Jeremiasz człowiek słowa


Jeremiasza często utożsamia się ze słowem Bożym. Czym było słowo dla Jeremiasza? "Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, nurtujący w moim ciele, czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem Jer. 20:9 b) Czy moje słowo nie jest jak ogień - wyrocznia Pana Jer. 23:29
Bóg sam porównuje swoje słowo do ognia, który nie oszczędza niczego, nie daje spokoju i trawi to czego dotknie. Nie możemy patrzeć tylko na Słowo z daleka, podziwiać i słuchać. Nie można dać się dotknąć ogniowi i pozostać nie naruszonym, ponieważ gdy ogień nas dosięgnie, sparzy. Kontakt z żywym słowem zapala nas, porusza, aż wybuchniemy płomieniem. (Rzym.12:11)
Aby uczyć jak prorok, nie wystarcza teologia, ale potrzebne jest jeszcze palące spotkanie z Bogiem. Nie wystarcza znajomość pojęć religijnych, trzeba poczuć w sobie ogień: Oto uczynię słowo moje ogniem w twych ustach, a lud ten drewnem, które ogień pochłonie. (Jer. 5:14) Słowo, które wypowiadał Jeremiasz, jest ogniem trawiącym, najpierw jego samego, a potem innych, by ich przemienić.
Słowo jak niepokój
Chodzi o odczucie, które nie daje nam spokoju, wciąż drąży nasze wnętrze. Moje łono, moje łono! Wić się musze w boleściach! Ściany mego serca Burzy się we mnie serce - nie mogę milczeć (Jer. 4:19) Słowo jak młot: Czy moje słowo nie jest jak ogień - wyrocznia Pana - czy nie jest jak młot kruszący skałę? (Jer. 23:29) Słowo jak odurzające wino: Rozdziera
się serce we mnie, wszystkie moje członki ogarnia drżenie, jestem jak
człowiek pijany, jak człowiek przesycony winem - z powodu Pana i Jego
świętych słów.
(Jer. 23:9)

Słowo nas oświeca, kształtuje, żywi i zmienia

  • otwiera nowe horyzonty, pobudza nas, wzrusza
  • sprawia, że zaczynamy kochać, doprowadza nas do szaleństwa i pozbawia wyrachowanego rozsądku
  • skłania nas do całkowitego oddania

Słowo jest podporą, murem, pewnością i pocieszeniem

Uczynię z ciebie dla tego narodu niezdobyty mur ze spiżu. Będą
walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo Ja jestem z tobą, by cię
wspomagać i uwolnić.
(Jer. 15:20) Pan jest moją siłą, moją twierdzą, moją ucieczką w dniu ucisku. Do ciebie przyjdą narody z krańców ziemi... (Jer. 16:19) Ale
Pan jest przy mnie jak potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną
i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i
niezapomnianą hańbą (Jer. 20:11)
Bóg zsyła na proroka swego sytuacje trudne, pełne przeciwieństw, ale zapowiada, że nigdy nie będzie sam i nie ma się czego obawiać.

Ja i Słowo

Jaki jest mój stosunek do Słowa? Codzienny trud nie polega na mocowaniu się z poszczególnymi sytuacjami, lecz na trwaniu w nieugiętej postawie. Na
wytrwaniu do końca. To bardzo ciężka walka - wszyscy jesteśmy zdolni do
jakiegoś spektakularnego gestu, umiemy dokonać jednego lub kilku
heroicznych wyborów. Potrafimy podjąć kilka ważnych decyzji, ale prawdziwym trudem jest wytrwałość trwania na posterunku, wierność przez całe życie wierność w Kościele
Jednak najgroźniejszą pokusą jest: lenistwo, gnuśność, znużenie, banalność, nuda, zmęczenie tą stałą gotowością, czuwaniem: Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie - upomina Jezus (Mat.26:41 Największą pokusą może być chęć porzucenia wiary. Poddanie się biegowi rzeczy - rezygnacja z walki i płynięcie z prądem. Jest wielu chrześcijan, którzy na zewnątrz są pełni godności i wiary, a wewnątrz są jak wygasłe piece, zwyciężone i zrezygnowane.
Jaki związek ma Słowo Boże z trudem wytrwałości czuwania? Powinno być
poszukiwaniem motywacji do tego by trwać, nie tracić nadziei. Pomagać
odzyskać straconą energię. Odnowić zużyte siły, ożywiać naszą
codzienność
Kiedy jesteś pozbawiony kontaktu ze Słowem, jesteś pozbawiony, źródła odnowienia umysłu i serca,
które pozwala żyć i szukać zawsze tego co najlepsze. Odnajdywać
wskazówki niezbędne do dalszego trwania. Wnikanie w Słowo Boże jest
tryskającym źródłem, które ożywia nowe siły, daje twórczy język.
Czuwajmy, aby się w pewnym momencie nie okazało, że jesteśmy ociężali,
mętni, niemi, jak studnia w miasteczku, która nagle wysycha

Gdy Słowo Boże milknie, jest to najbardziej dramatyczna sytuacja, powodem może być nasz grzech: I
Ja również wybiorę dla nich utrapienia i sprowadzę na nich zło, którego
się obawiają, ponieważ wołałem, a nikt nie odpowiadał, mówiłem ale nie
słuchali. Owszem czynili zło w oczach moich i wybrali to, co Mi się nie
podoba (Iz. 66:4)

