Drugie owce

"Mam i drugie owce, które nie są z tej
owczarni; również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać
będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz" (Jana 10:16).

O
jakich owcach, inaczej mówiąc, o jakim narodzie mówił Pan Jezus?
Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w Ewangelii Mateusza 15:24: "Jestem posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela" .
Pan Jezus zburzył przegrodę, która dzieliła pogan od Izraela i od Boga. Apostoł w liście do zboru w Efezie pisze: "Byliście
w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy
przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na
świecie. Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w
Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. Albowiem On jest
pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w
ciele swoim stojącą po środku przegrodę z muru nieprzyjaźni. On zniósł
zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc po­kój, stworzyć w sobie samym
z dwóch jednego nowego człowieka. I pojednać obydwóch z Bogiem w jednym
ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaciół. I przyszedłszy,
zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko.
Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu"
(Efez. 2:12-18).
Poganie
przypominali owce bez pasterza,. Apostoł Piotr pisał o nich: "Byliście bowiem zbłąkani jak owce, lecz teraz nawróciliście się do pasterza i stróża dusz waszych" (1 Piotra 2:25).
Podczas nawrócenia się Pawła Pan Jezus powiedział do Ananiasza, aby przekazał mu, że: (...) narzędziem wybranym, aby zaniósł imię mo­je przed pogan i królów, i synów Izraela (Dz. Ap. 9:15).
Nawróceni Izraelici mieli problem z zaakceptowaniem postanowienia
Bo­żego dotyczącego pogan. Kiedy nawrócił się Korneliusz i cały jego
dom. Rodowici Żydzi stawiali Piotrowi za­rzuty: "Mówiąc: Poszedłeś do mężów nieobrzezanych i jadłeś z nimi". (Dz. Ap. 11:3).
Kiedy Piotr wyjaśnił im jak wielkie rzeczy czyni Bóg, i jak go doświadczał: "A gdy to usłyszeli, uspokoili się i wielbili Boga, mówiąc: Tak więc i poganom dał Bóg opamiętanie ku żywotowi" (Dz. Ap. 11:18).
Natomiast Żydzi bluźnili i przeciwstawiali się temu, co głosił Paweł. "Wtedy Paweł i Barnaba odpowiedzieli odważnie i rzekli:
"Wam to najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je
odrzucacie i uważacie się za niegodnych życia wiecznego, przeto
zwracamy się do pogan. Tak, bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem cię
światłością dla pogan, Abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi. Poganie
słysząc to radowali się i wielbili Słowo Pańskie, wszyscy ci, którzy
byli przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli"
(Dz. Ap. 13:46-48).
Na ten temat można by jeszcze wiele pisać, ale nigdzie nie znajdziemy w
Biblii takiego podziału jaki znajdujemy w nauce Świadków Jehowy. Bi­blia mówi o zbawionych i potępionych, Żydach i poganach,
ale trudno dopatrzyć się tych, którym by nie wolno było narodzić się z
Ducha, tylko mają być ochrzczeni chrztem wodnym i uwierzyć w to, co
głosi grupa ludzi, która nazwała się Ciałem Kierowniczym, czy
"niewolnikiem". Zechciejmy teraz zapoznać się z tą nauką, aby pomóc
tym, którzy stali się niewolnikami tej drogi.

Wielki Lud

Słowa "wielki lud", lub "wielka rzesza", znajdujemy w Księdze
Objawienia 7:9. Na podstawie tego wersetu drugi prezes Towarzystwa
Strażnica w 1935 roku ogłosił, że jest tu mowa o ludziach, którzy nie
muszą narodzić się z Ducha, ponieważ oni będą żyć wiecznie na ziemi.
Jedna ze Strażnic podjęła ten temat pisząc, że:

Nauka Towarzystwa Strażnica
Zgodnie
z tym, w jakiej kolejności opisane są wydarzenia w 7 rozdziale
Objawienia, objaśnienie wizji o "wielkiej rzeszy" podano dopiero wiosną
roku 1935, gdy już od 20 lat trwało "zakończenie systemu rzeczy",
rozpoczęte w roku 1914. Rzecz miała miejsce 31 maja 1935 roku na
zgromadzeniu zorganizowanym w stolicy Stanów Zjednoczonych. Z tej
okazji J.F. Rutherford, ówczesny prezes Towarzystwa Strażnica, wygłosił
odczyt na temat, "ludu wielkiego" i wyjaśnił, że nie jest to wtórna
klasa niebiańska, lecz klasa ziemska, innymi słowy "drugie owce"
należące do "właściwego pasterza". Wiadomość tę opublikowano później na
łamach czasopisma Strażnica. Odtąd "właściwy pasterz" zaczął zwoływać
swe "drugie owce", a one jęły słuchać jego głosu i iść za nim.

