Do wolności powołał was Bóg

Od zarania powstanie chrześcijaństwa obserwujemy ludzi, którzy, próbują odciągnąć innych od Chrystusowej wolności w niewolę człowieka. O takiej niezdrowej sytuacji czytamy w Liście do Galacjan. Niektórzy nawróceni Żydzi na chrystianizm próbowali wmówić chrześcijanom z pogan, że zbawienie bez zachowania Zakonu Przymierza jest niemożliwe.
Apostoł Paweł nie pozostawił tego problemu, aż się sam rozwiąże. Jest wspaniałym przykładem dla wielu duchowych przywódców, którzy bojąc się utracić niektórych z członków, tolerują niebiblijną naukę. Niemożliwą jest rzeczą w Kościele, aby trzymać się zdrowej nauki i nie narazić się na przecinkom. Tak, więc każdy, kto chce żyć po bożemu w jedności z Chrystusem Jezusem, będzie musiał znosić prześladowania (2 Tym. 3;12).
Paweł przewodniczył rewolucyjnej myśli religijnej na taką skalę. Najpierw zaatakowano jego apostolstwo. Wielu było takich, którzy twierdzili, że w ogóle nie jest apostołem. Z ich punktu widzenia mogło im się wydawać, że maja rację. Opierając się na (Dziejach Apostolskich 1:21-22), Paweł nie jest wymieniony jako apostoł, ponieważ nie towarzyszył Jezusowi przez okres jego działalności, ani nie był świadkiem jego zmartwychwstania, a na domiar złego był arcyprześladowcą Kościoła chrześcijańskiego. Paweł bronił się przed takimi zarzutami: Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia czy zalecenia, lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który Go wskrzesił z martwych ( Gal. 1:1 BWP).
W dwóch pierwszych rozdziałach podkreśla, że nie zajmuje się głoszeniem jakiegoś poselstwa z drugiej ręki, ale poselstwo, które otrzymał od Jezusa Chrystusa. Jego powołanie zostało potwierdzone przez innych apostołów (Gal. 2:6-9). Głoszona przez niego Ewangelia była całkowicie zgodna z nauką przekazywaną przez Kościół. Ale i ta ewangelia była atakowana. Walka ta przerodziła się w bitwę, która musiała nadejść i być stoczona.
 
Jeśli chcesz być chrześcijaninem, naprzód zachowuj Zakon
Na czym miało to polegać? Każdy nie- Żyd miał się podać obrzezaniu, i wziąć na siebie cały ciężar Zakonu. Nauka ta kłóciła się prawem łaski, które głosi, że zbawienie jest za darmo, Boży to dar (Efez. 2:8-10). Galaccy wierzący odwrócili się do ewangelii uczynków. A pewni ludzie, którzy przybyli z Judei, nauczali braci:, jeśli nie zostaniecie obrzezani według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni (Dzieje .15:1 NP).
Nauka ta zasadzała się na tym, że: powinno się pozwolić Mojżeszowi, aby dokończył to, co Chrystus rozpoczął, i zwolennicy tej nauki dokończą, niedokończone dzieło Chrystusa przez własne posłuszeństwo Zakonowi. Do takich ludzi pisał Paweł: Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski (Gal. 5:4).
Dla Pawła nie było ważne, co człowiek może uczynić dla Boga, lecz co Bóg uczynił dla człowieka. Dzieło Chrystusa jest dziełem doskonałym i całkowitym.
Kiedy atakowano go, że najważniejszą rzeczą w życiu Hebrajczyka jest Zakon, Paweł odpowiadał: Kto był założycielem tego narodu? Komu Bóg dał największe obietnice? Oczywiście Abrahamowi, a czy zdobył je przez przestrzeganie Zakonu, czy przez wiarę? Zakonu jeszcze nie było, został nadany 430 lat później za czasów Mojżesza. A więc to wiara zbawiła Abrahama, nie Zakon. Tego samego argumentu Paweł używa w stosunku do atakujących go judaizujących chrześcijan. Każdego człowieka zbawia łaska przez wiarę, nie uczynków Zakonu.
 
Kto ma prawo zmienić Zakon?
Na to pytanie szukali odpowiedzi nawróceni Żydzi. Nie można było zaprzeczyć, że Zakon został nadany przez Boga i miał swój czas i zadanie. Że mówi człowiekowi, czym jest grzech. Ale jesteśmy ludźmi grzesznymi i nikt nie był wstanie wypełnić wymagań Zakonu. Rezultatem tego jest wykazanie człowiekowi jego słabości i doprowadzenia go przez to do zwątpienia we własne siły i przekonania, że nie ma innego wyjścia, jak całkowicie zdać się na miłosierdzie i miłość Boga. Zakon przekonuje nas, że nic oprócz Łaski Bożej nie może nas zbawić.
 
