Co się stało w roku 1914?

Historycy odpowiedzieliby, że w tym roku wybuchła Pierwsza Wojna Światowa, i wiele innych wydarzeń z tym związanych. Nie była to zresztą jedyna wojna w dziejach świata. Zgodnie z tym, co zapowiedział Pan Jezus miały one trwać przez cały czas, co też się spełnia. Jednak przestrzegł tych, którzy zechcą być Jego uczniami, aby "występujące wojny czy wieści wojenne", nie były odczytywane przez nich jako rychły znak Jego powtórnego przyjścia. Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec ( Mat.26:6).

Gdzie nie ma rozwagi tam i gorliwość nie jest dobra (Przyp.19:2)
Wielu szukających sensacji, obserwując pewne wydarzenia światowe, obwieszczali, że czas powrotu Pana Jezusa, jest tuż tuż. Działo się to przez całe stulecia i będzie miało miejsce aż do końca. (patrz SN nr 23) Jedne wojny mijały, wybuchały następne, często groźniejsze od poprzednich, a wraz z nimi pojawiali się ludzie, którzy przekonywali, że tym razem mają niezbite argumenty, dotyczące czasu powtórnego przyjścia Pana Jezusa. Wielu z nich wyznaczało rok Jego powrotu, inni poszli dalej, wyznaczając miesiąc, dzień i godzinę. Choć dnia i godziny nikt nie zna, prócz Ojca (Mat.24:36), to to ostrzeżenie wielu w swej pysze zbagatelizowało, aby zajaśnieć na chwilę. Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił (Dz.Ap.1:7). Dlatego musieli zebrać swoje żniwo w postaci niespełnionych ambicji, oraz rozbitych w wierze ludzi, którzy im bez reszty zaufali. Po wielu latach ich prekursorzy oskarżają zawiedzionych głosicieli, którzy spodziewali się wypełnienia zapowiadanych "proroctw", Oto jedno z nich:
W zborze warszawskim już od pewnego czasu zaznaczało się rozdwojenie, ale dla zachowania pozorów jedności zgromadzano się razem. Problem ujawnił się z całą ostrością w roku 1925, w okresie Pamiątki. Z trzystu osobowego zboru zaledwie około 30 lojalnych obchodziło ją zgodnie z zaleceniami Towarzystwa. Fala podobnych zdarzeń wkrótce potem przetoczyła się przez inne zbory. Na przykład w Łodzi z około 150 osób nie dało się zwieść tylko 3 braci 6 sióstr; lojalnie kontynuowali oni urządzanie zebrań i studiowanie Słowa Bożego z pomocą publikacji Towarzystwa.
Pan Jezus przestrzegał: Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. Oto przepowiedziałem wam. Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni - nie wychodźcie; oto jest w kryjówce - nie wierzcie. Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego (Mat.24:24-27). Chlubą chrześcijaństwa, jest znajomość Biblii i jego historii, jak powstawało - mówiące o jego pozytywach, jak i niechlubnych kartach. Natomiast bardzo nikły procent, żeby nie powiedzieć promil ludzi, którzy są w Organizacji nie znają historii swego ruchu - dlaczego nie? Przecież minął zaledwie jeden wiek jego istnienia i dostępne są wszystkie dokumenty i nauki tego ruchu.
Kierownictwo w Brooklynie dba o to, aby ta niechlubna przeszłość nie dotarła do członków Organizacji. Kiedy w rozmowie ze świadkami próbuje się nawiązać do przeszłości, odbierają to jako nieprawdę równoznaczną z oskarżaniem "niewolnika". Nie można mieć do tych ludzi pretensji, ponieważ wiedzą tylko to, co "niewolnik" zamierza im powiedzieć. Sam kiedy głosiłem "jej" nauki i ludzie, których spotykałem mówili mi prawdę o Organizacji, odbierałem to wtedy jako oskarżanie. Dlatego w tej książce chcę przedstawić dokumenty, a nie wymyślone baśnie przez ludzi, wrogo usposobionych do świadków.
Większość z nich nie ma pojęcia o wcześniejszych datach końca świata, czy jak wolą nazywać głosiciele: zakończenie tego systemu rzeczy. Dlatego pragnę przedstawić tu nauki, które są obowiązujące w ugrupowaniach, trzymających się nadal poglądów Russella. A zatem sięgnijmy do korzeni:

 

Co pisał Russell o roku 1914?

Russell analizując wojnę Napoleona Bonapartego napisał o nim:
Tym sposobem wykazaliśmy, że rok 1799 był okresem czasu ostatecznego, że w owym czasie papiestwo miałoby być niszczone kawałkami, i że Napoleon odebrał papieżowi nie tylko kraje podarowane mu przez Karola Wielkiego (po tysiącu lat dzierżawy), lecz następnie odjął jurdykcyę w Rzymie, nominalnie uznawaną władzę nadaną dekretem cesarza Justyniana w roku 533, lecz w rzeczywistości, od czasu obalenia państwa Ostrogotów w roku 539, akurat na 1260 lat przed rokiem 1799. To był okres często powtarzany w proroctwie, jako czas, czasy i połowę czasu panowania papieża. Chociaż papiestwo zostało bez najmniejszej cywilnej władzy, to jednak ono dziś jeszcze rości pretensye, mimo wyczekiwania zupełnego zniszczenia, które sprowadzą w niedalekiej przyszłości, rozjątrzone masy ludu, którego Bóg użyje jako swoje narzędzie, a co jest jasno wykazane w księdze Objawienia.

