Kiedy rozpoczęły się dni ostatnie?

Ludzie miłujący prawdę cały czas z utęsknieniem oczekują powtórnego przyjścia swego Pana. Ale czy powrót Chrystusa i dni ostateczne, to ten sam okres? Apostoł Piotr w swym kazaniu po wylaniu Ducha Świętego, nie odwoływał się do uczuć słuchaczy, nie wykorzystał trudnej sytuacji politycznej, nie próbował zastraszyć ich bliskością dnia Pańskiego, ale odwołał się do proroctw. W jego argumentacji głos miało tylko Pismo i fakty, powołał się na proroctwo Joela z 3:1-5 NP, cytując wiersz po wierszu.
Miał przed sobą dwie grupy słuchaczy, którzy byli naocznymi świadkami tego wydarzenia. Łukasz dość szczegółowo opisuje to wydarzenie: Zdumieli się wtedy wszyscy i będąc w niepewności, mówili jeden do drugiego: Cóż to może znaczyć? Inni zaś drwiąc, mówili: Młodym winem się upili (Dz. Ap. 2:12,13). Apostoł Piotr widząc nadprzyrodzone zjawisko, stanął na wysokości zadania, które powierzył mu Pan Jezus i w tej sprawie zabrał głos:

"ludzie ci nie są pijani, jak mniemacie (...) Ale tutaj jest to, co było zapowiedziane przez proroka Joela: I stanie się w ostateczne dni, mówi Pan, że wyleję Ducha mego na wszelkie ciało. I prorokować będą synowie wasi i córki wasze, i młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy wasi śnić będą sny; Nawet i na sługi moje i służebnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego i prorokować będą. I uczynię cuda w górze na niebie i znaki na dole na ziemi, krew i ogień, i kłęby dymu. Słońce przemieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim przyjdzie dzień Pański wielki i wspaniały. Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie" (Dzieje Ap. 2:15-21).
To, co się stało w dniu pięćdziesiątnicy, było rozpoczęciem wypełniania się wielkiego proroctwa rozciągniętego w czasie, który trwa już prawie dwa tysiące lat. Pismo mówi wyraźnie, po jakich znakach miano rozpoznać rozpoczęcie się dni ostatnich. Wszyscy zapowiadacze nastania 'wielkiego ucisku', 'Armagedonu', przyjścia Pańskiego, pomijają ten istotny fakt - dlaczego? Dlatego, że proroctwo Joela nie pasowało nigdy, do ich wykładni.

  1. Duch Święty przez Apostoła Piotra wskazał kiedy rozpoczęły się dni ostatnie.
  2. Znaki jakie miały miejsce w dniu pięćdziesiątnicy, nie wypełniły się na 'pseudo -prorokach', ponieważ Duch Pański nie rozdziela duchowych darów tym, którzy przekręcają Pismo i są nieposłuszni nakazowi Pana (Mat. 24:36).

Piotr, w swej mowie podkreślił, że to, co się wydarzyło w Jerozolimie, jest wypełnieniem się wielu proroctw dotyczących Mesjasza. Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła (Dz. Ap.2:39). Dni ostateczne są długie i bogate w treść, jak to zostało powiedziane, że odnosiło się do obecnych za dni apostołów, jak i ich potomstwa. Jak zostało zaznaczone, że znaczenie tych słów "dni ostateczne" tłumaczy nam kontekst, a nie autorzy danych opracowań. 'Dzień Pański', miał być poprzedzony wszystkimi znakami, które zapowiadał prorok Joel. Jednakże proroctwo Joela nie wypełniło się w całości, szczególnie wiersze od ( Dz. Ap. 2:19-21). I uczynię cuda w górze na niebie i znaki na dole na ziemi, krew i ogień, i kłęby dymu. Słońce przemieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim przyjdzie dzień Pański wielki i wspaniały. Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie. Te słowa wypełnią się w dniu Pańskim, o czym mówią wszystkie rozdziały eschatologiczne.

 

Wymyślone dni ostateczne

Charles Taze Russell w III Tomie Wykładów Pisma Świętego na s. 15 pisał:
Koniec czasu, okres 115 lat, od roku 1799 do roku 1914 jest szczególnie zanotowany w Piśmie Świętym. Koniec czasu, albo przygotowania Jehowy liczy się od roku 1799 do 1914 i chociaż odznacza się wielkim rozmnożeniem umiejętności, większem, aniżeli w jakimkolwiek czasie przedtem, to jednak zakończy się czasem wielkiego ucisku, jakiego nigdy jeszcze nie było.

