałem chrzest w Organizacji byłem przekonany, że czynię to w sposób biblijny. Nie wiedziałem wtedy, że zostałem podstępnie zwiedziony ludzką filozofią (1 Tym.4:1). Czy zgodnie z Ewangelią Mat.28: 19, 20 powinienem jeszcze raz dać się ochrzcić?
Darek

Każdy uczeń Jezusa Chrystusa jest zobowiązany do wypełnienia wszystkich Jego nakazów, a więc również tego, który dotyczy chrztu. Apostołowie zwiastowali, że Jezus Chrystus jest Panem a ci, którzy uwierzyli stawali się Jego uczniami i byli ochrzczeni.
Kolejność postępowania była następująca: najpierw ludzie stawali się uczniami, później byli chrzczeni. Dlaczego później? Ponieważ chrzest dla człowieka, który nie stał się uczniem nie ma sensu. Tak, więc człowiek musi najpierw zaufać Panu Jezusowi Chrystusowi, stać się Jego uczniem, a dopiero później zostać ochrzczony. Chrzest jest krokiem posłuszeństwa i świadczy o naszej wierze, a wiara i posłuszeństwo są rzeczami rozdzielonymi. Niektórzy nawet twierdzą, że chrzest nie ma w ogóle sensu, że wchodzenie do wody nie jest rozsądne. Tu jednak zachodzi pytanie: "Czy posłuszeństwo naszemu Zbawcy wiąże się tylko z tym, co rozumiemy?" Czy tylko wtedy jesteśmy posłuszni naszemu Panu, kiedy wiemy, dlaczego On wydaje taki czy inny nakaz? Tak, więc kiedy nasz Pan coś nakazuje należy to wypełnić, choćbyśmy nie rozumieli tego do końca.

 

Chrzest w pierwszym wieku

Kiedy ap. Piotr zwiastował Słowo w domu Korneliusza, na mieszkańców tego domu zstąpił Duch Święty, wtedy Piotr powiedział: "Czy może ktoś odmówić wody, aby ochrzcić tych, którzy otrzymali Ducha Świętego jak i my?" (Dz. Ap. 10:47).
Piotr niczego nie sugerował, on polecił przyjąć chrzest. Podobnie ap. Paweł powiedział do naczelnika więzienia: "Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i dom twój" (Dz. Ap.16:31,33). W innym miejscu czytamy: "A więc ci, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni i pozyskanych zostało owego dnia około trzech tysięcy dusz" (Dz. Ap.2:41).

Może tak jak Żydzi nie rozumiesz wszystkiego co nakazał Bóg, ale nie zwalnia Cię to od wykonywania Bożych nakazów. Może trudno ci się pogodzić z tym, że wszystkiego nie rozumiesz. Bądź spokojny jeśli Bóg coś każe, to ma w tym swój cel (1 Kor.8:2). "Drogi Boże, nie są drogami naszymi, a myśli Boże to nie myśli człowieka". Apostoł Paweł ujął te słowa w następujący sposób: "Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił" (Rzym.1:19).
Chciejmy podporządkować się odwiecznej prawdzie, którą pod natchnieniem powiedział Mojżesz: "To co jest zakryte, należy do Pana Boga naszego, a co jest jawne, do nas i do naszych synów po wieczne czasy, abyśmy wypełniali wszystkie słowa tego zakonu" (5 Mojż.29:28). Takie też winno być nasze posłuszeństwo odnośnie chrztu.

 

Czy chrzest zbawia człowieka?

Pismo wypowiada się o tym jednoznacznie: "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił" (Efez.2:8,9). Chrystus zmarł za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia. W Ewangelii Jana czytamy, że dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie nie ma potępienia. "Zapewniam was, kto słucha tego, co mówię i wierzy temu, który mnie posłał, ten ma życie wieczne. Nie podlega on osądowi, bo przeszedł ze śmierci do życia" (Jana 5:24).
W pierwszym Liście Piotra czytamy: "(...) Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz ocalało przez wodę. Ona jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a nie jest pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce" (1 Piotra 3:20-22).
Z wymienionych tekstów biblijnych dowiadujemy się, że chrzest jest nieuniknionym skutkiem stania się uczniem Pana Jezusa.

Strażnica 7/2006 s 22