Gdzie, kiedy i jak mówił Pan Jezus o swym powtórnym przyjściu?

Wypełnienie się tych jak i nie zamieszczonych tu proroctw napisanych wiele stuleci przed narodzeniem Pana Jezusa są najlepszym dowodem boskiej inspiracji Biblii. Tak, więc jest również pewne, że proroctwa dotyczące wtórnego przyjścia Pana Jezusa wypełnią się dosłownie. Bardzo mocno podkreśl to nasz Pan: "Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie" (Mat. 5:18). "A gdy skończył mówić do uczniów o znakach poprzedzających Jego przyjście, dodał: "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą" (Mat. 24:35). Biblia i historia potwierdza, że słowa podane przez Boga, zapisane przez proroków wypełniają się w najdrobniejszych szczegółach

 

Dlaczego Pan Jezus musi przyjść powtórnie?

Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w Liście do Hebrajczyków: "Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz uka­że się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują" (Hebr. 9:28). Werset ten nie mówi o trzecim, czy czwartym powrocie, lub niewidzialnym. Skoro przyszedł niewidzialnie w 1914 po raz drugi, to musiałby przyjść pod koniec wielkiego ucisku po raz trzeci, takiej nauki nie znajdujemy w Biblii.
Pan Jezus przyjdzie po raz wtóry, aby do końca wypełnić wszelkie plany i zamierzenia Boże. "Wszystko poddałeś pod stopy jego. A poddawszy mu wszystko, nie pozostawił niczego, co by mu poddane nie było. Teraz jednak nie widzimy jeszcze, że mu wszystko jest poddane; Widzimy raczej tego, który na krótko uczyniony został mniejszym od aniołów, Jezusa, ukoronowanego chwałą i dostojeństwem za cierpienia śmierci, aby z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego" (Hebr. 2:8,9).
Od zmartwychwstanie naszego Zbawcy minęło już prawie dwa tysiące lat, które Bóg darował ludziom, aby mogli poznać Ewangelia Chrystusową. Jest to czas łaski dla świata, która jest nam dana za darmo (Efez. 2:8-10). Jednak przyjdzie taki dzień, kiedy to Bóg przystąpi do sfinalizowania swego planu:

On wyzwoli tych, którzy należą do niego, (Łuk. 21:28)
Będzie sądził grzeszny świat: "A wam, uciskanym, dać odpoczniecie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej. W ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa" (2 Tes. 1:7,8).
On ustanowi wieczne królestwo sprawiedliwości i pokoju (Dan: 7:13,14), oczywiście to Królestwo, będzie miało całkiem inny charakter, od tego, które głoszą Świadkowie Jehowy.

Gdyby Pan Jezus nie przyszedł po raz wtóry, Kościół nigdy by nie został uwolniony od ataków nieprzyjaciela i prześladowań od świata. Cieszymy się z tego, że przyjdzie, aby wypełnić wolę Bożą w niebie jak i na ziemi.

 

Radość dla jednych smutek dla drugich

Przyjście Pana Jezusa Chrystusa wzbudza w wielu sercach różne uczucia. Ludzie, którzy trwają w niewierze, nie mogą oczekiwać niczego do­brego, albowiem Jego przyjście będzie zapowiedzią rozrachunku. Runie żałośnie bezbożna i zdeprawowana cywilizacja. Nietrudno zrozumieć, że świat nie godzi się na taka perspektywę.
Niektórzy żyją w złudnej nadziei, że dzięki postępowi technicznemu uda się wyeliminować wojny, głód, wzrośnie dobrobyt, a miedzy narodami za­panuje szczęście i pokój. Oczywiście wiele uda się ludziom zrobić. Biblia przepowiada nam okres panowania 'antychrysta', który pozornie osiągnie to szczęście, lecz tam nie będzie Boga.
Nie ma bardziej głuchych od tych, którzy nie chcą słyszeć poselstwa Ewangelii. Mało tego wzrasta liczba tych, którzy szydzą sobie z Boga i Jego Słowa, jak i tych, którzy w Niego wierzą. Nie jest nic nowego, prorokował o tym apostoł Piotr: "Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości. I mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia" (2 Piotra 3:3,4).
"Błogosławiony ten, który czyta i ci, którzy słuchają słów proroctwa i zachowują to, co w nim jest napisane; czas bowiem jest bliski. I oto przyjdę wkrótce. Błogosławiony, który strzeże słów proroctwa tej księgi" (Obj. 1:3; 22:7).
Prorok Daniel, który się domagał wyjaśnienia wcześniejszej wizji usłyszał: "Ale Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj księgę, aż do czasu ostatecznego... Idź Danielu, bo słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego... Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie" (Dan. 12:4,9,10).
Czekając idźmy w ślady apostoła Pawła, który pisał: "Dobry bój wojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście jego" 2 Tym. 4:7,8).