Na podstawie, jakich Ksiąg Pisma Świętego Russell obliczył, że "Czasy Ostateczne" rozpoczęły się w 1779 roku? Liczby te wypatrzył w Księdze Daniela, rozdział 12 wersety; 7,11,12. Po odpowiednim spreparowaniu danych tekstów opatrzył je poniższym komentarzem:

Jako datę wyjścia wziął rok 539 - upadek 'państwa Ostrogotów' , podstawił proroctwo Daniela 12:7, mówiące o czasie, czasach, i pół czasu, co daje 1260 dni, zamieniając je na lata, czyli 1260 lat, dodał do roku upadku państwa Ostrogotów 539, (1260+539 = 1799) i wyszedł na rok 1799 - nazwał go początkiem "Czasów Ostatecznych". Czas ten określił jako - uwolnienie się ludu Bożego (Russellitów) z kruszącej władzy papieskiej. Ten rok nazwał ( 1799) początkiem "Czasów Ostatecznych"

Jednak źródła historyczne podają inna datę upadku Ostrogotów, ale gdyby nawet przyjąć podany przez Russella rok 539, to dlaczego akurat ten naród? Jaki on miał związek z biblijnymi proroctwami? Czy jest choć jedna wzmianka w Słowie o tym narodzie? Każda data, i każdy naród jest dobry gdy trzeba wyprowadzić z góry powziętą hipotezę (datę).
Ale proroctwo zawiera jeszcze dwie liczby, 1290 i 1335 dni. Podobnie zamienił je na lata i podstawił rok 539, o którym jest mowa powyżej. Dodaje te liczby do siebie i wyznacza, że: w roku: 539 + 1290 = 1829 - i nastąpił: okres oczyszczenia, i uświętobliwienia między ludem Bożym, a łącznie z tym miało być dane wyrozumienie proroctw tym, co byli mądrymi, co się odłączyli, byli doświadczeni i oczyszczeni; lecz znajomość ta w taki sposób miała być podana, że ludzie bezbożni, nie oczyszczeni nie mogli tego przyjąć, zrozumieć, ani uwierzyć. Okres oczyszczania miał trwać przez 30 lat od roku 1799 -1829, Wyliczenia te, czyli "proroctwa" mogli zrozumieć jedynie uczniowie Russella.

Ostatnia liczba jaka została mu z proroctwa Daniela to 1335 dni, do której zastosował te same zasady; mianowicie dni zamienił na lata, podstawił rok historyczny 539 i wyszedł na rok 1874. (539+1335) = 1874 - na ten rok wyznaczył wtóre niewidzialne przyjście Pańskie.

Właśnie po (...) okresie "oczekiwania" przyszła obecność Pańska i według proroctwa miała być rozpoznaną. Było to wczesnym rankiem nowego wieku, ale była to godzina "o północy" (...) "Oto oblubieniec!": Oto przyszedł, a my teraz żyjemy "w (parousia) obecności Syna człowieczego." I taki jest charakter obecnego ruchu od tej daty: proklamowanie obecności Pańskiej i odbywającego się teraz dzieła Królestwa (...) Przez błogosławieństwo Pańskie miliony egzemplarzy tego wydawnictwa (Strażnica) rozniosły nowinę, że czas się wypełnił i że Królestwo Chrystusa już jest ustanowione, podczas gdy królestwa i systemy ludzkie trzęsą się i rozpadają w gruzy.
Dalej czytamy:
Znajdujemy również, że data 1874 jest w zgodzie z proroctwem Daniela (12:1), które określa przyjście "Michała" w "Czasie Końca" - to jest gdzieś pomiędzy 1799 a 1914 - i jako przyczynę i zapowiedź wielkiego czasu ucisku.
Są ludzie, którzy uważają to odkrycie Russella za wielkie proroctwo. Jednak dalsze wywody Russella w tym temacie pokazują, że on sam w nie do końca nie wierzył. Ale jeśli ktoś pragnie żyć w iluzji to jego wybór, tylko niech nie miesza do tego Boga.

 

Rok1914 według Rutherforda

Russell nie doczekał się żadnego z przepowiadanych przez siebie proroctw, które miały się spełnić za jego dni. Jego następca (Rutherford) odrzucił russellowskie wyliczenia i wstawił swoje. Zdecydowanie odrzucił rok 1914 jako koniec świata wg przepowiedni Russella, (ponieważ czas te wyliczenia zweryfikował) i wyznaczył nowe daty rok 1918, 1919, następnie zmienił na 1925. Kiedy i te daty zawiodły w jednej ze swych książek sam napisał:
Gdy Pan w roku 1918 przeszedł do swojej świątyni, zaczął on więcej oświecać umysł wszystkich swoich wiernych, którzy zostali przyjęci do stanu świątyni (Obj. 11:19). W roku 1925 poznali ci wierni, że królestwo się rozpoczęło, że szatan został strącony z nieba, i że teraz musi ograniczyć swoją czynność na ziemi. W tym czasie zostało spostrzeżone i po raz pierwszy zrozumiane przez lud Boży owe dwa wielkie znaki czyli cuda na ziemi.