Słowo Boże do nas nie przemawia, kiedy
okazujemy się niedbali. Wydawało się nam, że dostatecznie żeśmy go
poznali, nie staraliśmy się go zgłębić i wsłuchiwać się. W takim
przypadku należy na nowo podjąć ćwiczenia, pokonać lenistwo, w pokorze
odnowić nasze stosunki z Bogiem. Może należy spodziewać się jakiejś
próby (Jan 11 r. śmierć Łazarza, brak odpowiedzi do Daniela 10:13. Może
odejść ochota do modlenia się i zajęcia czymś innym. Powód moje
lenistwo, lub doświadczania przez Boga. ważne jest abyśmy posuwali szli
do przodu, a nie stali w miejscu. Ale jeśli wytrwamy, mimo ciemności i
mroku, przejdziemy zwycięsko próbę. Bóg wie kiedy potrzebny jest nam
posiłek, (Joz. 1:8) dlatego miej radość w czytaniu Słowa. On odsłania
nam się w Słowie lub za nim się ukrywa.

Co rozumieć pod pojęciem "pamięć"?

Pomnij na słowo swoje dla Twojego sługi, przez które mi dałeś nadzieję. (Ps. 119:49) Podtrzymaj mnie według swojej obietnicy, bym żył; nie zawiedź mojej nadziei (Ps. 119:116) "Przypomnij mi, że jestem synem obietnicy, spraw, abym nie zapomniał o Twojej obietnic" (Ps. 119:49,52,55)
Dawid wciąż przypomina niejako Bogu o przymierzu, że jest Jego
kosztownym pasem, Jego chwałą, Jego skarbem. Przez Słowo wzbogacamy
naszą pamięć. W dzisiejszych czasach ludzie mają trudności z
zapamiętywaniem. Natłok podawanych informacji, Telewizja swoją porcją
obrazów wymazuje z naszej pamięci przeżyte doświadczenia. Nie jesteśmy
pokoleniem, które żyje pamięcią; żyjemy raczej wrażeniami. Nie pamięta
historii. Pamięć jest ubogaceniem historii, którą Bóg tka dla nas dzień
po dniu, i staje się wdzięcznością i uwielbieniem.

Cała Biblia jest nasycona pamięcią.

Przypominając sobie Twe wyroki odwieczne, Panie doznaje pociechy. (Ps. 119:52) Pamięć
jest podstawą wielkich życiowych wyborów. Wielu chrześcijan podejmuje
błędne decyzje, ponieważ nie pamięta interwencji Boga w historii.
Potrzebna jest ocena obiektywna, aby ocenić swoje życie, czego
doświadczyliśmy, co przeżyliśmy. Słowo biblijne jest szkołą
całościowego oceniania własnych losów społeczeństwa, Kościoła.

Pamięć, a uczucia

Pamięć nie jest jedyną podstawa działania ludzi. Często wydaje się
nam, że kierujemy się logiką, a tym czasem kierujemy się uczuciem,
antypatią czy sympatią. Niekiedy spostrzegamy, że nie są to uczucia,
jakich byśmy sobie życzyli, chcielibyśmy aby były one piękne,
uporządkowane. Często uczucia nam rozkazują, dlatego powinniśmy
uporządkować własną sferę uczuć. Dojrzałość to umieć panować nad swymi
uczuciami, emocjami. Słowo Boże uczy nas podporządkowane uczuć, gdzie
uczucie wzrasta, rozsądek maleje. Przykłady Abrahama, Mojżesza, Dawida,
Jeremiasza, Pawła pomagają nam odróżnić uczucia negatywne od
pozytywnych, budujące a nie niszczące.
Ileż razy zrozumieliśmy się
sami czytając historie Dawida, czy Dzieje Apostolskie. Zobiektywizować
uczucia, to móc poddawać je wartościowaniu, by móc odróżnić odczucia
negatywne, wprowadzające zamęt, które szkodzą, osłabiają zdolność sądu,
prowadza do goryczy, odbierają odwagę. Od uczuć pozytywnych, które
rodzą w nas ufność, pogodę ducha, wytrwałość. Biblia jest wspaniałą
szkołą rozróżniania uczuć. Nad naszymi odczuciami może duży wpływ
wywierać świat, który wchodzi w kolizję z nauką Biblii: Zasadą uczucia ewangelicznego:
to czuć tak jak Jezus Chrystus. (Filip. 2:5-8) Co kieruje Twoimi
uczuciami? Co cię przeraża? Co chciałbym w nich uporządkować?

Dar i oddanie

Słowo Boże jest darem. Przez Słowo, Bóg mówi - daj mi siebie. Żywi
mnie swym życiem. Głosi mi swą miłość, swą moc, swoje bóstwo. Jest
przyjacielem wiary i zawierzenia Bogu, który objawia mi się jako Jezus
pokorny, ubogi i posłuszny, cierpliwy i ukrzyżowany dla mnie. W ten
sposób staje się dla mnie wspaniałym antidotum przeciw ześwietczałej
kulturze, przeciw cywilizacji.