Strażnica o zmartwychwstaniu

Po Chrystusie miały doczekać się zmartwychwstania "według własnej kolejności" 144.000 namaszczonych dziedziców Królestwa, którzy szli śladami Mistrza aż do śmierci. Miało to następować "w czasie jego przyjścia (właściwie "obecności", po grecku parousia)", a więc począwszy od pamiętnego roku 1914. Niewielka liczba pozostałych duchowych "braci" Chrystusa dalej służy Bogu tu na ziemi. Powstają oni do życia w tej randze, "w mgnieniu oka", w chwili swej śmierci jako ludzi. W ten sposób dojdzie w końcu do tego, że cały duchowy "Izrael Boży" będzie zgromadzony w niebiańskim Królestwie.
Wszystkie dowody wskazują na to, że owo zmartwychwstanie niebiańskie rozpoczęło się w roku 1918 - już po tym, jak Jezus w roku 1914 objął tron i we wstępnej fazie swej królewskiej, zwycięskiej szarży oczyścił niebiosa z Szatana i demonów.
Wzrok ludzki jest zbyt słaby, żeby dostrzec organizmy duchowe, toteż zmartwychwstanie tych, "którzy w Panu umierają", odbywa się w sposób niewidzialny dla ludzi. Dlatego odkąd w roku 1914 rozpoczęła się "obecność", czyli paruzja Chrystusa, ludzkość nie widzi go ani nie uświadamia sobie, że zmartwychwstają jego uczniowie.
Przez 38 lat poprzedzających rok 1914 Badacze Pisma Świętego, jak zwano wówczas Świadków Jehowy, (...) żywili pewne mylne nadzieje. Na przykład spodziewali się, że do października 1914 roku pełna liczba namaszczonych duchem chrześcijan znajdzie się w niebie. (...) Później jednak chrześcijańscy pomazańcy zrozumieli, że czeka ich jeszcze na ziemi wiele pracy.

Pytanie (z 1910 r.). - którzy zmartwychwstaną pierwej, Ojcowie Świeci, czy klasa Wielkiego Grona? Odpowiedź - W świetle tego, co omawialiśmy niedawno temu w Strażnicy, widoczne jest, że zasługa Chrystusowa przypisywana Kościołowi w wieku Ewangelii, czyli tym wszystkim, którzy poświęcają się Bogu, stawiają ciała swoje ofiarą żywą i przyjemną Bogu, aby przez to stać się członkami klasy duchowej i współdziedzicami z Chrystusem. To stosuje się do Wielkiego Grona tak samo jak do małego Stadka. Stosuje się do wszystkich spłodzonych duchem świętym, ponieważ nikt nie może być spłodzony przez ducha inaczej jak przez przypisanie jego ofierze zasług Chrystusowych.
Z tego wiec wynika, iż zanim zasługa Chrystusowa będzie mogła być zastosowana za Ojców świętych albo za Izraela, pod nowym przymierzem, zrządzonym dla Izraela i całego świata, musi być najpierw zwolniona z tych, którym przypisana jest obecnie w celu dania im sposobności osiągnięcia stanu duchowego. To dowodziłoby stanowczo, że klasa Wielkiego Grona dostąpiłaby zmartwychwstania przed wzbudzeniem Ojców świętych.

Gdybyś uczciwie miał komuś odpowiedzieć na pytanie: kiedy rozpoczęło się zmartwychwstanie, i kto pójdzie do nieba na podstawie nauk Strażnicy, miałbyś nie lada kłopot, a przecież to tylko niektóre daty i "nauki" podane przez "niewolnika". Kto może jednych wysyłać do nieba, a innych zatrzymać na ziemi? Jak widzisz, że nie jestem złośliwy, ale staram się dociec prawdy. Jeśli mam przekonywać innych - to po tej smutnej lekcji, jaką otrzymałem w Organizacji - chciałbym to czynić poprawnie i zgodnie z Biblią. Towarzystwo Strażnica ma problem z wyznaczeniem jakieś konkretnej daty rozpoczęcia pierwszego zmartwychwstania. Do tego wszystkiego, cały czas przesuwa je w czasie. Czego to jest dowodem? Po prostu żadne zmartwychwstanie się nie rozpoczęło, a kiedy ono nastąpi, nie będzie trzeba o tym nikogo przekonywać na podstawie Strażnicy, bo wszyscy będą mogli się o tym naocznie przekonać (zobacz Mat. 24:40,41).
"Niewolnik" próbuje zamknąć usta pytających stwierdzeniem, że: ludzkość nie widzi go, ani nie uświadamia sobie, że zmartwychwstają jego uczniowie.
Biblijne nauki - które głosił Jezus i apostołowie - o zmartwychwstaniu i przyjściu Pańskim zawsze występują razem. Apostoł Paweł w Liście do Koryntian potwierdza tę zasadę pisząc: A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie Jego przyjścia (1 Kor. 15:23). Już za czasów apostołów wkradły się do kościoła błędne nauki mówiące o tym, że zmartwychwstanie już się dokonało, inni głosili, że zmartwychwstanie nigdy nie nastąpi. Apostoł Paweł w Liście do Koryntian (15:1-58) odsłania nam tajemnicę:

 

Przyjdzie tak, jak odszedł:

A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli, Gdyż sam Pan, na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie. Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nim porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy (1 Tes. 4:15-18). To ta obietnica i ta nauka, która została objawiona, winna być dla nas pocieszeniem i celem, a nie wymyślanie nowych dat, czy nauk. Słowo Boże zapewnia nas, że:

najpierw - powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie,
potem -   my, którzy pozostaniemy przy życiu,
razem  -   z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na  spotkanie Pana;

Paweł podaje nam, jak długo będzie trwał okres pierwszego zmartwychwstania: Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nieskażeni, a my zostaniemy przemienieni (1 Kor. 15:51,52).
Od 1914 roku dzieli nas okres 87 lat. Z pewnością nie jest to okres, który minął w "oka mgnieniu". "Niewolnik" nadal przekonuje, że podczas śmierci każdego ze 144.000 zaraz następuje przemienienie, inaczej mówiąc, pójście do nieba. Zmieniając cały czas datę zmartwychwstania, podkreśla jednocześnie, iż doktryna ta ma ważne znaczenie dla polityki doktrynalnej Towarzystwa Strażnica, pomimo, iż nie została poparta Biblią.
Czy ludzie zauważą początek zmartwychwstania? Na to pytanie odpowiedział sam Pan Jezus, gdy mówił o swoim powtórnym przyjściu: Powiadam wam: Tej nocy dwaj będą na jednym łożu, jeden będzie zabrany drugi pozostawiony. Dwie mleć będą na jednym miejscu, jedna będzie zabrana, a druga pozostawiona. Dwóch będzie na roli; jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony (Łuk.17:34-36).

 

Strażnica - drugie zmartwychwstanie

"Niewolnik" w jednej ze Strażnic zadaje czytelnikowi pytanie:
Ale czy Chrystus Jezus i 144 000 to jedyne osoby, które w odpowiednim porządku mają dostąpić zmartwychwstania? Bynajmniej! W Liście do Hebrajczyków 11:40 czytamy przecież, że powstaną oni do "czegoś lepszego" mianowicie do niebiańskiego dziedzictwa duchowego. A od czego jest lepsze to dziedzictwo? Od stanu, w jakim się znajdą wstający do życia w następnej kolejności! Zmartwychwstaniem tym zapewne zostaną objęci słudzy Boży, którzy będą ustanowieni "książętami po całej ziemi"; sama logika wskazuje, że ci znajdą się wśród pierwszych wzbudzonych na ziemi po ostatecznym zwycięstwie Jehowy w bitwie Har-Magedonu. Będą dzięki temu mogli podjąć zadania przydzielone im na "nowej ziemi" (...) W grupie tej spodziewają się znaleźć także wierni, oddani Bogu chrześcijanie, którzy mając nadzieję ziemską z różnych przyczyn umierają przed nastaniem "nowej ziemi".
Wyrażenie "Jeruzalem niebiańskie" odnosi się w Biblii do niezniszczalnego Królestwa niebiańskiego, do którego powołano chrześcijan - namaszczonych duchem Bożym (Hebrajczyków 11:10; 12:22,28). (...) Paweł przypomniał więc chrześcijanom pochodzenia hebrajskiego, że "nie mamy tutaj miasta trwałego, lecz pilnie szukamy tego, które ma nadejść" (Hebrajczyków 13:14).