Probierz chrześcijanina
Prawdziwym probierzem chrześcijanina nie jest jego przejście przez jakiś obrządek kościelny czy złożenie ślubowania, lecz osobiste spotkanie z Chrystusem. Jakże często wielu zachowuje się podobnie jak żydzi w we wczesano chrześcijańskim Kościele. Jakże często głosimy innym, że zbawienie otrzymasz, gdy przyjdziesz do naszego Kościoła. Ale to nie Kościół umarł za rodzaj ludzki, ale Chrystus i w nim jest pełnia zbawienia (Rzym 10:9). Wielu niechętnie przyjmuje biblijne zasady, ale chętnie narzuca innym swoje przekonania, tak jak to miało miejsce w Galacji.
Niektórzy uważają, że czytanie tylko Biblii Gdańskiej, czy śpiewanie z archaicznych śpiewników, daje nam miano prawdziwych chrześcijan. Inni cenią sobie nauki Strażnicy bardziej niż nauki Biblii. Jakże często zachowujemy część nauk Strażnicy, czy innych "proroków", aby wyprowadzić swoją naukę, jak to czynili nawróceni Żydzi, chcąc zmieszać 'Prawo Zakonu' z 'Prawem Łaski' (Jer. 31:31-34).
 
Łaski Bożej
Niczego Paweł tak nie życzył swym prześladowcom jak Łaski Bożej. Grecko słowo charis w języku teologicznym, oznacza łaskę, ale po za tym zawsze oznacza piękno i wdzięk. Jeżeli życie chrześcijanina posiada wdzięk i piękno, musi ono być czymś wspaniałym. Mieć łaskę to znaczy cieszyć się niezasłużoną życzliwością, otrzymać dar, na który człowiek nie zasługuje i nigdy nie mógłby jej posiąść, gdyby nie wielkoduszność i miłość Boża.
Paweł jako Żyd znał znaczenie słowa szalom. Słowo to znaczyło więcej niż brak kłopotów. Zawiera ono wszystko, co przyczynia się do najwyższego dobra człowieka i co sprawia, że jego umysł jest czysty, wola zdecydowana, a serce zadowolone. Jest to świadomość, że Bóg kocha człowieka i troszczy się o niego. Świadomość ta daje sercu spokój nawet wtedy, gdy ciało przeżywa męki. Miłość Chrystusa jest, miłością, która daje i cierpi, zwycięża i osiąga cel. Nie potrafi zniechęcić. Wyrywa ukochanych z niewoli grzechu.
 
Nie daj się od niej odwieść
Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty (Gal. 1:6-8).
Paweł zwiastował Ewangelię niezasłużonej łaski. Jednak po nim przyszli ludzie głoszący żydowską odmianę chrześcijaństwa. Grecki czasownik "niepokoić" (tarasso) oznacza "wstrząsnąć" albo "podniecić". Zbory galckie zostały wprowadzone poprzez fałszywych nauczycieli w stan niepokoju - zamieszania intelektualnego, co przyczyniło się do zwalczających się wzajemnie grup. Fałszywi nauczyciele nie tylko zniekształcili poselstwo ewangelii, ale odwrócili je do góry nogami.
Jeśli ktokolwiek narusza treść poselstwa Ewangelii, to z konieczności zawsze niepokoi zbór. Zbór powinien żyć Ewangelią. Nie ci, którzy są na, zewnątrz, (którzy sprzeciwiają się, wyśmiewają, prześladują), są zagrożeniem dla Kościoła, ale ci, którzy są wewnątrz i odwracają się od Ewangelii. Tacy jak wtedy, tak przez całe wieki, aż do końca będą niepokoić Kościół Boży.
Jakże prędko niektórzy ludzie, doznawszy łaski wypuścili niejako z ręki Ewangelię. Choć są przekonani, że mocno się jej uchwycili. Dlatego Paweł pisał:, kto was tak szybko omamił?
 