Dzisiejsze nauczanie Świadków Jehowy, że zawsze uczyli, że w 1914 roku przyszedł Chrystus niewidzialnie, jest niezgodna z ich wcześniejszą literaturą. W 1914 roku nikt z Organizacji nie oczekiwał przyjścia Pana, ponieważ wcześniej Russell ogłosił, że stało się to w roku 1874 r

.

Rok 1914 wg Nathana Knorra

Jak wszyscy jego poprzednicy, szukali w Biblii jakiejś liczby, i on znalazł taką w proroctwie Daniela (rozdział czwarty). Zechciejmy otworzyć naszą Biblię na tym fragmencie, który opisuje sen króla babilońskiego Nabuchodonozora i zawiera jego wykładnię. Bóg przez ten sen zapowiedział mu jego przyszłość. Zaniepokojony król powiedział:(...) aby przyprowadzono przede mnie wszystkich mędrców babilońskich, aby mi podali wykład snu. I przyszli wróżbici, czarownicy, Chaldejczycy i astrologowie, i opowiedziałem im sen; lecz nie podali mi jego wykładu (Dan. 4:3,4).
W wierszu 20-tym czytamy: A to, że król widział anioła świętego, zstępującego z nieba i mówiącego: Zetnijcie to drzewo i zniszczcie je, lecz jego pień korzenny pozostanie w ziemi, w obręczy żelaznej i miedzianej, na niwie zielonej, aby rosa niebieska go zraszała i by miał udział ze zwierzętami polnymi, aż przejdzie nad nim siedem wieków! (Dan. 4:20).

Prawda Was Wys

Bóg przez proroka Daniela wyłożył mu jego znaczenie. (...) Panie mój! Ten sen dotyczy twoich nieprzyjaciół, a jego wykład twoich przeciwników. Drzewo, które widziałeś, które rosło i było potężne, którego wysokość sięgała nieba, a było widoczne na całej ziemi, którego liście były piękne, a owoc obfity, i które miało pokarm dla wszystkich, pod którym mieszkały zwierzęta polne, a w jego gałęziach gnieździły się ptaki niebieskie - To jesteś ty, królu: rosłeś i stałeś się potężny, twoja wielkość urosła i sięga nieba, twoja władza rozciąga się po krańce ziemi (Dan. 4:16-19).

Jak należy rozumieć ten sen o drzewie, zesłany przez Boga na Nabuchodonozora? Odpowiedzi należy szukać w następnych wierszach: Taki jest wykład, królu, i takie jest rozstrzygnięcie Najwyższego o królu, moim panu: Wypędzą cię spośród ludzi, mieszkać będziesz ze zwierzętami polnymi i jak bydło trawą karmić cię będą; będzie cię zraszać rosa niebieska, siedem wieków przejdzie nad tobą, aż poznasz, że Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że daje je temu, komu chce. A to, że polecono pozostawić pień korzenny drzewa, znaczy: Królestwo twoje będzie ci zachowane, gdy poznasz, że władza należy do niebios (Dan. 4:21- 23).

Rysunek pochodzi z ksiązki: Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi s. 140,141

I na tym kończy się Boże wyjaśnienie tego snu, przekazanego przez proroka Daniela. Knorr zmienił wykładnię Biblii w książce, którą wydał w 1943:
Przeto to wielkie drzewo dosięgające aż do nieba, które Nabuchodonozor, król babiloński widział, obrazowało niebieski urząd Lucyfera, mianowicie, niewidzialne zwierzchnictwo nad Adamem i Ewą, a także nad niższymi stworzeniami czyli zwierzętami. To zwierzchnictwo wówczas było sprawiedliwe.

W książce wydanej w 1984 roku "niewolnik" skomentował ten tekst inaczej:
A zatem to sięgające aż do nieba drzewo przedstawia coś ważniejszego, zwierzchnią władzę Boga, zwłaszcza w odniesieniu do naszej ziemi.

Strażnica wydana w 1975 roku wypowiedziała się zdecydowanie w, którym roku ostatecznie zatwierdzono rok 1914:
Wydana przez Towarzystwo Strażnica w roku 1943 książka "Prawda was wyswobodzi" zawierała chronologię, w której usunięto z okresów sędziów owe nieistniejące dodatkowe 100 lat, wobec czego koniec 6000 lat istnienia człowieka przypadł na lata siedemdziesiąte obecnego stulecia. Ustaliła też początek obecności Chrystusa na rok 1914 n.e., a nie 1874.

Jak widać, największym wrogiem "niewolnika" nie są ci, którzy go opuścili, czy inni chrześcijanie, ale jego własna literatura. Ale aby ukryć i sfałszować swoją historię stara się odwrócić uwagę od siebie, kierując ją na innych:
OLudzie uciekają się do zwodzenia i krętactwa, aby ukryć to, czego się wstydzą, na przykład oszustwo. My nie mamy czego się wstydzić gdyż nasza praca i nasze orędzia nie są szalbierstwem, lecz cechuje je sprawiedliwość i prawda. Dlatego możemy jaśnieć pełnią chwały tego światła. Nie posługujemy się nieuczciwie Słowem Bożym".