A sam Pan Jezus powiedział: "Niechaj biodra wasze będą przepasane i świece zapalone. Wy zaś bądźcie podobni do ludzi oczekujących pana swego, aby mu zaraz otworzyć, kiedy powróci z wesela, przyjdzie i zapuka. Błogosławieni owi słudzy, których Pan, gdy przyjdzie, zastanie czuwających. Zaprawdę powiadam wam, iż się przypasze i posadzi ich przy stole, i przystąpiwszy, będzie im usługiwał. Czy przyjdzie o drugiej, czy o trzeciej straży, a zastanie ich tak, błogosławieni oni!" (Łuk. 12:35-38).
Pan Jezus we wszystkich wypowiedziach, które są zapisane w Ewangelii mówi o swoim przyjściu, podkreśla jak bardzo ważne w chrześcijańskim życie jest czuwanie. Oraz, że te proroctwa zrozumią roztropni, ale we właściwym czasie, nawet to, co dotąd było dla nich zapieczętowane. Pan zachował wieniec sprawiedliwości dla tych, którzy umiłowali sławne przyjście Jego. Im więcej krzyku, że Pan jest tuż, tuż, dowodzi, że taka wersja jest kłamliwą. Pan Jezus wszędzie mówił, że przyjdzie, jak złodziej w nocy, jak błyskawica. A w przypowieści o mądrych i głupich pannach przedstawił stan czuwających: "A gdy oblubieniec długo nie nadchodził, zdrzemnęły się wszystkie i zasnęły" (Mat. 25:5).

 

Czego powinniśmy się wystrzegać?

Niewiele nauk zawartych w Biblii zostało tak zniekształconych i przeinaczonych jak nauka o drugim przyjściu Pana Jezusa. Świadczy to o tym, że szatan się jej bardzo boi i stara się ją zdyskredytować wobec ludzi, mimo wyraźnego ostrzeżenia, "Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie" (Marka 13:23).
Ludzie przez minione stulecia przepowiadali setki razy Jego przyjście wyznaczając różne lata miesiące dni i godziny. Choć zawsze spotykało ich rozczarowanie, jednak nie powstrzymywało to innych od powtarzania tego samego błędu.
Niektórzy głoszą, że Pan Jezus już przyszedł powtórnie w 1844 roku. Później Russell wyznaczył nową datę 1874 r. Kiedy to zawiodło następny prezes Towarzystwa Strażnica po śmierci Russella wyznaczył kilka następnych dat. Świadkowie Jehowy trzymają się jeszcze roku 1914 w którym to rzekomo Pan Jezus przyszedł niewidzialnie. Ale tak naprawdę to tą datę odwołano 1995 w Strażnicy nr 21, gdzie odrzucono naukę o pokoleniu 1914 roku, które nie miało przeminąć, aż zobaczy 'nowy świat" w interpretacji Towarzystwa Strażnica.
W najbliższych latach Towarzystwo Strażnica, całkowicie wycofa się z tej daty, ponieważ ludzie, którzy, nie mieli pomrzeć dawno nie żyją. Po tej nauce pozostaną rozbitki w wierze, jako dobry materiał, do wtórej obróbki przez kruki.
Inni puszczają wodzę niezwykłej fantazji, nie opartej na Słowie Bożym, choć są wśród nich ludzie głęboko wierzący. Nie ma nic bardziej niebezpiecznego niż próbować na siłę pogodzić z góry powziętą przez nas samych teorię z faktem Słowa Bożego. Jeżeli na siłę próbujemy minimalizować lub szczególnie uwypuklić proroctwa zgodnie z naszym założeniem, to w najbliższych dziesięciu latach będziesz musiał się z tego wycofać. Proroctwo traktujmy poważnie ściśle wg Biblii. Nie próbujmy zrozumieć ani wyjaśnić sobie wszystkiego, trzymajmy się raczej najważniejszych głównych myśli proroctw. Pamiętajmy na ostrzeżenie Apostoła: "Gdyż oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości" (2 Piotra 1:16). Raczej prośmy Boga o umysł prawy i zdrowy rozsądek, bo chwilowe błyśniecie "nowym światłem", powoduje pogłębianie się w ciemności. Lepiej krótko jasno świecić, niż długo kopcić.