W innej książce napisano:

"Wielka rzesza nie dozna przemiany swej natury z ludzkiej w
duchową i dlatego nie potrzebuje usprawiedliwienia przez wiarę, ani
przypisania jej sprawiedliwości, czego dostępuje 144000 "wybranych". Nie będzie też potrzebować przypisania ludzkiej doskonałości przez wiarę w krew Chrystusa,
będzie natomiast potrzebować rzeczywistej doskonałości w ciele przez
dodającą otuchy, oczyszczającą pomoc mesjańskiego Królestwa Bożego - i
tego dostąpi podczas tysiącletniego królowania Chrystusa".
Natomiast w Biblii czytamy, że wszyscy, którzy mają wejść do Królestwa Bożego muszą narodzić się z wody i Ducha (Jan 3:3-7).
Inne świadectwo
Przypominam sobie, że na początku 1935 roku, jakieś sześć miesięcy po zwolnieniu z więzienia, przy stole w Betel wywiązało się szereg dyskusji na temat tożsamości "ludu wielkiego" (Obj. 7:9,13, Biblia Gdańska). Niektórzy wyrażali pogląd, że jest to drugorzędna klasa niebiańska, jak uczył pierwszy prezes Towarzystwa Strażnica, brat Russell. Inni dowodzili, że "lud wielki" składa się z mających nadzieję ziemską.
Brat Rutherford nie wypowiadał w tej spra­wie swego stanowiska. Wielu
tych, którzy należeli do Organizacji Świadków Jehowy na początku lat
trzydziestych mieli wątpliwości czy powinni się ochrzcić:
Zostaliśmy pionierami jeszcze przed chrztem, ponieważ nie rozumiano wtedy dokładnie, czy spodziewającym się życia na ziemi jest potrzebny.
Dnia 24 lipca 1932 roku dałem się ochrzcić w Vandercook Lake, w stanie
Michigan, po czym okazało się, że mam inną nadzieję, właściwą
pomazańcom i potwierdzoną 'świadectwem ducha' Rzym. 6:16).

W
okresie od 30 maja do 3 czer­wca 1935 roku miał się odbyć kongres w
Waszyngtonie. Cała ro­dzina Betel w radosnym nastroju pojechała tam
wynajętym pociągiem. W drugim dniu zgromadzenia brat Rutherford
przedstawił za­chwycającą nowinę, że "lud wielki" istotnie jest klasą
ziemską. W kulminacyjnym punkcie przemówienia poprosił: "Czy wszyscy mający nadzieję życia wiecznego na ziemi mogliby powstać" Mniej więcej połowa z 20.000 obecnych wstała z miejsc. Wtedy brat Rutherford oznajmił: "Oto lud wielki". Zapadła cisza. W chwilę potem ogarnęła nas nieopisana radość i długo nie mogliśmy się uspokoić.

Nauka Russella na temat wielkiej rzeszy

Na temat siódmego rozdziału Objawienia wiersze od 9 -17 Russell, założyciel tej nauki miał całkiem odmienne zdanie:"Ci,
którzy kochają obecny świat, ale Pana zupełnie nie opuścili i
przymierzem nie pogardzili, są ciężko doświadczani i oczyszczani przez
ogień utrapień. Apostoł określił to jako oddanie ich szatanowi w celu
zniszczenia ciała, aby duch (nowo spłodzona natura) mógł być zachowany
na dzień Pana Jezusa (1Kor. 5:5). Jeśli we właściwym usposobieniu
przyjmą te karania, we właściwym czasie zostaną przyjęci na poziomie
duchowym. Będą mieli wieczne duchowe życie, takie jak mają aniołowie,
lecz stracą nagrodę nieśmiertelności. Będą służyli Bogu w Jego
świątyni, stojąc przed tronem z palmami w rękach (Obj. 7:9 -17).

Russell
w latach (1878-1916) nauczał, że "wielka rzesza", ludzi, będzie żyć
wiecznie w niebie, natomiast Rutherford w 1935 roku, przekwalifikował
ich do życia wiecznie na ziemi.
Nie ulega wątpliwości, że w tym
przypadku rację miał Russell. Jeśli tak - to dlaczego jego następca to
zmienił? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. W miarę lat wzrastała
liczba członków Organizacji, a zbawionych miało być tylko 144.000. W
1935 roku było ich około 70000 - czyli prawie połowa, reszta miała się
rekrutować z tych, którzy stali się chrześcijanami od 33 roku n.e. do
powstania tej nauki w 1935 roku. Wobec powyższej sytuacji drugi prezes
szukał rozwiązania i znalazł je w siódmym rozdziale Objawienia.