Jak zauważyłeś, już na wstępie tego tekstu "niewolnik" wprowadza czytelników w błąd. Strażnica z 1982 roku (CIII) podaje, że dotyczy to ludzi, którzy będą książętami na ziemi, czyli nie mających nadziei niebiańskiej. Natomiast osiem lat później podano, że wersety te dotyczą ludzi, którzy mają nadzieję niebiańską. Kogo więc dotyczą te wersety biblijne? Na to pytanie mamy odpowiedź w jedenastym rozdziale Listu do Hebrajczyków. Chodzi tu o mężów Starego Testamentu, którzy są powołani do życia w niebie, a nie na ziemi, jak chce tego Strażnica. Lecz oni zdążają do lepszej, to jest do niebieskiej (Ojczyzny). Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto (Hebr.11:16).

 

Kiedy się rozpocznie?

Już samo wyrażenie "pierwsze zmartwychwstanie" wskazuje jednak, że będzie drugie. Ma to być zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych do życia na rajskiej ziemi. Nastąpi po Armagedonie.
Biblia mówi jednak zgoła coś innego, a mianowicie, że będzie ono miało miejsce, gdy skończy się 1000 lat (Obj. 20:4-6). "Niewolnik" skomentował ten tekst w następujący sposób:

Wiemy już, że gdy zmarli powstaną z grobu, nie będzie się ich sądzić na podstawie, tego, co uczynili w przeszłości. Będzie się raczej brać pod uwagę ich postępowanie w czasie Dnia Sądu (to znaczy okresie 1000-lecia).

Ciekawe, jakim kanałem "niewolnik" otrzymał tę informację, że wzbudzeni będą sądzeni na podstawie postępowania w czasie Sądu, skoro Biblia mówi jasno: (...) i osadzeni zostali umarli na postawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach (Obj. 20:12).

 

"Niewolnik" podzielił zmartwychwstanie na trzy okresy:

  1. Duchowego Izraela (czyli 144.000) - wyznaczono im kilka dat: rok 1914, 1918, 1919 i od tych bliżej nie określonych lat, ponoć cały czas trwa zmartwychwstanie.
  2. Proroków i patriarchów - po Armagedonie
  3. Wielkiej rzeszy - i wszystkich innych zmarłych przez całe 1000 lecie

 

Biblia nic nie mówi o trzecim zmartwychwstaniu. W ten sposób w jaki przedstawia nam to "niewolnik". Wszyscy, którzy nie będą mieli udziału w pierwszym zmartwychwstaniu, zostaną wzbudzeni dopiero na Sąd Ostateczny, gdy się skończy 1000 lat. Nigdzie w Biblii nie znajdziemy miejsca, które by nas uczyło, że umarli będą dochodzić do doskonałości przez całe 1000 - lecie, jak to usiłuje przekonać nas książka pt.: Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi:

Na przykład w minionych wiekach zmarło wiele ludzi, którzy nie umieli czytać i nigdy nie widzieli Biblii. (...) zostaną na rajskiej ziemi pouczeni o woli Bożej i będą mieli sposobność wykazać swą miłość do Boga przez spełnianie woli Bożej.  

To, że nauka ta nie ma podstaw biblijnych, niech świadczy fakt, że przy powyższym cytacie nie podano żadnego wersetu z Biblii. Autorzy tej książki próbują w różny sposób zniekształcać naukę Pana Jezusa. Russell był na tyle uczciwy iż napisał że takiej nauki jaką głosił on, a później jego zwolennicy, nie znajdujemy w Biblii, (ale to im nie przeszkadza).

Pytanie (z 1911): - Czy Pismo Święte uczy, że w zmartwychwstaniu, stracone oko, słuch lub tp. będzie przywrócone zaraz w chwili przebudzenia? Odpowiedź - W Piśmie świętym nie ma nic dotyczącego tego punktu, lecz uważamy za właściwe domyślać się, że wychodzący z grobów podczas panowania Chrystusowego, nie będą powstawać kalekami; jak na przykład bez oka, bez ręki itp., ale, że powstaną z obiema rękami, chociaż może ręce ich nie będą w takim samym stanie jak były pierwotnie; jak na przykład gdy Pan uleczył tego, który miał uschłą rękę. Jeżeli na owej ręce była jakaś skaza zanim uschła to mogła być i potem, gdy została ona przywrócona do normalnego stanu.
Tym, którzy zostaną wskrzeszeni do życia na ziemi, da nowe ciało fizyczne. To nowe ciało fizyczne niewątpliwie będzie podobne do ciała, które dana osoba miała przed śmiercią, dzięki czemu ci, którzy ją przedtem znali, będą ją mogli poznać.