 

Przyjdź Panie Jezu...

Takie pragnienie miał apostoł Jan, który był tak blisko Pana Jezusa, jak nikt. Zesłany na wyspę Patmos, jako stary człowiek, niczego więcej nie pragnął jak być razem z Jezusem. Prorok Izajasz widząc niedolę Izraela wołał: Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił... (Iz. 64:1). Są to pozytywne przykłady sług Bożych. Naturalnym pragnieniem jest być z tym, który nas tak umiłował, że oddał za nas życie (Jan 3:16). Przyjdzie taki czas, przecież On sam powiedział: "Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę... przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdziem ja jest i wy byli (Jan 14:23).
Zabranie swoich sług z ziemi dla czytelników Biblii nie jest obce: Przed potopem "Henoch chodził z Bogiem, a potem nie było go, gdyż zabrał go Bóg" (1 Mojż. 5:24). Czy Henoch umarł? Autor listu do Hebrajczyków odpowiada nam na to pytanie: "Przez wiarę zabrany został Henoch, aby nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, gdyż zabrał go Bóg" (Hebr. 11:5). To samo stało się z Eliaszem; "...oto rydwan ognisty i konie ogniste oddzieliły ich od siebie i Eliasz wśród Boży wstąpił do nieba" (2 Królewska 2:1-12).

 

Zmartwychwstanie, kogo i kiedy?

Już prorok Izajasz pod natchnieniem pisał: "Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się i będą radośnie śpiewać ci, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych. Wejdź więc, mój ludu, do swoich pokojów i zamknij swoje drzwi za sobą, skryj się na chwilkę, aż przeminie gniew! Bo oto Pan wyjdzie ze swojego miejsca, aby ukarać mieszkańców ziemi za ich winę; wtedy ziemia osłoni krew na niej przelaną i już nie będzie ukrywała swoich zabitych" (Izaj. 26:19-21).
Słowa te wykonają się w pełni, we właściwym czasie. Apostoł Paweł zawsze zestawia przyjście Pańskie z pierwszym zmartwychwstaniem. "A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia (1 Kor. 15:23). Czy Biblia rozciąga zmartwychwstanie w nieokreślonym czasie?

 

Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych

Kiedy nastąpi porwanie Kościoła? Tego nie wie nikt. Jedno jest pewne, nie odbędzie się ono kiedykolwiek, gdziekolwiek, ani w sposób przypadkowy. Czas i sposób pochwycenia został zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach, przez Boga.
Czy porwanie Kościoła nastąpi przed "wielkim uciskiem"? Na to pytanie szukajmy odpowiedzi w Biblii. Jedno jest tu pewne, że przyjście Pana Jezusa jest przed nami i będzie widzialne dla całego świata. Jego przyjście szczególnie będzie radowało tych, którzy będą zaliczali się do tych, którzy są Chrystusowi (1 Kor. 15:23). Jednak bezpiecznie jest przygotować się na wszystko, na najtrudniejsze chwile w dziejach świata (Mat. 24: 21,22). Nic na tym nie tracimy, wprost przeciwnie, zyskamy. Wybrani będą zgromadzeni z czterech stron świata dopiero po udręce owych dni.
"Gdyż sprawiedliwa to rzecz u Boga odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają. A wam, uciskanym, dać odpoczniecie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej. W ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. Poniosą oni karę; zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego. Gdy przyjdzie w owym dniu, aby być uwielbionym wśród świętych swoich i podziwianym przez wszystkich, którzy uwierzyli bo świadectwu naszemu uwierzyliście." (2 Tes. 1:6-10).
I te wersety sygnalizują. że Chrystus gdy przyjdzie, jednym da odpoczniecie, a drugim wymierzy karę w ogniu płomienistym.