O "Nawet ci, którzy uważają się za chrześcijan, na ogół wolą się kierować własnymi wyobrażeniami zamiast pozwolić, żeby ich drogę rozświetlała Biblia (...). W przeciwieństwie do tego my Świadkowie Jehowy, całkowicie zgadzamy się z Psalmistą. Uznajemy Biblię za przewodnik pochodzący od Boga. Ps. 119:105"
To jest prawda, że "niewolnik" używa Biblii, ale nie do wykładania Słowa, ale jako parawan, aby łatwiej mógł przemycić swe nauki. Niema żadnych skrupułów nie mówiąc już o wyrzutach sumienia za wcześniejsze kłamstwa, szalbierstwa które przypisywał Bogu (który rzekomo objawił mu je, jako nowe objawione prawdy.

 

Rozumienie "więcej ponad to, co napisano"

Nabuchodonozor uznał władzę Boga. Ale z tego wcale nie wynika, że drzewo we śnie powinno oznaczać coś "ważniejszego" od tego, co powiedział na ten temat sam Bóg. W tym miejscu "niewolnik" dokonał reinterpretacji proroctwa Daniela, czyli uczynił coś niesłychanie zuchwałego - poprawił samego Boga! Najwyraźniej Ciału Kierowniczemu sama Biblia nie wystarcza, mamy tu przykład Russella, który do swych proroctw wykładni szukał w Piramidzie Cheopsa w Gizie. Apostoł Paweł przestrzegał: abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano (1 Kor. 4:6).

Bóg w Księdze Jeremiasza w 23:28 mówi: (...) ten, który ma moje słowo, niech wiernie zwiastuje moje słowo! Cóż plewie do ziarna - mówi Pan. Słowo Boże mówi: Drzewo, które widziałeś (..) to jesteś, ty królu. Organizacja tego nie chce uznać, i nie obchodzi ich to, że Biblia ostrzega przed takimi metodami. Każde słowo Pana jest prawdziwe, On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę (Przyp. 30:5-6). A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże (1 Kor.11:16).

 

Przekręcanie historii Izraela

Co właściwie miał na myśli "niewolnik", mówiąc o władzy Boga? Zgodnie z jego nauką królowie panujący w Izraelu byli widzialnymi reprezentantami Bożej władzy na ziemi (Będziesz mógł żyć... s.139, § 14). Według tej teorii panowanie Boga w Izraelu było z pewnością większe przed 607 r. p.n.e. niż potem (tj. do roku 1914). Biblia przedstawia nam obraz dokładnie odwrotny. Do roku 586/587 (w/g ŚJ 607 r. ) Żydzi dopuszczali się bałwochwalstwa, profanacji świątyni, oddawali cześć innym bogom, czego nie znajdujemy u nich po powrocie Izraela z niewoli babilońskiej (537 r. p.n.e.).

 

W którym roku zburzono Jerozolimę?

Czytając dalej książkę pt. "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi," stoimy przed zadaniem przełknięcia kolejnych porcji coraz bardziej niestrawnego "pokarmu na czas słuszny". Towarzystwo Strażnica wychodząc od Księgi Daniela dochodzi za pomocą karkołomnych wyliczeń do roku 1914. Z pewnością żadne wyliczenia nie doprowadzą nas nigdy do tego roku, jeśli wyjdziemy w swoich rachunkach od właściwej daty. Za rok wyjściowy do swych obliczeń ŚJ przyjmują rok 607 p.n.e. jako rok zburzenia Jerozolimy przez Nabuchodonozora. WSZYSTKIE źródła historyczne utrzymują, że nastąpiło to w roku 586/587 p.n.e. a nie w podawanym przez Strażnicę roku 607 p.n.e. Trudno dać wiarę temu, żeby świeccy historycy zmówili się na złość Świadkom Jehowy. Z całą otwartością pisze o tym Raymond Franz (bratanek poprzedniego prezesa Towarzystwa, Fryderyka Franza). Jako członkowi Ciała Kierowniczego zlecono mu redakcję specjalnego słownika biblijnego.

Wiedziałem, że data 607 r. jest szczególnie ważna dla naszych publikacji. Analizując tę sprawę spędziłem długie miesiące na badaniu chronologii i wyszedł z tego najdłuższy artykuł w Słowniku. Większość czasu spędziłem na wysiłkach, by znaleźć jakiś dowód historyczny na poparcie daty 607 r. przed Chrystusem, daty tak kluczowej dla wykalkulowania roku 1914. Charles Plöger, członek zespołu, będący moim sekretarzem, przeszukał biblioteki w całym okręgu Nowy Jork, by znaleźć coś, co mogłoby historycznie uzasadnić tamtą datę. Nie znaleźliśmy nic, absolutnie nic, na poparcie daty 607 r. przed Chrystusem. Wszyscy historycy i wszystkie dowody wskazują na datę o dwadzieścia lat późniejszą, na rok 586.