Pytanie (z 1916 r.). Czy będzie zmartwychwstanie nieżywo-narodzonych niemowląt? Odpowiedź - żadne niemowlę nie jest duszą przed jego narodzeniem się. Pismo św. mówi, o "każdej duszy, w której jest dech żywota"; i takie tylko dusze z Adama, które żyły i umarły, są odkupione przez duszę Jezusa, zatem te, są jedynymi duszami jakie będą wyprowadzone z grobu. Ktokolwiek się nie narodzi żywy, nie został odkupiony, a jeśli nie odkupiony to i nie wzbudzony. Niemowlęta wspomniane w powyższym pytaniu nie narodziły się żywymi, nie zostały odkupione i dlatego nie będą miały udziału w zmartwychwstaniu.

Coś wyraźnie poplątało się Russellowi z narodzeniem fizycznym, i narodzeniem z Ducha (Jan 3;3-8). Czyż Biblia nie mówi wyraźnie o poczęciu, jako o nowo zrodzonej istocie, jakim jest człowiek. Kłamstwo rodzi grzech. Pan Jezus tak nie nauczał, lecz mówił: Błądzicie nie znając Pism ani mocy Bożej. Albowiem przy zmartwychwstaniu, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie (Mat. 22:29-30).
Powoływanie się na wypowiedź Pana Jezusa, który powiedział: I wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd (Jan 5:29) jest bałamutne, gdyż wypowiedź ta została wyrwana z kontekstu tego rozdziału, jak i całej nauki o zmartwychwstaniu.

Pan Jezus nie podawał kilku sprzecznych teorii na jeden temat. Jego nauka była jasna, a jeśli były jakieś wątpliwości, zostało to objawione apostołom: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy Temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł z śmierci do żywota (Jan 5:24).
Każdy stanie przed tronem Chrystusowym. Po co ? Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe (2 Kor. 5:10). A jak postanowiono raz ludziom umrzeć, a potem sąd (Hebr. 9:27). Czy słowa Pana Jezusa i ap. Pawła sobie przeczą? W żadnym wypadku, uzupełniają się. Nagroda dla wszystkich (wzbudzonych z martwych) nie będzie taka sama, dla jednych będzie to wieczność, dla innych potępienie (zobacz Obj. 2:7,10, 17,26-27; 3:5,11-12).

Podstawą do otrzymania nagrody jest właściwy fundament: Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, drzewa, siana, słomy. To wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień. Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane jest na tym fundamencie, ostoi się, ten zapłatę odbierze; Jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień (1 Kor. 3:11-15).
Paweł ostrzega: Przeto nie sądźmy przed czasem, dopóki nie przyjdzie Pan, który ujawni to, co ukryte w ciemności, i objawi zamysły serc; a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga (1 Kor. 4:5).

 

Siądź po prawicy mojej

Ten fragment jest cytowany w Nowym Testamencie kilka razy:
Powiedział Pan do mojego Pana: Usiądź po mojej prawej stronie, a ja Twoich wrogów położę jako podnóżek dla stóp Twoich (Psalm 110:1 BWP).
A gdy Pan Jezus to do nich powiedział, został wzięty w górę do nieba i usiadł po prawicy Boga (Mar. 16:19).
Odtąd zaś Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawicy mocy Bożej (Łuk. 22:69).
Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież wstawia się za nami (Rzym. 8:34).
Jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził Go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie (Efez. 1:20).

Jedna z książek podejmująca ten temat stwierdza: Gdy Chrystus po zmartwychwstaniu powrócił do nieba, nie zaczął od razu panować jako król rządu Bożego. jak wyjaśnia apostoł Paweł, miał przez pewien czas czekać (...) (Hebr. 10:12,13). Kiedy potem nadszedł czas, żeby Chrystus zaczął panować, Jehowa powiedział do niego: "Wyrusz na podbój nieprzyjaciół"(Psalm 110:1,2,5, 6).