 

Zachowam cię w godzinie próby

"Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi" (Obj. 3:10). Czy te słowa nie mówią wprost, że wierni będą zachowani w godzinie próby? Skoro tak powiedział nasz Pan tak musi być. Niektórzy Bibliści identyfikują "godzinę próby" z "wielkim uciskiem", który nastanie po zabraniu Kościoła." Może te słowa odnoszą się do Armagedonu, a nie "wielkiego ucisku"? Do zboru do Filipian Paweł napisał: "Gdyż wam dla Chrystusa zostało darowane to, że możecie nie tylko w niego wierzyć, ale i dla niego cierpieć ( Filip. 1:29). Nie tylko zbór w Filipii, ale wszyscy chrześcijanie na czele z apostołami cierpieli: "A oni odchodzili sprzed oblicza Rady Najwyższej, radując się, że zostali uznani za godnych znosić zniewagę dla imienia jego" (Dz. AP. 5:41). Jeśli przyjdzie nam znosić trud "wielkiego ucisku" ,będzie tak, jak On postanowił.
Czyżby Kościół miał zostać pozbawiony tej zaszczytnej możliwości okazania swojemu Pana wierności i przywiązania w tej decydującej chwili? Zwycięscy z Objawienia 12:11 "nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć".
Zechciejmy trochę zatrzymać się w tym temacie i rozważyć wersety, które wyraźnie wskazują na to, że Kościół będzie przechodził Wielki Ucisk:
"Wtedy, bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie. A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych będą skrócone one dni" (Mat. 24:21,22).

Kim są ci wybrani skoro mają być dla nich skrócone dni 'ucisku wielkiego', skoro ich już nie byłoby wśród żywych? Jestem pewny, że bez Ducha Świętego, który wprowadza nas we wszelką prawdę, niemożliwe jest, aby ktokolwiek mógł się nawrócić (Jan 16:13).
... żniwo to koniec świata, żeńcy, zaś to aniołowie. Jak tedy zbiera się kąkol i pali w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z królestwa jego wszystkie zgorszenia, i tych, którzy popełniają nieprawość. I wrzucą ich do pieca ognistego; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy zajaśnieją jak słońce w Królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha" (Mat. 13:39-43).
Nie jest to przypowieść, ale taką kolejność wymienił Pan Jezus (Mat. 13:36). Jak to jest możliwe, aby zgodnie z tą wykładnią mogło się rozpocząć zmartwychwstanie w 1919 roku wg nauki Świadków Jehowy?
Z powyższych wersetów, jak i innych, które poruszają czas przyjścia Pana Jezusa i oddzielanie Synów Królestwa, od synów złego, będzie się to działo podobnie, jak było z potopem (Mat. 24:39). Jednocześnie jest kara i nagroda. W jednym czasie kąkol jest wrzucony do ognia, a pszenica gromadzona do gumna. Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie mleć będą na żarnach, jedna będzie wzięta, druga zostawiona (Mat. 24:40,41).
Na temat zmartwychwstania, powstało już wiele zamętu w pierwszych zborach za życia apostołów. (...) jakże mogą mówić niektórzy między wami, że zmartwychwstania nie ma? (1 Kor. 15:12). W Drugim Liście do Tymoteusza Apostoł Paweł koryguje niezgodną z Biblią naukę: "Którzy z drogi prawdy zboczyli, powiadając, że zmartwychwstanie już się dokonało, przez co podważają wiarę niektórych (2 Tym. 2:18).
Niebezpieczne jest wspieranie się w tym temacie, na wersetach, które do końca go nie omawiają, ale w jakiś sposób tylko nawiązują. Kwestia zmartwychwstania w pierwszych zborach nie do końca była zrozumiana. Dlatego Bóg przez ap. Pawła odsłania tą tajemnicę, czyli coś, co do danego czasu było nie do końca zrozumiane i objawione.