Niech będzie przeklęty
Paweł pragnął, aby na tych nauczycieli spadło przekleństwo. Podobną radę udzielił wierzącym ap. Jan:, Jeżeli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie. Kto go bowiem pozdrawia uczestniczy w złych uczynkach (2 Jana 10,11). Oczywiście wielu samozwańczych nauczycieli chętnie powołuje się na te wersety, kiedy ich byli zwolennicy przejrzeli na oczy, i opuścili ich szeregi. Zakazują tym, którzy jeszcze z nimi pozostali, aby nie rozmawiali z nimi, aby nie dowiedzieli się prawdy.
Nie powinniśmy stosować żadnych wyjątków. Słuchając powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: Kogo mówca chce sobie zjednać - Boga, czy ludzi? Paweł na pierwszym miejscu i przede wszystkim jego ambicją było podobać się Chrystusowi. W pożegnalnym liście do Tymoteusza pisał: Wiesz o tym, że odwrócili się ode mnie wszyscy, którzy są w Azji, a wśród nich Fygelos i Hermogenes (2 Tym. 1;15).
Jako sługa Chrystusa nie zrażał się tym, co powiedzą ludzie, lub, że zostanie sam. Jego milczenie mogłoby oznaczać, że rzeczywiście Jezus czegoś nie dopełnił: Nie odrzucam łaski Bożej; bo jeśli przez zakon jest sprawiedliwość, tedy Chrystus daremnie umarł (Gal. 2;21). Paweł wiedział, że chodzi tutaj o dobro dusz ludzkich. Ewangelia jest mocą ku zbawieniu... Aby więc podważyć, przekręcić Ewangelię - oznaczało niszczyć drogę zbawienia, a w ten sposób pogrążyć w ruinę dusze tych, którzy mogliby dostąpić zbawienia.
Pewnego dnia Hektor powiedział: "Kilku z was jest wybranych przez Boga. Musicie złożyć mu ślubowanie". W kościele, przed obrazem Jezusa, wypowiadałem słowa przysięgi: "Ślubuję Tobie, Boże, że będę szedł za Hektorem, który jest drogą, prawdą i życiem....)
Przez całe wieki aż do przyjścia Pańskiego będą ludzie, którzy zapragną swej chwały. Jakże często dziś w kościołach i organizacjach, więcej powołuje się na nauczycieli niż na Pismo Święte. Od tego tylko krok, aby ich uznać, że są 'drogą i prawdą'. Ilekroć nauczyciele rozpoczynają wywyższanie człowieka, jakoby on potrafił cokolwiek uczynić, aby uzyskać zbawienie dzięki własnej moralności, religijności, albo swojemu godnemu szacunku zachowaniu się. Ewangelia łaski w ten sposób zostaje natychmiast skażona. Prawdziwa Ewangelia wywyższa cudowna łaskę Bożą, darowaną nam zupełnie za darmo. Beż żadnych warunków wstępnych, ślubowań czy przyrzeczeń.
Prawdziwa Ewangelia pochodzi od Boga, którą głosił Pan Jezus i apostołowie i zapisana jest w Nowym Testamencie. Każde inne źródło musi być odrzucone. Ktokolwiek odrzuciłby Ewangelię apostolską, bez względu na to, kim byłby on sam - winien być odrzucony, choćby się nawet wydawał "aniołem z nieba". Nie wolno nam się dać oślepić, jak to wielu ludzi czyni, osobowością jakiegoś kaznodziei: jego darami, jego urzędem albo tym, że są to nauczyciele w zborze. Mogą do nas przemawiać z wielką godnością, autorytetem, z wielką uczonością, mogą posiadać rożne funkcje i wykształcenie, lub brak ich. Ale gdy przynoszą nam inną ewangelię, aniżeli tę, która była głoszona przez apostołów i która jest zapisana w Nowym Testamencie, należy ich bezwzględnie odrzucić. Osądzamy ich naukę według Ewangelii, a nie własnych odczuć. Nie wolno nam iść na żadne kompromisy, ponieważ przyniesie to wielką szkodę duchową wielu ludziom. Niektóre zbory zostały skażone fałszywa nauką, ale jej nauczyciele doszli do wniosku, (żeby nie utracić swych przyjaciół i krewnych) niech sobie idą swoją drogą, może się kiedyś opamiętają. Jakże inna i godna naśladowania była postawa Pawła. Gdzie uczucia wzrastają rozsadek maleje! (Obj. 21:8).
 
Przykład dla nauczycieli
Jestem Żydem urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz wychowanym w tym mieście u stóp Gamaliela, starannie wykształconym w zakonie ojczystym, pełnym gorliwości dla Boga, jak i wy dziś wszyscy jesteście (Dz. Ap. 22,3). Jednak nie mówił: głoszę wam tę naukę, dzięki mojemu żyznemu mózgowi. Nie była to tradycja jakiegoś Kościoła. Jego bezpośrednim nauczycielem był ten, który go powołał: Oświadczam, więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej, bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus (Gal. 1:11,12). Naukę apostoła możemy przyrównać niejako do miary, dzięki której możemy zmierzyć inne przesłanie ewangeliczne zapisane w Biblii.
Nieraz słyszy się:, dlaczego mi nie wierzysz, przecież objawił mi to Bóg. To jest możliwe! Ale Bóg ma jedną miarę. Jeśli nie znajduję potwierdzenie tego, co mówisz w Biblii, twoje objawienia, muszę odrzucić, ponieważ, bardziej kierujesz się ambicją, emocjami niż Słowem Bożym. Temu, który ma moc utwierdzić was zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem Jezusa Chrystusa, zgodnie z objawioną tajemnicą, dla dawnych wieków ukrytą (Rzym. 16;25).
 