 

Kiedy i nad kim panował Jezus?

Przyjrzyjmy się temu, jakie wydarzenia wg Towarzystwa Strażnica miały miejsce w roku 1914?
Otóż: ...w roku 1914 Jezus Chrystus zaczął panować jako król niebiańskiego rządu Bożego.. W tym roku miało miejsce także niewidzialne przyjście Chrystusa i rozpoczęły się "dni ostateczne".
Postawmy sobie pytanie: Czy przed rokiem 1914 Jezus panował nad kimkolwiek i jeśli tak, to, nad kim? W niżej wymienionej książce czytamy: Jest to władza królewska nad zaledwie 144000 osób, które będą razem z nim rządzić w niebie. Przez całe stulecia byli oni jego jedynymi poddanymi.
Jeśli to jest prawdą, to jak należy rozumieć słowa samego Jezusa: Dana jest mi wszelka władza na niebie i na ziemi (Mat. 28:18 BT)? Kiedy Panu Jezusowi została dana władza na niebie i na ziemi? Po zmartwychwstaniu! Ile władzy otrzymał? Wszelką władzę! Dlaczego zatem Strażnica usiłuje odebrać Jezusowi to, co do Niego należy? Czy nauki Strażnicy są wyższe od nauk Biblii? Już w czasach apostołów Jezus był tym, który wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce (1 Piotra. 3:22). Ap. Paweł pisał do pierwszych chrześcijan o Chrystusie: gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w nim; On to jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności (Kol. 2:9-10).

W Efezjan 1:20-23 czytamy, że "Bóg Ojciec posadził Chrystusa (...) ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym; i wszystko poddał pod nogi jego, a jego ustanowił ponad wszystkim Głową Kościoła, który jest ciałem jego, pełnią tego, który sam wszystko we wszystkim wypełnia" (również 1 Kor.15:27). Paweł pisze, że Bóg Ojciec wszystko poddał pod stopy Syna, oprócz siebie samego! Pierwsi chrześcijanie głosili, że Jezus jest Panem wszystkich wierzących (2 Kor. 4:5). (Dzieje.10: 36), Panem panów i Królem królów (Obj.17:14). Twierdzenie, że jedynymi poddanymi Jezusa są "pomazańcy wywodzący się z Organizacji" w liczbie 144.000 jest niedorzeczne i antybiblijne.

 

Gdzie się ukrywał Pan Jezus od roku 1914?

(...) z Biblii wynika, że w roku 1914 n. e. nastał wyznaczony przez Boga czas, żeby Chrystus powrócił i zaczął panować.
Skoro Pan Jezus po zmartwychwstaniu poszedł do nieba (Dz. Ap. 1:11), i miał powrócić, to skąd powróci? Jeśli z nieba to gdzie wg Strażnicy ukrywał się do roku 1914? Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni - nie wychodźcie, oto jest w kryjówce - nie wierzcie (Mat.24:26). Jego przyjście będzie widoczne dla wszystkich.

 

Czyje oczy widziały Jego przyjście?

Postawmy także kolejne pytanie: Czy rzeczywiście Biblia naucza, że drugie przyjście Chrystusa miało być niewidzialne? W Obj.1:7 czytamy: Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. Tak jest! Amen. Czy znajdujemy poniższe wytłumaczenie w Biblii? Wyrażenie, 'każde oko go zobaczy', znaczy więc, że każdy sobie uświadomi, czyli zrozumie, że Chrystus jest obecny.

Czy rzeczywiście w roku 1914 każdy sobie uświadomił, że wtedy przyszedł Pan Jezus, skoro w 1914 roku było zaledwie 22 tys. Świadków Jehowy i działalność prowadzili w kilku krajach? Dzisiaj (w 2002 roku) minęło już 88 lat, i nadal nikt (poza "niewolnikiem") sobie nie uświadamia rzekomego przyjścia Chrystusa w roku 1914. Prawda jest taka, że sami Świadkowie Jehowy w roku 1914 byli zupełnie nieświadomi tego faktu, gdyż w tym okresie wierzyli, że Jezus przyszedł już wcześniej, w roku 1874!

Wystarczy sięgnąć do literatury z tamtego okresu, która ten fakt dobrze dokumentuje. Zajrzyjmy np. do siódmego tomu Wykładów Pisma Świętego pt. Dokonana Tajemnica wydanej w języku angielskim w roku 1917. Cytuję z polskiego wydania z roku 1925. Na stronie 68 spotykamy tabelę chronologii biblijnej i pod datą "Jesień 1874" mamy podane wydarzenie, jakie wtedy nastąpiło: "Wtóre Przyjście Chrystusa"! Dalej, na stronie 79 napisano:
Niektóre miejsca Pisma Św., jeżeli zrozumiane zostało ich znaczenie, dowodzą, że wtóre przyjście Chrystusa nastąpiło w jesieni roku 1874.