Jako kto siedział Pan Jezus po prawicy Boga i co robił? Na to pytanie Strażnica nie odpowiada. Natomiast Biblia mówi: Dana jest mi wszelka władza w niebie i na ziemi (Mat. 28:18). To są słowa Jezusa. Na jaką władzę więc miał jeszcze oczekiwać? Dlaczego niewolnik zaciemnia te wersety? Ponieważ nijak nie mógł się podłączyć do władzy tego, rządu w tym czasie. Ponieważ Chrystus objął wszelką władzę po zmartwychwstaniu, natomiast Russell Strażnicę wydał dopiero 1879. Trzeba było przesunąć koronowanie Chrystusa na rok 1914, choć wg ówczesnego prezesa (1917-1943) Towarzystwa Strażnica, w tym roku nie spodziewano się powrotu Chrystusa, ale przez pewien czas podtrzymywało naukę Russella wyznaczającą rok 1874, potem Rutherford wyznaczył kilka nowych dat.

Autorzy Nowego Testamentu mówią nam, że Pan Jezus zasiadł po prawicy Boga, kiedy poszedł do nieba, a nie od roku 1914. Czytamy dalej: Oczekując teraz, aż nieprzyjaciele jego położeni będą jako podnóżek pod stopy Jego (Hebr. 10:13). Widzimy zatem jasno, że zwyciężanie wrogów Chrystusa jest stałym zadaniem Królestwa Bożego - w czasie, gdy Jezus wciąż zajmuje miejsce po prawicy Bożej. Którego musi przyjąć niebo, aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich (Dz. Ap. 3:21).
Wiersz bezpośrednio poprzedzający wyżej przytoczony, mówi nam: Aby nadeszły od Pana czasy ochłody, i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa (Dz. Ap. 3:20). To stwierdzenie wyraźnie wskazuje na fakt, że odnowa wszystkiego jest punktem kulminacyjnym, przenikającego wszystko procesu: On musi królować dopóki nie położy wszystkich swoich nieprzyjaciół (1 Kor. 15:25). Apostoł wyraźnie wskazuje nam na Chrystusa jako Króla, który musi królować, a ostatnim wrogiem jaki będzie przez Niego pokonany, to śmierć (1 Kor, 15:26).

 

Ostatnim wrogiem będzie śmierć:

Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie! Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje? A żądłem śmierci jest grzech, a mocą grzechu jest zakon; Ale Bogu niech będą dzięki, który nam daje zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa (1 Kor. 15:53-57).
Wszystko bowiem poddał pod stopy Jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który Mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim (1 Kor. 15:27-28). A gdy mu wszystko zostanie poddane - oznacza ogólnoświatową manifestację Chrystusowego panowania, (zarówno w niebie, jak i na ziemi).

 

Pod stopy Twoje

Kto położy wrogów Chrystusa pod Jego stopy? Jest to Bożym przywilejem i prawem (Psalm 110:1), lecz zostanie to dokonane za sprawą ludu Bożego. Dawid pytał Boga: Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz? Dałeś mu panowanie nad dziełami rąk swoich, Wszystko złożyłeś pod stopy jego (Ps. 8:5-7).
Autor listu do Hebrajczyków przypomina nam, że dokona tego lud - a nie aniołowie. Przystało bowiem, aby Ten, dla którego i przez którego istnieje wszystko, który przywiódł do chwały wielu synów, sprawcę ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia. Bo zarówno Ten, który uświęca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z jednego są wszyscy, z tego powodu nie wstydzi się nazwać ich braćmi (Hebr. 2:10-11).

Widzimy tu Chrystusa jako zwycięzcę. Wierzymy, że możemy mieć udział w zwycięstwie jako żołnierze Chrystusowi (2 Tym. 2:3), walczymy, aby je osiągnąć. Jego Królestwo doznaje chwały, kiedy my tu na ziemi je umacniamy, dając dobry przykład, wzór do naśladowania osobom niezdecydowanym, czy przeciwnym Królestwu Bożemu.
Pierwsza obietnica odnowionego Królestwa pojawiła się w słowach Boga, który powiedział do węża: Będziesz przeklęty... proch będziesz jadł.... I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę (1 Mojż. 3:14-15).
Ta obietnica spełniła się na Golgocie, jednak Kościół nadal ma brać udział w tym zwycięstwie. Kiedy Pan Jezus wysłał 72 uczniów, aby głosili Słowo i dokonywali dzieł Królestwa, ci z radością wrócili mówiąc: Panie, i demony są nam podległe w imieniu Twoim, Rzekł więc do nich: Widziałem, jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba. Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi (Łuk. 10:17-19).
Jednocześnie Pan Jezus wskazał z czego mają się radować szczególnie: Wszakże nie z tego się radujcie, iż duchy są wam podległe; radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane (Łuk. 10:20). A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi (Rzym. 16:20).