Przeszłość apostoła Pawła:
Słyszeliście, bowiem o moim dawniejszym postępowaniu w żydostwie, że srodze prześladowałem zbór Boży i niszczyłem go. I, że prześcigałem się w żarliwości dla żydostwa wielu rówieśników mojego pokolenia, będąc nader gorliwym zwolennikiem moich ojczystych ustaw (Gal. 1:13,14).
Księga Dziejów Apostolskich uzupełnia tę wypowiedź i wskazuje, że używał przemocy, a nawet był bestialski. Wchodził do domów, wywlekał mężczyzn i niewiasty i wtrącał ich do wiezienia (Dz. Ap. 8:3). Gdy chrześcijan skazywano na śmierć i dokonywano egzekucji, on za tym głosował (Dzieje 26:10). Gdzie niema poznania, tam nawet gorliwość jest niedobra (Przyp. 19:2). Jego żarliwość brała się z obrony tradycji ojców. Został wychowany według najsurowszego stronnictwa religijnego jako faryzeusz (Dzieje 26:5).
Jednak nasz dobry Pan jego gorliwość obrócił ku dobremu. Człowiek w takim stanie umysłu i uczuć nie miał ochoty zmieniać swoich poglądów, ani też pozwolić, aby inni ludzie wpłynęli na taką zmianę. Żadna metoda oddziaływania nie mogłaby nawrócić człowieka w takim stanie - tylko Bóg mógł to osiągnąć - i tego faktycznie dokonał.
Mamy tu przykład człowieka, którego życiową pasją było zasłużenie sobie na względy u Boga. Przestał chlubić się tym, co sam osiągnął, a dziękować Bogu za to, co dla niego uczynił. Był gotów zamienić Kościół w spaloną ziemię, a teraz jego jedynym celem było, (poświecić nawet swe życie), aby ten Kościół mógł się rozwijał. Ale to nie Paweł, to dobry Pan położył na nim swą rękę i chronił go, wysyłał w bardzo trudne tereny misyjne.
Każdemu człowiekowi, którego Bóg posyła na świat zleca mu pewne zadanie. Może to być zadanie wielkie lub małe, o którym może dowiedzieć się cały świat lub jedna osoba. Do najtrudniejszych zadań dowódca w wojsku wybiera najbardziej zdolnych i doświadczonych żołnierzy. Paweł wiedział, co go czeka w tej służbie. Mąż ten jest moim narzędziem wybranym, aby zaniósł imię moje przed pogan i królów i synów Izraela (Dzieje. 9:15). Czy wiesz, do jakiego zadania zostałeś powołany?
Obserwując nieraz poczynania niektórych ludzi na polu religijnym, przypominają postępowanie Pawła przed nawróceniem. Ale Bóg zatrzymał go i zmienił bieg jego życia. Cały ten fanatyzm nie potrafił powstrzymać tego, co Bóg w swej łasce zechciał dla niego uczynić. Paweł walczył przeciwko Bogu, przeciwko Chrystusowi, przeciwko ludziom w imię Boga. Nie zasługiwał na łaskę, ani o nią nie prosił, a jednak miłosierdzie go znalazło i łaska go powołała (Rzym. 9:10-13).
Apostoł prześladował Jezusa, ponieważ był przekonany, że jest on samozwańczym nauczycielem. Ale Chrystus znał jego serce i sam otworzył mu oczy. Miał iść zwiastować Ewangelię a nie Zakon Mojżeszowy poganom, jak to czynili fałszywi judaizujący nauczyciele. Byli tacy Żydzi, którzy uwierzyli w chrześcijaństwo, ale nie dopuszczali myśli, aby jakiejś przywileje w Kościele mogli sprawować poganie. Pewni fanatyczni Żydzi uważali "spośród wszystkich narodów, które Bóg stworzył, kocha On tylko Izraela"; "Bóg stworzył pogan jako paliwo dla piekła"..  .Jeżeli tego typy Izraelita spotykał Pawła głoszącego ewangelię pogardzanym poganom, wpadał w gniew i oburzenie.
 
Czym jest wolność?
Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie (Jan 14:6). Wolność to osobiste relacje z naszym Panem. To nie wiedza książkowa. Wolność to poznanie Jezusa jako drogi i prawdy. Człowiek wolny wie skąd wyszedł i dokąd idzie, Nie boi się przyszłości, bo wie, komu zaufał. Wolność to jasna mapa życia, na której są naniesione wszystkie życiowe zmagania słabego człowieka, pokazujące jak dojść do wieczności.

W języku greckim słowo to oznacza dezercję, przypis BWP

Tygodnik "Angora" nr. 28 15 lipca 2001 "Bilet do nieba" Ewa Japał