Na stronie 80 w/w książce czytamy, że Chrystus już przyszedł w roku 1874. Bez względu na to, czy dzisiejsze rozumienie Ciała Kierowniczego odbiega, czy nie od tych wcześniejszych nauk, wiemy, co wtedy głoszono i z pewnością nie była to nauka o przyjściu Jezusa w roku 1914. Jeśli wtedy w to nie wierzono, to kto zobaczył czy też uświadomił sobie przyjście Pana? NIKT!
Powoływanie się na oczy serca: "oczach serca" (Efezjan 1:18, NP) jest zwykłą manipulacją. Gdzie Biblia mówi że nie należy tego rozumieć dosłownie? Poza tym, Jan nie pisze o "oczach serca", ale wyraźnie o fizycznych oczach. Sugerowanie, że jest inaczej jest niemądre. A Jezus podniósłszy oczy i ujrzawszy, że mnóstwo ludu przychodzi doń... (Jana 6:5). Czy i w tym wersecie chodzi o oczy duchowe? Poza tym czy wszystkie plemiona ziemi mają duchowe zrozumienie i "oczy serca"? Nie - a mimo to zobaczą Go, każde oko zobaczy, Chrystusa przychodzącego na obłoku.

 

Sfabrykowane świadectwo

Dzisiaj Towarzystwo Strażnica niechętnie wraca do swojej historii. Nie tylko czyni to niechętnie, ale na dodatek świadomie okłamuje szeregowych głosicieli! W jednej ze Strażnic czytamy opis tego, jak jedno małżeństwo przyłączyło się do Organizacji Świadków Jehowy w Japonii:

Na tyłach naszego domu w Tojocho (Todżocio, dzielnica Osaki) stał budynek z szyldem: 'Oddział Międzynarodowego Stowarzyszenia Badaczy Pisma Świętego w Osace'. Przypuszczałam, że chodzi o ugrupowanie chrześcijańskie, i wstąpiłam tam pewnego dnia.
- 'Czy wierzycie w drugie przyjście Pana?' zapytałam młodego człowieka, który otworzył mi drzwi.
- 'Drugie przyjście Chrystusa nastąpiło w roku 1914', wyjaśnił.
- Zdumiona odparłam, że to niemożliwe. 'Powinna pani przeczytać tę książkę', powiedział i wręczył mi Harfę Bożą.
- Pragnąc ukryć otrzymaną książkę przed mężem, schowałam ją w słomianym pojemniku na węgiel drzewny i czytałam, kiedy tylko mogłam. Każda wiadomość robiła na mnie piorunujące wrażenie: do nieba pójdzie tylko 144.000 osób; Chrystus nie wchodzi w skład Trójcy, jest natomiast jednorodzonym Synem Jehowy, wszechmocnego Boga; żyjemy w czasach końca; grypa zwana hiszpanką, która mi zabrała siostrę, świadczyła o spełnieniu się proroctw biblijnych. Nabrałam przekonania, że jest to długo przeze mnie poszukiwana prawda.

- Mąż w końcu odkrył, że czytam jakąś chrześcijańską książkę. Kiedy jednak zajęłam w tej sprawie zdecydowane stanowisko, zaczął się zastanawiać, czy nie chodzi tu o coś naprawdę ważnego, i sam przeczytał Harfę Bożą. Kilka miesięcy później, 23 marca 1929 roku, zgłosiłam się do chrztu, a mąż uczynił to niedługo po mnie.
Cała ta opisywana powyżej historia jest po prostu jedną wielką blagą. Towarzystwo wie, że dzisiejsi głosiciele są tak zajęci, że nie będą zbytnio sprawdzać wszystkich faktów. Kobieta z powyższego opisu nie mogła przekonać się do roku 1914 jako przyjścia Chrystusa z tej prostej przyczyny, że w Harfie Bożej NIKT TAKIEJ NAUKI NIE GŁOSIŁ. Ci, którzy mają dojście do Harfy Bożej będą może troszkę zaszokowani ewidentnym kłamstwem na jakim w tym miejscu przyłapią Ciało Kierownicze. Harfa Boża została napisana przez J. F. Rutherforda, drugiego prezesa Towarzystwa Strażnica w 1921 roku, czyli siedem lat po 1914 roku. Czytamy tam:

Są dwie ważne daty, których nie należy uważać za jedno i to samo, mianowicie: początek "czasu końca" i "obecność Pana". "Czas końca" obejmuje okres od R. P. 1799, jak powyżej wskazano, do czasu zupełnego obalenia rządów szatana i ustanowienia królestwa Mesyasza. Czas obecności naszego Pana datuje się od R.P. 1874, jak powyżej udowodniono.