  1. "Oto tajemnicę Wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni" (1 Kor. 15:51,52).
  2. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie. Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nim porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem" (1 Tes. 4:15-17).

Według wykładni Apostoła Pawła kolejność wydarzeń będzie następująca:
_ Przyjdzie z niebios Jezus Chrystus, aby w mgnieniu oka;
_ Wzbudzić tych, którzy umarli w Chrystusie
_ przemieni ciała tych, których Jego przyjście zastanie żyjącymi. Jedni drugich nie wyprzedzą, ale razem będą porwani w obłokach na powietrze, na spotkanie Pana. I tak zawsze będę z Panem.

 

Nauka Towarzystwa Strażnica

"Utrzymujemy, jako rzecz całkiem rozsądną i zupełnie zgodną z planem Pańskim, że na wiosnę roku 1878 wszyscy świeci Apostołowie i inni 'zwycięscy' całego wieku Ewangelii, śpiący w Jezusie Chrystusie, zostali wzbudzeni jako duchowe istoty, na podobieństwo swego Pana: Mistrza".

Wszystkie dowody wskazują na to, że owe zmartwychwstanie niebiańskie rozpoczęło się w roku 1918 - już po tym, jak Jezus w roku 1914 objął tron i we wstępnej fazie swej królewskiej zwycięskiej szarży oczyścił niebiosa z szatana i demonów.

Ograniczona liczba mężczyzn i kobiet ma być wskrzeszona do życie w niebie. Jako współkrólowie i współkapłani Jezusa wezmą oni udział w usuwaniu wszystkich następstw śmierci, którą ród ludzki odziedziczył po pierwszym człowieku, Adamie. (Rzym. 5:12; Objawienie 5:9,10). Ilu ludzi Bóg zamierza powołać do nieba, by panowali razem z Chrystusem? Według Biblii ma ich być tylko 144.000 (Obj. 7:4; 14:1). Każdego z nich Jehowa wskrzesi w ciele duchowym, aby mógł żyć w niebie (1 Kor. 15:35,38,42-45; 1 Piotra 3:18). Ogromna większość powstanie do życie na rajskiej ziemi.

Russell przekonywał, że zmartwychwstanie rozpoczęło się w roku 1878. Rutherford zmieniał te daty na 1914,1918, 1925. Kiedy w tym temacie nic się nie działa w 1993 roku, 'niewolnik" mając jakiejś dowody (nie podał ich), ogłosił je na 1919. Dwa lata później 'niewolnik' zapowiada, że zmartwychwstanie dopiero nastąpi nie podając żadnej daty, obawiając się następnych kompromitacji. Jednak większość głosicieli nie widzi tego wybiegu, że zmartwychwstanie dopiero nastąpi, ponieważ nie został jeszcze wykorzystany do polityki Brooklynu, aby później przekonywać, że przecież już wcześniej o tym pisano.

 

Głos Trąby Bożej

"Lecz w dniach, kiedy siódmy anioł się odezwie i zacznie trąbić, dokona się tajemnica Boża, jak to zwiastował sługom swoim prorokom" (Obj. 10:7). Jaka to tajemnica ma być objawiona, kiedy siódmy anioł zatrąbi? Odpowiedź na to pytanie znajdujemy Objawieniu XI rozdziale od wiersza 15-19).
Kiedy apostoł Paweł mówi o objawieniu tajemnicy, która dotyczy, przyjścia Pańskiego, jak i pierwszego zmartwychwstania, zawsze jest wspomniane o trąbieniu ostatecznego anioła, czyli siódmego.
Jak widzisz prawda o zmartwychwstania została objawiona już w pierwszym wieku i nie ma potrzeby czekać na jakiejś światło. Słowo Boże jest pochodnia dla nóg naszych (Psalm 119: 105). Daj wiarę Słowu a zajaśnieje Ci Chrystus.

(Do osoby Henocha i Eliasza nawiążę w temacie o dwóch świadkach, z Księgi Objawienia rozdział XI)

Książka Dokonana Tajemnica s. 217 rok wyd. 1923)

Wspaniały finał Objawienia bliski s. 103 § 12 rok wyd 1993

Wiedza, która prowadzi ... s. 88 §19,20 rok wyd. 1995 r.)