W książce pt. "Prowadzenie rozmów na podstawie Pism", na stronie 78 postawiono pytanie: Dlaczego Świadkowie Jehowy twierdzą, że "dni ostatnie" rozpoczęły się w roku 1914?
Rok 1914 wyznaczyły proroctwa biblijne. (...) Potwierdzeniem poprawności tej daty jest okoliczność, że stosunki światowe, które miały się ukształtować w tym okresie, nastały od roku 1914 - dokładnie tak, jak to zostało przepowiedziane. (...).

Jednak kiedy zapowiadane pokolenie roku 1914 wymarło, w Przebudźcie się! w stopce redakcyjnej z 1995 roku możemy zauważyć typowe dla organizacji podstępne wycofywanie się z wcześniej głoszonych nauk:
Co najważniejsze czasopismo to umacnia zaufanie do obietnicy danej przez Stwórcę, że zanim przeminie pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo.
Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do obietnicy naszego Stwórcy, że obecny niegodziwy i pełen bezprawia system rzeczy zostanie zastąpiony przez nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo.

Czy w ciągu jednego miesiąca Bóg zmienił obietnicę daną "niewolnikowi" z 1914 roku na ? Wszechmocny Bóg, nigdy, nigdzie, i nikomu takiej obietnicy i daty nie dawał: (że nie ma przeminąć pokolenie 1914 roku zanim wypełnia się proroctwa związane z drugim przyjściem Pana Jezusa). "Podstępny "niewolnik" cichaczem w stopce redakcyjnej, wycofał się ze swego niechlubnego proroctwa. Czyż tak roztrąbiona i pewna nauka nie wymagała szerszego omówienia? Skryto ją tak, jak niechlubny "Dom Książąt" w książce pt: Świadkowie Jehowy Głosiciele Królestwa Bożego na s 76. Przecież nikomu nie przeszkadzało, że Rutherford sobie w nim mieszkał, ale atak skierowany na innych chrześcijan i ich budowle, nie pasował do medialnego wizerunku Organizacji, aby potulny sługa Boży w osobie Prezesa Rutherforda, mieszkał w 'pałacu'.
Russell wyznaczając rok 1799 jako datę rozpoczęcia dni ostatecznych, przytacza te same argumenty, co jego spadkobiercy znani dziś jako, Świadkowie Jehowy, choć oni wyznaczyli przyjście Pańskie na rok 1914. Nie ma takiego miejsca w Biblii, w którym byłoby zaznaczone, że Pan Jezus powiedział, iż będzie to miało miejsce w latach od 1799 do 1914 jak pisał Charles T. Russell.
Dni ostatnie wcale nie miały rozpocząć się od Przyjścia Pańskiego jak wskazał prorok Joel, a wyjaśnił to apostoł Piotr. Uczniowie pytali zmartwychwstałego Jezusa: ... "Panie, czy w tym czasie odbudujesz królestwo Izraelowi? Rzekł do nich: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swej ustanowił" (Dz. Ap.1:6,7). Pan Jezus nie wspomniał im nic o swym powtórnym przyjściu, ale o zadaniu, jakie mieli do wykonania. "Ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi" (Dz. Ap. 1:8). Dni ostatnie nie rozpoczęły się w 33 roku n.e. na co wskazał ap. Piotr. Potwierdzają to proroctwa biblijne. Jednak wielu nauczycieli ma problem z przyjęciem proroctwa tak, jak zostało ono zapisane.
Kiedy Pan Jezus mówił o swoim powtórnym przyjściu zadał pytanie: Tylko, czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łuk.18:8 b). Nic Pan tu nie wspomina o inteligencji, ale o wierze. Może w oczach tych nauczycieli ludzie, którzy dają wiarę Biblii uchodzą za głupich, nie ma w tym nic nowego. Nie po raz pierwszy wierni chrześcijanie uchodzą, za ludzi niedouczonych. Nie jest dziś dobrze widziany prosty przekaz ewangeliczny, i nic w tym nie ma nowego: A widząc odwagę Piotra i Jana i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, dziwili się; poznali ich też, że byli z Jezusem (Dz.Ap.4:13).
Jestem święcie przekonany, że kiedy Pan Jezus mówił o spadających gwiazdach, wiedział co mówi. Ja Mu wierzę, bo: "On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach Jego". (1 Piotra 2:22). On pyta: "Któż z was może mi dowieść grzechu? Jeśli mówię prawdę, dlaczego nie wierzycie mi?" (Jan 8:46).

'Ostateczne dni' - to oczywiście dni poprzedzające koniec świata i paruzję Chrystusa. Takiego rozumienia domaga się kontekst. Warto jednak zauważyć przy okazji, że sam przymiotnik w NT 52 razy, u Pawła 6 razy) w NT nie zawsze podsuwa sens eschatologiczny. (Lity do Tesaloniczan i Pasterskie Pallottinum 1979 Poznań-Warszawa s 433)

Tom III s.55 u.2

Przebudźcie się! 10/1995 r. s 4

Przebudźcie się! 11/1995 r. s 4