Na stronie 243 w paragrafie 410 tej samej pozycji, spotykamy szereg sugestywnych argumentów mających przekonać czytelnika o przyjściu Chrystusa w roku 1874:
Klasy robotnicze zawsze uciemiężona i trzymano w poddaństwie panom, księżom i królom. Dopiero w r. 1874, przyjścia naszego Pana, zorganizowano pierwszą organizacyę robotniczą. Od tego czasu światło wiedzy znacznie się powiększyło w dziedzinie wynalazków, których jest za wiele, aby je tu wyliczyć. Wymieniamy tylko te z główniejszych, które odkryto po roku 1874, w dalszy dowód obecności naszego Pana. Główniejsze wynalazki są: maszynki do dodawania, latawce, glin, antyseptyczna chirurgia, sztuczne farby, samochody, kolczasty drut, rowery, karborundum, ogniotrwałe kasy, celuloid, korespondencyjne szkoły, centryfugi do oddzielania śmietany, opis najciemniejszej Afryki, parowe pługi. Boski Plan Wieków, elektrowozy, dynamit, automatyczne schody, gazolinowe motory, żniwiarki, świetlny gaz, indukcyjne motory, linotypy, maszyny do wyrabiania zapałek, monotypy, ruchome obrazki, północny i południowy biegun, kanał Panamski, pasteuryzacya, sygnały kolejowe, promienie Roentgena, maszyny do szycia trzewików, bezdymny proch, submaryny, rad, drapacze chmur, podziemna kolej, fonogramy, telefony, maszynki do pisania, pneumatyczne maszyny do czyszczenia dywanów, telegraf bez drutu, elektryczne spoidła, it.d.

Czy takie znaki podał Pan Jezus mówiąc o swoim wtórym przyjściu? Zauważmy że do tych "główniejszych" wynalazków ludzkości Rutherford zalicza nie tylko "centryfugi do oddzielania śmietany", ale także "Boski Plan Wieków" (czyli tomy russellowskich Wykładów Pisma Świętego) oraz biegun północny! Rzeczywiście spełniają się słowa ap. Pawła: i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom (2 Tym.4:4).

 

Znak obecności, czy znaki poprzedzające przyjście Mesjasza?

Ciało Kierownicze twierdzi, że dowodem tego, że Jezus przyszedł w 1914 jest znak podany przez Jezusa w 24 rozdziale Ewangelii Mateusza (Będziesz mógł żyć... s.149-154 ). Otwórzmy Biblię i sprawdźmy, czy tak się te rzeczy mają. W Mat.24:3 do Jezusa przystąpili uczniowie i zapytali się: Powiedz nam, kiedy to się stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata? A Jezus odpowiadając rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą. Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi, i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi. Ale to wszystko dopiero początek boleści (Mat. 24:4-8).
Dziwi to, że w opisanych wyżej wydarzeniach "niewolnik" dopatruje się "znaku" przyjścia Jezusa. Zgodnie z jego wykładnią można co najwyżej powiedzieć o "znakach", a nie o "znaku", gdyż mowa jest tu o wielu wydarzeniach. Właściwy znak przyjścia Jezusa występuje dalej, czego "niewolnik" nie chce zobaczyć, gdyż wyrywa cytaty z kontekstu. W rozdziale 24 i wersetach 26-31 dalej czytamy
Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest (Chrystus) na pustyni - nie wychodźcie; oto jest w kryjówce - nie wierzcie. Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. (...) A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone. i wtedy ukaże się na niebie znak syna człowieczego, i wtedy będą biadać wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą.

Czy w 1914 roku był widoczny jakiś znak na niebie? Czy widziano obłok? Nikt na ten temat nie zrobił nawet małej notatki. Z kontekstu wynika, że wymienione wszystkie wcześniej znaki (nie znak!): wojny, głód, mór, nienawiść, oziębłość, nasilając się będą poprzedzały przyjście Pana, a nie następowały po nim!
"Niewolnik" zmienił kolejność jaką podał Pan Jezus:
1. Będą znaki ( a potem ukaże się)

  1. Znak Syna Człowieczego

3. Wg nauki Strażnicy naprzód przyszedł Pan Jezus niewidzialnie - czyli pojawił się znak, a po Jego rzekomym przyjściu wypełniają się znaki, które miały zapowiadać Jego przyjście. To tak, jakby po porodzie pojawiły się objawy ciąży

W dalszej części Jezus powiedział: A od figowego drzewa uczcie się podobieństwa: Gdy gałąź jego już mięknie i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, tuż u drzwi. Zaprawdę powiadam wam. Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie (Mat.24:32-34). Zauważmy, że Jezus powiedział, "gdy ujrzycie to wszystko". Co takiego miał na myśli? Opisane wyżej wydarzenia: nasilającą się nieprawość, wojny i trzęsienia ziemi. Wtedy co mamy wiedzieć? Że blisko jest, tuż u drzwi?

 

Jezus przyjdzie widzialnie!

Biblia nigdzie nie naucza o niewidzialnym, czy niedostrzegalnym przyjściu Pana. Sami ŚJ jeszcze do roku 1943, byli święcie przekonani, że przyszedł On w roku 1874. Jeśli założyć, że Towarzystwo Strażnica, istnieje od 1879 (jak podaje to każda Strażnica), to wg ich własnej wykładni muszą przyznać, że cały czas głoszą fałszywą naukę (zob. Strażnica 21/1975 s.16). Biblia mówi, że z przyjściem Jezusa będzie tak, jak z błyskawicą, która pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód (Mat.24:27), a nie jest to zbyt ciche zjawisko.
Pan Jezus ma przyjść z wielką mocą i chwałą (Mat.24:30). Z tym dniem słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone. I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego. Biblia mówi: A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną (2 Piotra.3:10). Przyjście Pana będzie poprzedzone wielkim głosem archanioła (1 Tes.4:15-17), którym na pewno nie jest Jezus. Wtedy to też nastąpi porwanie Kościoła (1 Tes.4:17). Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, ostatnio, u kresu tych dni przemówił do nas przez Syna... (Hebr.1:12 BT).