 

Aby wszelki język wyznał

Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie. Dlaczego? Aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca (Filip. 2:5,11). Takimi mamy być już dzisiaj, a nie dopiero w dniu przyjścia Pańskiego, lub w dniu sądu. Pan Jezus wyraźnie mówi, że nie każdy, który mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Bożego (Mat. 7:21). Oprócz zwodzicieli, będzie wielu, którzy żyją poza błogosławieństwem Królestwa. Co prawda nazywają Go "Panem", ale nie narodzili się na nowo, i nie chcą być prawdziwie oddani Jego panowaniu (Jan 3:3-8).
Apostoł Paweł, pisze: Albowiem mąż, poganin, uświęcony jest przez żonę, i żona poganka, uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste, a tak są święte (1 Kor. 7:14).
Jan w Objawieniu wyraźnie zaznacza, że tylko zbawieni wstąpią do Świętego Miasta: I chodzić będą narody w światłości jego, a królowie ziemi wnosić będą do niego chwałę swoją. A bramy jego nie będą zamknięte w dzień, bo nocy tam nie będzie; I wniosą do niego sławę i dostojeństwo narodów. I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka (Obj. 21:24-27).
Królestwo Boże nie zawsze jest zgodne z ludzkim wyobrażeniem na ziemi. Zawsze będą tacy, o których Pismo mówi: Dlatego, że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz nikczemnieli w myślach swoich, a nierozumne serce pogrążyło się w ciemności (Rzym. 1:21). A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe (Jan 3:19). Uwiedzieni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku (1 Tym. 4:2). Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając (2 Tym. 3:13).

Królestwo Boże będzie jednak wzrastać, pomimo niewdzięczności bezbożnych. Już nieraz w historii zdawało się, że lud Boży zostanie z ziemi wytrzebiony. Postąpmy z nim mądrze, aby się nie mnożył. Bo gdyby nas zaskoczyła wojna, mógłby także on przyłączyć się do naszych wrogów, walczyć przeciwko nam i ujść z kraju ( 2 Mojż. 1:10).
Obecność Izraela w Egipcie przysporzyła Egipcjanom dobrobyt w, taniej sile roboczej, ale stanowiła też niebezpieczeństwo. Egipcjanie uważali ich za potencjalnych wrogów. Nie chcieli wypuścić Izraela, ale też nie chcieli go pozostawić. Pomimo tak trudnych warunków, Izrael niesamowicie się powiększał liczebnie. Jakże aktualne i ciągle żywe są słowa, które napisał w natchnieniu król Dawid: Czemuż burzą się narody, a ludy myślą o próżnych rzeczach? Powstają królowie ziemscy i książęta zmawiają się społem przeciw Panu i Pomazańcowi Jego; Zerwijmy ich więzy I zrzućmy z siebie ich pęta (Psalm 2:1-3).
Te prorocze słowa, w miarę przybliżania się Dnia Pańskiego, znajdą swoje pełne wypełnienie w nieprzyjaciołach Boga i Jego Królestwa, walczącym przeciwko Chrystusowi, a zwłaszcza przeciw tym, którzy tu, na ziemi, bronić będą prawdy o prawdziwym Królestwie Bożym.

 

A gdy się skończy 1000 lat

A gdy się dopełni tysiąc lat, wypuszczony zostanie szatan z więzienia swego (Obj. 20:7). Będzie on jednak wypuszczony na krótki czas. I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i położył nad nim pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas (Obj. 20:3). Tak więc, nastanie nagle okres krótkiego, i ostatecznego buntu.

A gdy się dopełni tysiąc lat, wypuszczony zostanie szatan z więzienia swego. I wyjdzie, by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi, Goga i Magoga, i zgromadzić je do boju; a liczba ich będzie jak piasek morski. I ruszyli na ziemię jak długa i szeroka, i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane. I spadł z nieba ogień, i pochłonął ich. A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy prorok, i będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków (Obj 20:7-10).
Warto tu zwrócić uwagę na to, że wielu, którzy będą mieć przywilej żyć w czasie 1000 - letniego panowania Jezusa Chrystusa, odrzucą Go i Jego Królestwo. Buntowników tych pochłonie ogień z nieba.