Nadinterpretacja 144.000

W wierszach od 1- 8 gdzie jest mowa o dwunastu pokoleniach Izraela, o czym wyraźnie mówi wiersz czwarty: "I
usłyszałem liczbę tych, których opatrzono pieczęcią: sto czterdzieści
cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich plemion izraelskich"

(Obj. 7:4). Choć werset ten wyraźnie mówi o hebrajczykach, Rutherford
zmienił naukę o Izraelu i przemianował go na Izrael duchowy, przyjmując
liczbę literalnie, a pochodzenie symbolicznie, co jest
charakterystyczne w ruchach badackich.

Sto czterdzieści cztery tysiące uznał za godnych życia w niebie,
natomiast ludzi z wiersza dziewiątego skazał na wieczne życie na ziemi:
"Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł
zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków,
którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z
palmami w swych rękach"
(Obj. 7:9).

Rutherford podobnie jak wyżej zastosował tą samą zasadę:

  • "tłum wielki"- przyjął literalnie,
  • natomiast miejsce gdzie ten lud stoi, przeniósł na ziemię.

Obowiązuje w tym temacie twarda nie podlegająca dyskusji nauka. Z
innych tematów mogłeś się przekonać, że nie znajdziesz w Biblii takiej
nauki, jaką głosi Organizacja. Może wobec tego zapytasz, kto będzie żył
na ziemi przez tysiąc lat? Księga Objawienia 20:8 mówi: I wyjdzie (szatan) by zwieść narody (...).
Będą tam ludzie z wszystkich narodów, którzy przeżyją Armagedon. Nie do
nas jednak należy oceniać, jakie kryteria będą zastosowane do osób,
które 1000 lat będą żyć na ziemi, a nie mieli udziału w pierwszym
zmartwychwstaniu.

Nauka Pana Jezusa i apostołów była jasna: Idąc na cały świat,
głoście ewangelią wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony
zostanie będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. (Marka
16:15,16). Co to znaczy, nie rozumiano wtedy dokładnie, czy spodziewającym się życia na ziemi jest potrzebny chrzest.
Co jest w tym temacie do zrozumienia. Nie zrozumiano, czy nie dano
wiary Pismu? Zboczenie z drogi pra­wdy w kwestii chrztu wy­łoniło
na­stępny problem. Kim jest wielka rzesza? Przecież Biblia wyraźnie o
tym pisze, że stoją w niebie, przed tronem (Obj. 7:9-17).

Jedna, dwie czy trzy owczarnie?

"Dzięki innemu promieniowi światła uświadomiono sobie, że Jezus mówił nie o, dwóch, ale o trzech owczarniach (Jana, rozdział 10). Były to:
l) owczarnia żydo­wska, której odźwiernym był Jan Chrzci­ciel,
2) owczarnia namaszczonych dzie­dziców Królestwa oraz
3) owczarnia "drugich owiec", mających nadzieję ziem­ską (Jana 10:2, 3, 15, 16;

W rozdziale 7 Księgi Objawienia, gdzie mowa jest zarówno o 144 000 duchowych Izraelitów,. jak i o "wielkiej rzeszy", powie­dziano tylko o grupie 144 000, że są naznaczeni "na swych czołach" tą "pieczęcią", jako
"niewolnicy naszego Boga". Wynika stąd, iż Bóg z góry przewidział także
różnice w ostatecznych przydziałach miejsc, to znaczy niebo lub ziemię.
Faktu tego nie zmienia nawet okoliczność, że wszyscy są wprowadzeni w
stan zbawienia, ponieważ "wielka rzesza", jak 144 000, uznaje Jezu­sa
Chrystusa za "Baranka Bożego, który usuwa grzech świata* (Jana 1:29,36(
1 Jana 2:x1,2). W ten spo­sób wchodzący w skład "wielkiej rzeszy"
istotnie "wyprali swe sza­ty i wybielili je we krwi Baranka" (Obj. 7:
9,14).

Czas przyszły
Wielka rzesza i 144.000 pojawią się dopiero w okresie Wielkiego Ucisku. Dla niewolnika nie ma to większego znaczenia. Ma większe problemy jak wyjść z poprzednio zakręconych 'proroctw'.
A zatem każda grupa, która podszywa się pod tę 'wielką rzeszę' przed nastaniem Wielkiego Ucisku,
jest fałszerstwem. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że ta grupa jest
już w niebie. To prawda, że będzie w niebie, ale nie w czasie trwania,
ale przy końcu Ucisku, z którego wtedy dopiero wyjdzie. Zostaną powołani jak wszyscy zbawieni w dniu przyjścia Pańskiego (Mat. 13: 36-43).

 

 

 

 

Strażnica CII/15 s. 17 § 20 rok 1981

Życie wieczne w wolności synów Bożych s. 250 § 22

Boski Plan Wieków-Tom I , s 226 (Podkreślenie SN)

Strażnica 10/1995 s 24 p 13 (podkreślenie autora)

Strażnica CII/5 s 4 rok 1981 (podkreślenie autora)