W 1 liście Piotra.1:20 dowiadujemy się, że Pan Jezus objawił się dopiero w dniach ostatnich. W (1 Piotra 4:7) czytamy, że już w czasach apostolskich, kiedy zaczął się tworzyć Kościół ... przybliżył się koniec wszystkiego. W czasie ostatecznym mieli wystąpić szydercy kierujący się swoimi pożądliwościami (Jud.18). Wystąpili już oni w czasach zarania Kościoła (Judy.19). Jezus ofiarował siebie na okup za grzechy ludzkości u schyłku wieków (Hebr.9:26). Chrześcijanie w I wieku według 1 Kor.10:11 już wtedy znaleźli się u kresu wieków. Dzieci, to już ostatnia godzina. A słyszeliście, że ma przyjść antychryst, lecz już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd poznajemy, że to już ostatnia godzina. Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas... (1 Jana.2:18,19). Z kogo? Z ludzi wyznających Chrystusa.

 

Wieczerza Pańska

Dziwi kolejna rzecz u "niewolnika". Według 1 Kor.11:26 Wieczerza Pańska miała być obchodzona aż do wtórnego przyjścia Pana. Jeśli Pan już przyszedł, jak utrzymuje "niewolnik" to, po co nadal obchodzi Pamiątkę śmierci Jezusa Chrystusa?
Rozumowanie Świadków Jehowy w tym wypadku przypomina łańcuch. Jak wiemy łańcuch składa się z szeregu ogniw. Wystarczy usunąć tylko jedno (!) ogniwo, aby cały łańcuch uległ zerwaniu. Zauważmy, że punktem wyjściowym do nauki o powtórnym przyjściu Chrystusa jest wymieniona wyżej reinterpretacja czwartego rozdziału Księgi Daniela. Jeśli w tym punkcie Organizacja się myli, to cały ich dalszy wywód zbudowany jest na piasku i dom ten musi runąć, a myli się!!!
A nauka ich szerzyć się będzie jak zgorzel; do nich należy Hymeneusz i Filetos, którzy z drogi prawdy zboczyli, powiadając, że zmartwychwstanie już się dokonało, przez co podważają wiarę niektórych (2 Tym. 2:17,18). Przez całe stulecia od śmierci i zmartwychwstania naszego Pana wielu zwodzicieli wyznaczało czas zmartwychwstania tych, którzy są Chrystusowi. Niektórzy posunęli się jeszcze dalej, twierdząc, że zmartwychwstania nie ma (1 Kor. 15:12). Apostoł Paweł wyraźnie podkreślił - jacy ludzie będą głosić, że zmartwychwstanie już się dokonało. Są to ci co z drogi prawdy zboczyli, przez co podważają wiarę niektórych.

Rocznik Świadków Jehowy 1994 rok, str.188 u.1 i 2 (podkreślenia autora)

Przyjdź Królestwo Twoje - Tom III s.55 (podkreślenia autora)

(Ostrogoci, lud germ., wsch. Odłam Gotów; w III wieku osiedlili się nad M. Czarnym (obecnie pd. Ukraina); 375 pobici przez Hunów, po ich klęsce (453) osiedli na terenie Panonii jako sprzymierzeńcy cesarstwa bizant.; 488 pod wodzą Teodoryka wkroczyli do Iatlii i po obaleniu (493) Odoakra założyli własne państwo, zniszczone przez Bizancjum w długotrwałych (535-555) wojnach; większość Ostrogotów wyginęła lub uległa rozproszeniu, drobna ich część pozostała na Krymie (do XVI w.) Encyklopedia PWN 1975).

Przyjdź Królestwo Twoje;Tom III s. 93, 94 (podkreślenia autora)

Przyjdź Królestwo Twoje;Tom III s.134 ak.2 (podkreślenia autora)

"Światło" s. 326 rok wyd. 1930 Tom II (podkreślenia autora)

Ilustracja pochodzi z książki Prawda Was Wyswobodzi wyd. 1943 ang. s 221 (podkreślenia autora)

Prawda Was Wyswobodzi" s. 219 (podkreślenia autora)

Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi s.139 § 14 (podkreślenia autora)

Strażnica 1975/21 s.16 (uwaga marginesowa

Strażnica 1990/14 s 18 § 9 (podkreślenia autora)

Strażnica 1990/7 s11 § 1,2

Kryzys Sumienia s 32

Będziesz mógł żyć... s.136, §7 (podkreślenia autora)

Będziesz mógł żyć... s.136, §7 (podkreślenia autora)

Będziesz mógł żyć... s.147, §16 (podkreślenia autora)

Będziesz mógł żyć... s. 146 p 13 (podkreślenia autora)

Wykwalifikowani..., cz. IV, s.59 (podkreślenia autora)

Będziesz mógł żyć... s.146, § 13 (podkreślenia autora)

Strażnica, nr 15/1988, s.22 (podkreślenia autora)

Harfa Boża s 239, § 400