Zakaz przyjmowania szczepionek

Na temat szczepienia "Ciało Kierownicze" wypowiadało się dwa razy:

  • szczepienie jest bezpośrednim pogwałceniem Wiecznego przymierza jakie Bóg zawarł z Noem po potopie.
  • Szczepienie,
    jako bezpośrednie wstrzykiwanie materiału zwierzęcego do strumienia
    krwi jest bezpośrednim pogwałceniem świętego prawa Boga Jehowy.
  • Dowiedziałem
    się (pisze były świadek Jehowy William Center, który w tamtych latach
    pracował w Domu Betel w Brooklynie i był odpowiedzialny za odpisywanie
    listów) z Lederle Laboratories, które produkowały szczepionkę przeciw
    ospie, że powstawała ona w procesie, który nazywał się avianzation,
    gdzie była  ona hodowana w rozwijających się kurzych embrionach, przy
    czym w ogóle nie używano krwi.

Czy Bóg zmienił zdanie?

Ku mojemu zdziwieniu (pisze William Center w liście skierowanym do
zborów z 15 kwietnia 1952 roku Towarzystwo przemawiające w imieniu
Boga, zmieniło zdanie na temat szczepionki. Między innymi w liście
czytamy:
"w sprawie szczepionek każdy po­winien decydować za siebie, a więc brak jakichkolwiek sprzeciwów natury Biblijnej".
"Próbowałem w jakiś sposób usprawiedliwić Towarzystwo, ale jakim prawem
w to wszystko mieszali Boga. Błędny zakaz szczepienia wywołał kilka
poważnych problemów. Na przykład: warunkiem przyjęcia do szkoły było
przedstawienie zaświadczenia o szczepieniu. Wielu rodziców wolało nie
posyłać dzieci do szkoły niż pogwałcić prawo Strażnicy. Inni używali
kwasu w celu wypalenia dziury na udzie, która miała symulować bliznę po
szczepieniu. Pielęgniarz Kaplan podpisywał zaświadczenia, które Joanna
- (później moja żona) przedstawiła władzom szkolnym, aby uzyskać wstęp
do szkoły.
Kuzyn Joanny miał trochę mniej szczęścia. Podczas wypalania ciała,
które miało symulować szczepienie, nieszczęśliwie kwas rozlał mu się na
udo, blizny zostały do dzisiaj. Powiedziano mi, że A.E. Ilett, lekarz w
Bethel wypisywał zaświadczenia bez szczepienia. Musiało tak być, bo bez zaświadczenia misjonarze nie mogliby opuścić kraju.

To nie jedyne ofiary Towarzystwa Strażnica. W książce pt.: "Wiara w
Marszu", pióra długoletniego ŚJ., czytamy, że: "Z Ministerstwa Zdrowia
wydało polecenie, aby zaszczepić mężczyzn w wieku poborowym. Wszyscy
Świadkowie odmówili i dlatego zostali uwięzieni w izolatkach."

(Złoty Wiek 2/4 1931 r. s.293 wyd. ang)

(Złoty Wiek  24 kwietnia 1935 s. 471 wyd. ang.)