 

Zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych

Towarzystwo napisało:To nie znaczy, że każdy zmartwychwstanie. Biblia mówi, że nie zmartwychwstanie Judasz Iskariota, który zdradził Jezusa. Z uwagi na jego rozmyślną niegodziwość nazwano go "synem zatracenia" (Jan 17:12). Poszedł do symbolicznej Gehenny, z której nie ma zmartwychwstania (Mat. 23:33). Ludzie, którzy po poznaniu woli Boga rozmyślnie czynią zło, mogą zgrzeszyć przeciwko duchowi świętemu, a Bóg nie wskrzesi tych, którzy grzeszą przeciwko Jego świętemu duchowi (Mat. 12:32; Hebr. 6:4-6; 10:26-27). Ponieważ jednak Sędzią jest Bóg, nie próbujmy zgadywać, czy jacyś źli ludzie żyjący w przeszłości albo w czasach dzisiejszych będą wskrzeszeni z martwych. Bóg wie, kto jest w Hadesie, a kto w Gehennie.

Trudno znaleźć w Biblii te fragmenty, na które powołuje się Strażnica. Na pewno jest napisane, że: Nastąpi zmartwychwstanie zarówno sprawiedliwych, jak też niesprawiedliwych (Dz. Ap. 24:15). Jeśli jest już mowa o zgadywankach, to sami autorzy Strażnicy nie mogą się zdecydować, czy i kiedy zmartwychwstaną ludzie z Sodomy i Gomory.

Tym samym Jezus wskazał, że przynajmniej niektórzy z niesprawiedliwych mieszkańców starożytnej Sodomy i Gomory znajdą się na ziemi w czasie Dnia Sądu. Chociaż prowadzili się bardzo niemoralnie, to jednak można spodziewać się, że niektórzy z nich powstaną z martwych.

Natomiast, ta sama książka, wydana w 1990 r. na tej samej stronie (s.179 § 9) podaje zgoła inną wersję:

Czy tak okropnie niegodziwi ludzie zostaną wskrzeszeni w czasie Dnia Sądu? Pismo Święte wyraźnie wskazuje, że tak nie będzie. (...) Za swoją jaskrawą niemoralność mieszkańcy Sodomy i okolicznych miast doznali zagłady, z której najwyraźniej nigdy nie zostaną wskrzeszeni.

 

Kto będzie sądzony, gdy się skończy 1000 lat?

I wiedziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego (Obj. 20:11-15).
Podczas pierwszego zmartwychwstania nie ma mowy o sądzeniu ludzi wcześniej zmarłych. Aniołowie wyjdą na cały świat, aby oddzielić kąkol od pszenicy. Jest to sąd na światem, a udział w pierwszym zmartwychwstaniu mają tylko ci, którzy są Chrystusowi (1 Kor. 15:23). Zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych odbywać się będzie podczas sądu ostatecznego, gdy się dopełni 1000 lat i po rozwiązaniu szatana na krótki czas i wrzuceniu go do jeziora z ognia i siarki(Obj. 20:10).

Strażnica rok 1982 - CIII/6 s.4 § 13 we wszystkich cytatach, (podkreślenie autora)

Wspaniały Finał Objawienia Bliski, na str.103 w § 12

Strażnica CI nr 9 s.11 § 17

Strażnica nr 20/1990 s.19 §.20, 21

Co kaznodzieja Russell powiedział s 796 (do 1935 roku Wielkie Grono z Obj. 7:9 dziś w Organizacji bardziej znane jako: wielka rzesza (drugie owce) wg nauki Russella miało nadzieje niebiańską. W 1935 roku, Rutherford ograniczył nabór do nieba do 144000, a wielką rzeszę zostawił na ziemi. Ojcowie święci - wg Russella to wierni mężowie Starego Testamentu (zobacz Hebr. 11:5).

Strażnica 6/CIII  s 4 § 15

Strażnica 20/1990 s 17 § 10

Ks. Będziesz. mógł żyć wiecznie w raju na ziemi.. s.173 § 24 (podkreślenie autora)

"Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" na str. 180 § 13

"Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" na str. 171 § 15

Co kaznodzieja Russell powiedział s. 799

"Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" 174 § 25

Co kaznodzieja Russell powiedział s. 807

książka pt. Będziesz mógł... s. 136 § 8

Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi wydanie z roku 1984 w j. polskim s 171 § 16

Będziesz ... wydanie z roku 1990 w j. polskim str. 179 § 9 (podkreślenie autora)